Dwóch szpiegów i quiz – czyli o grach imprezowych

Okres karnawałowy to czas imprezowy, który niezbyt sprzyja ogrywaniu, długich i ciężkich gier. Ludzie spotykają się w różnych okolicznościach i miejscach, ale generalnie panuje tak zwana zabawowa atmosfera. Nie da się ukryć, że nie jest to dobry moment do rozgrywki w Twilight Imperium. Co innego jeśli na stół wyjmiemy IKnow, Mamy Szpiega, czy Tajniacy Obrazki, czyli trzy gry, które w minionym roku najczęściej trafiały na nasz stół w imprezowym gronie.

Co to za gry?

Większość z was zna Tajniaków. Czesi wypuścili na rynek rodzaj gry w skojarzenia ze słówkami na kartach, przeznaczoną dla dwóch drużyn. Można zauważyć pewne podobieństwo do legendarnych kalambur, w które wszyscy graliśmy. Wersja Obrazkowa jest skrzyżowaniem Tajniaków z Dixitem. Zasady i przebieg rozgrywki są niemalże identyczne, ale zamiana słów na obrazki spowodowała, że nowa edycja jest zauważalnie inna od pierwowzoru. Wesoła atmosfera współpracy w drużynie i kombinowania „co szef miał na myśli”. Teoretycznie gra jest przeznaczona dla ośmiu osób, ale nie ma problemu z rozszerzeniem składu.

Mamy Szpiega to hit pochodzący ze Wschodu. Rosyjscy autorzy, wcześniej niż Vlaada Chvatil w Tajniakach uznali, że szpiegowskie klimaty idealnie sprawdzą się w grze imprezowej. Rozgrywka jest podobna do wszystkich innych gier ze zdrajcą, aczkolwiek zamiast wykonywania jakichkolwiek misji, odbywa się swego rodzaju wzajemne przesłuchanie graczy. Gra jest przeznaczona dla góra 8 osób i nie można tej liczby przekroczyć – są tutaj ograniczenia elementów, które nam na to nie pozwolą. W czasie partii panuje duszna atmosfera podejrzliwości, wzajemnej nieufności, oskarżeń i strachu przed dekonspiracją.

IKnow jest grą quizową dla dwóch do sześciu graczy. To co ją wyróżnia to mechanika obstawiania. Im mniej podpowiedzi otrzymamy w czasie odpowiadania na pytanie, tym wcześniej możemy obstawiać szanse przeciwników na poprawną odpowiedź. Przy ogólnym ciężarze pytań i szczątkowych informacjach przy pierwszych podpowiedziach, okazuje się, że nierzadko grę wygrywają dobrze obstawiający zamiast tych, którzy błyszczeli wiedzą. Dodać trzeba, że z uwagi na poziom trudności i różnorodność pytań, my zawsze gramy w parach i w ten sposób siadamy do IKnow nawet w 12 osób.

Jak się w to gra?

Vlaada Chvatil jest znany jako genialny projektant gier. Stworzył fantastyczną grę komputerową Original War, a także szereg planszówek. Jak wygląda rozgrywka w Tajniaków Obrazki? Na stole rozkładamy cztery wiersze składające się z pięciu kolumn kafelków. Na każdym kafelku mamy jakiś obrazek, mniej szczegółowy niż w Dixicie, ale idea jest taka sama. Dzielimy wszystkich graczy na dwie drużyny, każda ma swojego szefa. Szefowie podglądają kartę ustawienia agentów. 7 kafelków odpowiada niebieskim agentom, 7 czerwonym, 1 podwójnemu agentowi, 1 zabójcy, a reszta neutralnym obserwatorom. Szef może powiedzieć jeden wyraz i jedną liczbę. „Święta pięć” oznaczają, że pięć obrazków kojarzy się mu ze świętami, a drużyna może wskazać do sześciu kafelków w tej turze. Turę przerywa pierwszy zły wybór graczy, lub pas. Zadaniem drużyny jest odgadnięcie pozycji swoich agentów, zanim się uda to przeciwnikom. Grę kończy również wskazanie zabójcy, co skutkuje natychmiastową porażką zamordowanej drużyny.

W Mamy Szpiega każdy z graczy na początku rundy otrzymuje jedną kartę. Jeden z nich dostaje kartę szpiega, pozostali karty lokacji. Wszyscy gracze poza szpiegiem otrzymują tę samą lokację, ale różne funkcje w tychże miejscach. Szpieg nie wie gdzie jest, ale każdy gracz przed swoją kolejką może podejrzeć arkusz ze wszystkimi lokacjami. Co wane, żeby fakt ten nie zdekonspirował zdrajcy, każdy powinien obowiązkowo przed zadaniem pytania patrzeć w arkusz przez kilka sekund. Pierwszy gracz zadaje pytanie dowolnej innej osobie o coś związanego z aktualną lokalizacją. Celem graczy jest zdemaskowanie szpiega, zanim ten zorientuje się gdzie jest. W związku z tym odpowiedzi na pytania nie mogą być dawane wprost, a gdy dodamy do tego zawód wpisany na każdej karcie, zamieszanie wśród graczy może być olbrzymie. Jeśli szpieg nie ujawnił się wcześniej to rozgrywka kończy się po upływie ustalonego czasu i następuje głosowanie kim jest szpieg.

W IKnow jeden z graczy (lub par w naszym przypadku) bierze do ręki kartę i wybiera jedną z czterech kategorii: kultura, historia, świat, ludzie. Następnie zadaje pozostałym graczom pytanie, które zwykle jest tak ogólne jak: który aktor? Zgodnie ze wskazówkami zegara, gracze decydują ile podpowiedzi chcą usłyszeć jedną, dwie, czy trzy. Im wcześniejsza pozycja na torze odpowiedzi tym wcześniej możemy obstawić, czy naszym przeciwnikom uda się odpowiedzieć na pytanie, czy nie. Poprawna odpowiedź po pierwszej podpowiedzi to 3 punkty, po drugiej 2 punkty, po trzeciej 1 punkt. Przykładowa pierwsza podpowiedź do pytania jaki aktor to: „Brał udział w wojnie fińsko rosyjskiej”, a trzecia „jest odtwórcą roli Sarumana we Władcy Pierścieni”. Im dalej tym łatwiej. Poprawne obstawienie to 1 punkt, złe to minus 1 punkt. Gra kończy się gdy jeden z graczy osiągnie 20 punktów.

Podsumowanie

Tajniacy Obrazki to kolejne fenomenalne dzieło Vlaady Chvatila. To niesamowite jak czeski autor bierze znane od wielu lat mechaniki i w interesujący sposób łączy je, tworząc coś zupełnie nowego. Pierwsi Tajniacy byli absolutnym hitem, a Obrazki są grą jeszcze lepszą. Mamy tutaj dixitowe odczucie, gdzie patrząc na obrazki musimy się domyśleć o co autorowi chodziło, a przecież sami mamy z konkretnymi rysunkami masę własnych skojarzeń. Im więcej ludzi tym większy chaos, ale też sposób dochodzenia do odpowiedzi jest dużo zabawniejszy dla postronnego obserwatora. Gdyby spisywać zabawne teksty rzucane przez graczy w trakcie rozgrywki, to byłyby one pewnie dłuższe niż cały ten wpis. Idealnie nadaje się do grania na imprezie, można w to bez problemu zaangażować osoby niegrające i szybko powinny się wciągnąć w rozgrywkę. Osobiście równie dobrze bawię się jako zwykły gracz jak i szef, ale bez wątpienia ta druga rola jest dużo bardziej stresująca. Świetna gra, kolejne zwycięstwo Chvatila na arenie planszówkowej.

Mamy Szpiega jest grą dobrą. Ma ciekawie zaimplementowany system zdrajcy, lokacje są pomysłowe, a wykonanie graficzne gry jest udane. Niestety nie do końca wiem kiedy powinna być grana. Jeśli spotykamy się w grupie typowych graczy, to raczej na poważniejsze tytuły i Spyfall zostaje wtedy na półce. Jako imprezówka gra niestety sprawdza się średnio. Powodują to trzy rzeczy. Po pierwsze duszna atmosfera, niezbyt dobrze współgra z zabawą i śmiechem, z jakim mamy do czynienia na towarzyskich wypadach. Po drugie część graczy nie radzi sobie z byciem szpiegiem, nie wytrzymuje tego stresu i strachu przed dekonspiracją. Po trzecie w części towarzystwa ta gra nie ma sensu. Niektóre osoby mają absurdalne skojarzenia i idee, które totalnie wywracają grę szpiegowi do góry nogami. W tym momencie taki pechowy szpieg wpada przypadkowo, bo ktoś sobie wymyślił jakiś absurd związany z daną lokacją. Na zasadzie skoro jestem pracownikiem banku to na pewno kradnę pieniądze. Nie kradniesz!? Jesteś szpiegiem!? W tym momencie szpieg się ujawnia: pewnie jestem na statku pirackim… Powoduje to niesamowitą irytację u grającego szpiegiem, bo przegrywa niejako przez słabość swojego przeciwnika.

IKnow to najlepszy tytuł quizowy w jaki grałem. Wprowadzenie mechaniki obstawiania, która jest zależna od ilości podpowiedzi jakie otrzymamy, jest świetnym pomysłem. Gra się w to naprawdę przyjemnie, ale jeśli chodzi o użyteczność imprezową to jest kilka warunków. Po pierwsze towarzystwo musi się pogodzić, że na większość pytań po pierwszej, a nierzadko i po drugiej podpowiedzi, nie będą w stanie dać poprawnej odpowiedzi. Po drugie nie ma sensu grać z osobami, które cieszą się z porażki innych graczy i uwielbiają komentarze w stylu „jak mogliście tego nie wiedzieć, to takie proste”. Po trzecie nie jest to gra dla osób, które mają olbrzymią potrzebę wygrywania. Niestety losowość kart, pech w kolejności zadawanych pytań powodują, że są takie partie których wygrać nie idzie. Jeśli jednak w waszym towarzystwie powyższe trzy problemy nie występują to śmiało można się za IKnow brać. Genialna taktyka w obstawianiu, blefowanie przy odpowiedzi, rozsądne wybieranie kategorii uwzględniając wiedzę znajomych, zaskakujące olśnienie w kluczowym momencie gry (nie miałem pojęcia, że wiedziałem tyle o Etiopii – nadal nie mam pojęcia skąd), przy IKnow spędzicie naprawdę wartościowe chwile, które później będziecie dobrze wspominać.

Werdykt

Jak widzicie z powyższych trzech gier absolutnym hitem imprezowym dla mnie są Tajniacy Obrazki. Vlaada znowu to zrobił. Genialna gra, która sprawdzi się w każdym towarzystwie i zaangażuje dowolną liczbę osób. Regrywalność jest olbrzymia, a cena śmiesznie niska w porównaniu do pozytywnych reakcji i odczuć wśród grających. Wydaje mi się, że wersja obrazkowa jest ciekawsza niż słowna, bo nie dość, że budzi odczucia podobne do Dixita to też łatwiej do niej namówić nowych graczy. Drugim w kolejności tytułem byłoby IKnow. Jeśli wasze towarzystwo chce się po prostu pobawić w grę i nie ma problemu z wyśrubowanym poziomem niektórych pytań, to będzie to dobry pomysł. Świetny wybór jeśli mamy do czynienia z 10-12 osobami, a mimo wszystko chcielibyśmy w coś zagrać. Gra trwa dłużej niż pozostałe i wymaga większego skupienia, ale można się dzięki niej nauczyć wielu ciekawych rzeczy i dowiedzieć się więcej o własnej wiedzy, o którą byście siebie nawet nie podejrzewali. Ostatnim moim wyborem byłoby Mamy Szpiega. Choć sam tytuł jest niezły to nie nadaje się na imprezy. Ciężka atmosfera, stres, problematyczne zasady, faworyzowanie osób, które znają już ten tytuł i lepiej kojarzą lokacje w nim występujące. Do tego jako jedyny może być grany w góra 8 osób co i tak nie jest sugerowaną liczbą graczy. Myślę, że można go traktować jako rozrywkę na koniec spotkania w klubie planszówkowym, lub poboczną pozycję podczas wieczoru geeków, ale nie jako dobrą propozycję dla ogółu społeczeństwa podczas imprezy karnawałowej.

  • Patrycjusz Dwulicjusz

    Pomocny tekst. Przekonał mnie do nabycia Tajniaków-obrazków 😀 I know mamy i lubimy a tajniacy klasyczni jacyś tacy… Jestem pewien, że z tymi będzie dużo lepiej. Dzięki i pozdrawiam! 🙂