Przemyślenia na koniec kwietnia

Kwiecień był bardzo ciężkim miesiącem jeśli chodzi o czas możliwy na poświęcenie planszówkom. Ledwie dwadzieścia partii, a na blogu dwa unboxingi i jedna recenzja. Nie tak to powinno wyglądać, ale maj zapowiada się dużo lepiej. Poza samokrytyką chciałbym jak zwykle napisać kilka słów o Gale Force 9, wspomnieć o kilku nowościach wydawniczych, z których jedna wydaje się co najmniej kontrowersyjna i pożegnać fenomenalnego recenzenta zza oceanu. W kwietniu odbył się również festiwal fantastyki Pyrkon, na którym ogłoszono laureatów nagrody „Planszowa Gra Roku 2017” – w skrócie faworyci wygrali i nie było niespodzianek.

Star Realms zostanie wydany po polsku

W czasie świąt wielkanocnych Board Game Girl podzieliło się informacją o wydaniu polskiej edycji Star Realms przez bliżej nieznanego wydawcę. Choć jest to wiadomość niepotwierdzona to powinniśmy zaufać Kubie i anglofobiczni gracze mogą już szykować portfele na zakup perełki jaką jest ta gra. Nie wiem czy pamiętacie, ale recenzja Star Realms była pierwszym tekstem na tym blogu, zaraz po przedstawieniu mojej skromnej osoby, a sama gra zyskała 8,5 i trzecie miejsce na podium w moim podsumowaniu roku 2016. Ciekawe czy będziemy mieli do czynienia z kampanią na wspieram.to, czy z tradycyjnym modelem sprzedaży. Patrząc na rozbuchaną linię wydawniczą Star Realms to wydaje mi się, że będziemy świadkami kolejnej udanej akcji crowdfundingowej. Nawiasem mówiąc wspomniałem o tym, że jakiś polski wydawca mógłby zdecydować się na spolonizowanie Hero Realms, które jest sukcesorem opisywanego tu tytułu. Bardzo dobrze, że jednak zdecydowano o wydaniu oryginału. Wersja fantasy zupełnie nam nie podeszła i jest jednym z większych dotychczasowych rozczarowań planszówkowych tego roku.

Wieści z kwadrantu Alfa – Borg ubiegnie Kardasjan?

Czas na wieści związane z moim „ulubionym” tematem, czyli dodatkami do Star Trek Ascendancy. Gale Force 9 zapowiedziało wydanie dodatku Borg, który ma umożliwić granie z graczem NPC i to nie tylko w wariancie trzyosobowym, ale także dwuosobowym czego część osób domagała się od samego początku. Co ciekawe pierwsze informacje wskazywały na premierę dodatku już za chwilę, później gruchnęła wieść o przybyciu Borga późnym latem, następnie obsługa klienta GF9 przebąkiwała coś o rychłym wydaniu dodatku, a obowiązującym obecnie terminem jest Gen Con 2017. Teraz jednak pojawia się najciekawsza kwestia. Dopiero co zapowiedziany Borg może zadebiutować przed Kardasjanami, którzy mieli mieć swoją premierę w sierpniu 2016, a których ulotka powiadamiająca o dostępności była stałym elementem pierwszego wydania podstawki. Kuriozalna sytuacja robi się coraz bardziej absurdalna. Czy coś takiego jest w ogóle możliwe? Tak gdyż GF9 zmieniło fabrykę produkującą im gry, więc jeśli teoria o zatrzymaniu dostawy Kardasjan i Ferengi przez Chińczyków jest prawdziwa to taki obrót sprawy jest realny. W tym temacie nie można być jednak niczego pewnym.

Słuchaj wszystkiego, nie wierz niczemu – 190. zasada zaboru Ferengi

Tajniacy Bez Cenzury

Rebel zdecydował się wydać kolejną edycję hitu Vlaady Chvatila Tajnacy, tym razem z podtytułem Bez Cenzury. Kojarzycie pewnie drużynową, w gruncie rzeczy familijną grę, opartą na skojarzeniach i wspólnym dociekaniu co autor miał na myśli? Była to gra roku 2016, a po sukcesie tej edycji wydano Tajniacy: Obrazki. Pomysł na obrazkową wersję wziął się z popularności chałupniczej wersji Tajniaków, polegającej na graniu w tę grę przy pomocy kart z Dixita. Osobiście uważam wersję obrazk0wą za świetną i nie chcę zarzucać CGE odcinaniu kuponów od sukcesu. Teraz jednak twórcy postanowili skorzystać z kolejnego chałupniczego rozwiązania – grania w Tajniaków przy pomocy kart z Cards Against Humanity. Wersja Bez Cenzury (oryginalnie  Deep Undercover) to znów słowa na kartach, ale tym razem o seksualnym podtekście. Przeglądając karty w angielskiej wersji to w sumie nie podtekście, a wręcz erotyczno/pornograficznym wydźwięku. Z gry familijnej robi się gra dla hermetycznych środowisk, wieczorów kawalerskich i licealnych imprez. Nie wiem czy to dobry kierunek i jestem mocno sceptycznie nastawiony do tej edycji Tajniaków.

Terraformacja Wenus

Na forum gier planszowych ukazała się relacja z rozgrywki w prototypową wersję dodatku do Terraformacji Marsa – Wenus. Osoba, która podzieliła się wrażeniami na temat nadchodzącego rozszerzenia to sam Piotr Kątnik – prezes Rebela. Dzięki otwartej polityce informacyjnej Wydawnictwa i fenomenalnej otwartości na polskich graczy, mogliśmy się dowiedzieć co kryje nowy produkt braci Fryxelius. Dodatek skupi się na terraformowaniu planety Wenus. Poza nową planszą otrzymamy pięć nowych korporacji, które nie będą znacząco odbiegać od tych z podstawki, ale na pewno będą stanowić ciekawe urozmaicenie gry. Do tego oczywiście dojdzie sporo nowych kart – będzie ich pięćdziesiąt pięć i są one całkowicie związane z nową planetą. Z tego co można było się dowiedzieć, są one drogie i mają wysokie wymagania, jednak oferują znaczące nagrody, na przykład cztery punkty zwycięstwa na koniec gry, czy trzy symbole pozwalające w prostszy sposób budować kolejne karty. Sama plansza Wenus wprowadza nowy tor terraformacji, który choć nie jest związany z kończeniem gry, to podnosi nasz Współczynnik Terraformacji, więc pozwala nam wzmacniać ekonomię bez przepychania się o miejsce na Marsie. Nowe mechaniki, nowa plansza, nowe karty to wszystko przekłada się na nowe strategie. Sam zastanawiałem się jak przełoży się to na stały czas rozgrywki w Terraformację Marsa. Okazuje się, że twórcy rozwiązali to w sposób, który na pierwszy rzut oka będzie budził sprzeciw ortodoksyjnych fanów podstawowej gry. Otóż na koniec każdego pokolenia, aktualny pierwszy gracz podnosi dowolny współczynnik nie biorąc za to nagrody, czyli podnosi tlen, temperaturę, terraformację Wenus, lub kładzie nowy ocean na planszy. Z jednej strony wydaje się to dziwnym rozwiązaniem, z drugiej wprowadza nowy element strategiczny do gry. Ja braciom Fryxelius w tej kwestii zaufam ponieważ pokazali już, że znają się na optymalizacji czasu rozgrywki jak mało kto.

Planszowa Gra Roku 2017

Podczas konkursu Maskarada w ramach festiwalu fantastyki Pyrkon została przyznana nagroda Planszowej Gry Roku 2017. Nagroda jest oczywiście przyznawana grom wydanym w 2016 roku. Jest to pierwsza edycja po zmianie formuły. Kapituła składa się z ogólnie pojętych ekspertów planszowych, a gry zgłaszają wydawcy wedle własnego uznania, ale w ramach określonego regulaminu. W pierwszym etapie mogliśmy zaznaj0mić się ze wszystkimi zgłoszonymi tytułami, które zostały zweryfikowane jako zgodne z wytycznymi konkursu. W drugim etapie znalazły się gry, które zostały wskazane przez kapitułę większością głosów. W trzecim etapie, czyli jako nominowane do nagrody, znalazły się gry które uzyskały najlepsze średnie oceny przyznane przez członków Kapituły. Następnie każdy członek kapituły przesyłał listę uszeregowanych gier spośród tych nominowanych. Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach byli wybierani systemem IRV.

  • najpierw głosy zostają policzone według pierwszego miejsca na kartach do głosowania;
  • jeśli żaden z kandydatów nie uzyskał większości (powyżej 50% głosów), kandydat, który w pierwszym liczeniu otrzymał najmniej głosów, zostaje wyeliminowany, a głosy na niego oddane zostają przyznane pozostałym według drugiego miejsca na kartach głosowania;
  • proces powtarza się, aż do uzyskania przez któregoś z kandydatów większości głosów;
  • w przypadku remisu w którymkolwiek momencie, sprawdzane jest który z kandydatów osiągnął większą liczbę głosów w kolejnych poprzedzających rundach głosowania. W przypadku dalszej niemożliwości rozstrzygnięcia głosowania (takie same wyniki we wszystkich poprzednich rundach) pozostaje remis (stosowany zarówno do eliminacji, jak i do zwycięstwa).

Skomplikowane, ale prowadzące do wiarygodnych wyników. W ten sposób wyłonieni zostali zwycięzcy w poszczególnych kategoriach:

  • Planszowa Gra Roku 2017 Nagroda Główna: Terraformacja Marsa.
  • Zaawansowana Gra Roku 2017: Terraformacja Marsa
    Nominowane: Concordia, Pola Arle, Scythe, T.I.M.E. Stories
  • Gra Roku 2017 Dla Całej Rodziny: Domek
    Nominowane: Kingdomino, Timeline Polska, Wybuchowa mieszanka, Wyspa Skye
  • Gra Roku 2017 Dla Dzieci: Epoka Kamienia Junior
    Nominowane: Ciasteczkowe Potworki, Leo, Straszny Dwór, Time’s Up Kids
  • Najlepsza Tematyczna Gra Roku 2017: Star Wars Rebelia
  • Najlepsza Oryginalna Grafika: Scythe – Jakub Różalski
  • Najlepszy Debiut: Domek – Klemens Kalicki
  • Najlepszy Polski Autor: Filip Miłuński
  • Nagroda imienia Michała Gościniaka: Adam Badura

Zwycięzcom gratuluję.

Słowem komentarza: Terraformacja była murowanym faworytem, ale pozytywnie zaskoczyła mnie nominacja dla Concordii w kategorii Zaawansowanej Gry Roku. To świetna gra autorstwa niedocenianego Maca Gerdtsa. W pozostałych kategoriach raczej również nie było wątpliwości kto wygra. Rok 2016 był bardzo dobrym rokiem planszówkowym, ale kilka gier zdecydowanie wysunęło się ponad poziom reszty i zgarnęło zasłużone laury przy ogólnej aprobacie społeczności.

Koniec Discriminating Gamera

Każdy z Was ma swojego ulubionego recenzenta. Takiego z którego wyborami planszówek się zgadzacie, wasze top listy są podobne, wiecie, że jeśli On coś poleca to Wy powinniście w to zagrać. Odpowiada wam jego styl pisania, lub kręcenia filmów i szanujecie jego ogólnie pojęty warsztat. Moim ulubionym zagranicznym recenzentem jest Cody Carlson z kanału Discriminating Gamer. Ameritrashowiec, fan historii i science-fiction. Wielbiciel i wyznawca Twilight Imperium 3ed. Z początkiem kwietnia pochwalił się, że jedno z jego największych życiowych marzeń zaraz się spełni – będzie robił doktorat i zostanie wykładowcą na uczelni w Texasie. Niestety wiąże się to ze znacznym, a może nawet zupełnym, ograniczeniem aktywności kanału Discriminating Gamer. Olbrzymia strata dla recenzenckiego świata, ale trzeba pamiętać, że planszówki to nasze hobby. W naszym życiu prywatnym gry planszowe zajmują ważne miejsce, ale nigdy nie powinny być kulą u nogi, która nas w jakiś sposób ogranicza i blokuje. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Cody’emu szczęścia i mieć nadzieję, że jednak uda mu się połączyć nową ścieżkę zawodową z kanałem Discriminating Gamer. Good luck Cody.

W co grałem w tym miesiącu?

W kwietniu udało się rozegrać ledwie dwadzieścia partii w osiem tytułów. Lwią część wyniku wypracował Pandemic: Legacy. Udało nam się tę grę skończyć, wynik końcowy mieliśmy bardzo dobry. Końcówka kampanii choć lepsza niż poprzednie miesiące, nie zachwyciła mnie tak bardzo jak zapowiadali ludzie na forum, czy koledzy którzy już kampanię w Pandemica skończyli. W dużej mierze problemem była nudna dla nas mechanika Pandemii, ale sama historia przedstawiona przez grę również nas nie zachwyciła. Elementy Legacy były zrobione dobrze, ale sama gra jako taka nie budziła nawet w połowie takich emocji jak SeaFall Legacy. Oczywiście Pandemic jest dużo lepszą grą, a SeaFall był popsuty, ale mimo wszystko o partiach w nowsze Legacy myślałem przez cały okres między naszymi grami, a o miesiącach w Pandemicu zapominałem po pięciu minutach. Na drugi sezon raczej się nie zdecydujemy.

Grą miesiąca zostaje Ciężarówką Przez Galaktykę z Dodatkową Przyczepą. Świetna gra Vlaady Chvatila, która jest przesiąknięta klimatem rozpadającego się kosmicznego złomu. Fenomenalny tytuł, który powinien się spodobać każdemu. Proste zasady, masa śmiechu, ale i wymóg kreatywnego myślenia „po inżyniersku”. O tej grze powiedziano już naprawdę dużo i nie chcę się powtarzać, ale widok statku przepołowionego na pół przez mały meteor, czy składanej na szybko pokraki przypominającej bardziej kosmiczną meduzę niż drapieżnego orła… Absolutny hit na naszym stole, który nie wiedzieć czemu był przeze mnie przez te wszystkie lata kompletnie pomijany.

W kwietniu udało nam się zagrać również kilka partii w Master of Orion, która jest krótką i prostą karcianką o budowie kosmicznej cywilizacji. Szału nie ma, ale można pograć bez poczucia straconego czasu. Poza tym mieliśmy wreszcie okazję rozegrać partię 7 Cudów Pojedynek z dodatkiem Panteon – w skrócie mała rzecz, a bardzo polepsza wrażenia z rozgrywki. Poza tym na stół trafił również Star Realms, Terraformacja Marsa i Multiuniversum.

Na oddzielny akapit zasłużył jednak Jorvik. To nie jest tak, że nie gram w gry Euro. Concordia jest Euro grą, a szalenie mi się podoba. Hansa Teutonica jest typowym Euro, a swego czasu często trafiała na stół na spotkaniach SMF. Gdy Tycjan zaproponował mi ogranie tej gry w ramach patronatu ZnadPlanszy stwierdziłem, że czas dać szansę Stefanowi Feldowi. Niestety dla mnie jest to definicja nudnej gry, w której nic się nie dzieje i której cała mechanika jest ograniczona do przetasowania kart i jednej jedynej fazy gry. Nie jestem chyba w stanie zrozumieć do kogo Jorvik jest adresowany i zaczynam doceniać rozbudowane mechaniki Osadników z Catanu… Więcej znajdziecie w mojej recenzji, ale na dziś gra ta otrzymuje tytuł rozczarowania kwietnia.

  • Teraz mam taką zabawę – patrzę na nagłówkowy screen i zastanawiam się czy wiem z którego filmu / odcinka to jest 🙂 (tu akurat było prosto 🙂 )