Star Trek Ascendancy – unboxing dodatków

Po upływie roku, zwanym w żargonie fanów Okresem Wielkiego Opóźnienia, w sklepach planszowych na terenie USA i Unii Europejskiej pojawiły się dodatki do Star Trek Ascendancy. Oficjalny „relaunch” miał miejsce na GenCon50 i powinien wprowadzić serię z powrotem na właściwe tory.

Na okładce dodatku z Ferengi mamy oczywiście Wielkiego Nagusa Zeka i dwóch innych Ferengi, których nie kojarzę z imienia. Co innego pudełko z Kardasjanami – Wielki Dowódca, Prawdziwy Patriota, Niezrozumiany Bohater, Architekt Wielkiej Kardasji Gul Dukat i jego następca Twórca Niepodległej i Dumnej Kardasji Legat Damar. Poza tą dwójką obecny jest również Aamin Marritza, znany z popularnego odcinka Duet, gdzie podszywał się pod Gula Darhe’ela, rzeźnika z obozu pracy Galitep.

Muszę Wam się przyznać, że uwielbiam plansze gracza w Star Trek Ascendancy. Są one małymi konsolami taktycznymi, znanymi z serialowego oryginału. W wypadku Ferengi od razu zorientujecie się, że w życiu każdej rasy najważniejsza jest jedna rzecz. Profit.

Ferengi nie mogą budować ośrodków kultury, ale mogą kupować punkty kultury za produkcje. Latinum jest wieczne – pamiętajcie o tym. Kardasjanie mają z kolei obsesję na punkcie ekspansji. Muszą zajmować kolejne planety i je okupować. Daje im to punkty kultury, ale potrzebują statków na orbicie, aby korzystać ze zdolności produkcyjnych podbitych planet. Z jakiegoś nieznanego powodu, podbite narody nie chcą dorzucić swojej cegły do budowy Wielkiej Kardasji, mimo olbrzymich zasług Kardasjan dla ich rozwoju…

Dodatki wprowadzają również masę nowych planet, połączeń międzyplanetarnych i żetonów potrzebnych do rozegrania cztero i pięcioosobowej rozgrywki. Poza Ferenginarem i Kardasją Prime, mamy tutaj również, znane wszystkim fanom Star Treka, Badlands, Briar Patch, czy Bajor – które notabene jest najbardziej kulturalnym miejscem w świecie Star Trek Ascendancy.

W pudełkach znajdziemy również niezbędne do gry statki, karty flot, węzły kontrolne, karty eksploracji i rozwoju. Nazwałbym je technologiami, ale Ferengi nie do końca rozwijają się naukowo w tej grze. Ogólnie poziom wykonania jest dobry, ale karty są bardzo, bardzo cienkie i wymagają koszulkowania.

Statki Ferengi to standardowe okręty klasy D’Kora. Używali ich zarówno kupcy jak i maruderzy. Warto również zwrócić uwagę na startowe ich ulepszenie. Ferengi Commerce Authority (Agencja Handlu Ferengi). F C A.

Pozwala ona zbierać jeden punkt produkcji za każdą planetę przeciwnika, nad którą orbitują statki Ferengi. Jest to bardzo klimatyczne rozwiązanie i zmienia sposób gry w Star Trek Ascendancy.

Zamiast technologii, Ferengi rozwijają Zasady Zaboru Ferengi!

Uwielbiam Zasady Zaboru Ferengi. Swego czasu znałem sporo na pamięć, więc wprowadzenie ich do gry bardzo mnie ucieszyło. Co równie ważne, zostały one wykorzystane w naprawdę sensowny sposób. Weźmy przykładowo:

Zasada Zaboru Ferengi #98: Każdy człowiek ma swoją cenę.

To konkretne ulepszenie pozwala nam płacić produkcją, za plusy do rzutu kostką, przy próbie Hegemonii na planecie. Fenomenalne rozwiązanie.

Kontrakty Handlowe Ferengi działają inaczej niż te należące do innych ras. Zamiast stałego zysku, zapewniają ich posiadaczom dopływ produkcji, równy liczbie kontrolowanych systemów, ze statkami Ferengi na orbicie. Na dziesięć nowych kart eksploracji tylko dwie są standardowymi kryzysami, podobnymi do tych z podstawki, ale wykorzystującymi nowy system testów dyplomacji. Rozwiązuje się je w prosty sposób – rzucamy kostką i dodajemy nasz poziom Ascendencji. Jeśli wynik jest wyższy niż wymagana liczba, to przechodzimy test pozytywnie. Mechanizm ten jest wykorzystywany także w pozostałych ośmiu kartach – sojusznikach. Jeśli takowy sojusznik wejdzie już do gry, to albo będzie odpowiednikiem zwykłego Kontraktu Handlowego, albo specjalnym handlowcem, który będzie wędrował dookoła stołu. Wielki Nagus Zek daje nam dobrać dwa produkcji, ale jednocześnie pozwala wędrować statkom Ferengi po naszych terenach. Doktor Reyga pozwoli ulepszyć tarcze płacąc koszt produkcją. Gaila pozwoli ulepszyć broń płacąc koszt produkcją. Wiecie – kuzyn Gaila handluje bronią i ma tyle pieniędzy, że stać go na jego własny księżyc.

Floty Ferengi nie służą do walki. W przeciwieństwie do pozostałych ras, ich zgrupowania statków mają za zadanie rozszerzyć ich zdolności handlowe maksymalnie szeroko – najlepiej na całą znaną galaktykę. Ich standardowe zgrupowanie siedmiu statków można przetłumaczyć jako oddział specjalny do spraw windykacji. Nie wiem kto w Gale Force Nine odpowiada za klimat tych gier, ale jest po prostu geniuszem.

Nie mogę się doczekać aż będę mógł zagrać jako Ferengi. Wydaje się, że będą prezentować zupełnie inny styl niż pozostałe rasy. Wszystko opiera się na handlu i produkcji. Dokładnie tak jak powinno być.

Nie myślcie, że dodatek wprowadzający Kardasjan wypada gorzej! Te statki klasy Galor… Może nie jestem aż takim ich fanem jak romulańskich D’deridex, ale te okręty wojenne naprawdę mi się podobają i ich widok w Star Trek Ascendancy cieszy moje oko.

Karty rozwoju Kardasjan są dość defensywne i skupiają się na umocnieniu ich władzy na zajmowanych terytoriach. Z punktu widzenia klimatycznego po raz kolejny jest świetnie. Kardasjańskie obozy pracy, protokoły konfiskacji, czy niebezpieczna i wszechpotężna kardasjańska Obsydianowa Kasta.

Karty eksploracji, które wprowadzają Kardasjanie, nie są tak oryginalne jak sojusznicy Ferengi, ale także są ciekawe. Novum są konfrontacje, które wprowadzają niespodziewane spotkania trzeciego stopnia między naszą flotą, a przeciwnikami. Zawieszenie broni zmusza nas do zamienienia się kontrolą planet z Kardasjanami. Ciekawe co na to Maquis… Kardasjańska delegacja, w zależności od naszych stosunków ze Związkiem, powoduje utratę wszystkich kontraktów handlowych, lub pozwala natychmiast czerpać z nich zysk.

Floty Kardasjan są mocno związane z ich umiejętnościami rasowymi. Flota nadzorcza jest idealnym uzupełnieniem kardasjańskich obozów pracy, Flota Szturmowa ułatwia nam podbijanie nowych planet, a Hunter Killer znacząco wspomoże nas w początkowych starciach. Jak zwykle w serii Ascendancy, wszystko jest odpowiednio dobrane do danej rasy.

Kardasjanie to rasa nastawiona na powolną ekspansję i umacnianie swoich wpływów na już podbitych terytoriach. Powinno się nimi grać ciekawiej niż Klingonami, którzy w mojej opinii byli znacząco słabsi od Federacji i Romulan w podstawce, ale tak samo jak ziomkowie Worfa, wymuszają oni na nas podbój nowych planet i sianie zniszczenia w galaktyce.*

Ogólnie dodatki zostały wykonane na dobrym poziomie, choć 130 zł to zbyt wygórowana cena, w stosunku do ilości elementów. Nie da się ukryć, że osoby którym spodobała się podstawka i tak są zmuszone kupić choć jedno z tych pudełek, żeby wreszcie móc przeprowadzić czteroosobową rozgrywkę. Klimatycznie wszystko jest – jak zwykle w Gale Force Nine – na najwyższym poziomie i dla fana Star Treka samo przeglądanie tych kart jest świetną zabawą.

* Część zatwardziałych fanów Star Treka twierdzi, że Ascendancy nie jest dobrą egranizacją. Zbytnio skupia się na aspekcie wojennym i konflikcie, gdy przygody kapitanów Gwiezdnej Floty były o pokojowej eksploracji, rozwoju naukowym i problemach moralnych. Mój ulubiony Star Trek to jednak Deep Space Nine, który zdecydowanie obrał tematykę wojenną, a jedna z moich ulubionych scen, dość dobrze pokazuje o co chodzi w Star Trek Ascendancy:

  • A ja muszę poczekać aż dodatki wrócą do sprzedaży bo ktoś je wykupił z mojego lokalnego sklepu.. prawda Sebastian? 😛

    • Zasada Zaboru Ferengi numer 9: Okazja plus instynkt równa się zysk.

      Co do tego, że znowu są dostępne to bardzo dobrze, bo miałem nadzieję, że uda Wam się zagrać w piątek już z dodatkiem. (Zasada Zaboru Ferengi numer 33: Podlizywanie się szefowi nigdy nie boli.)

      • ale z powodu zasady Ferengi nr 3 „Nigdy nie inwestuj więcej niż to konieczne” planuję zakup na razie tylko jednego dodatku

        • Z trzeciej strony, Zasada Zaboru Ferengi nr 62 jasno mówi, że „Im ryzykowniejsza ścieżka, tym większe zyski”.

          • Tutaj się nie zgodzę. Zysk będzie taki sam w momencie zakupienia kolejnego dodatku za jakiś czas więc zasada nr 3 > zasada nr 62 😛

          • Widzisz pochwaliłeś się, że znowu są dostępne dodatki i ktoś Ci je sprzątnął sprzed nosa.
            Ewidentnie zapomniałeś o Zasadzie Zaboru Ferengi nr 168: „Dyskrecja twoją drogą do sukcesu”.

          • Zdecydowanie pozostało mi już tylko trzymać się zasady nr 7 i mieć uszy szeroko otwarte