Przemyślenia na koniec września

Wrzesień był w moim przypadku miesiącem urlopowym, wobec czego zarówno aktywność na blogu jak i ogólnie planszówkowa mocno osłabła. Mam wrażenie, że wrzesień w branży był bardzo spokojnym miesiącem i mamy do czynienia z ciszą przed burzą. Już w październiku odbędzie się Essen Spiel ’17 i cały wysiłek wydawców poszedł w tym kierunku.

Mimo wszystko udało mi się rozegrać większą liczbę partii niż w sierpniu, a i dobór gier był zacny. TI3, Posiadłość Szaleństwa, Star Trek Ascendancy – narzekać nie można.

Late Pledge i zbliżający się druk Lords of Hellas

Na tej stronie mamy możliwość wykonania late pledge’a Lords of Hellas, a także dokończenia zwykłego KickStarterowego zamówienia. Cała procedura jest szybka i prosta, więc jeśli ktoś tylko ma ochotę wydać sporo pieniędzy, to nie powinien mieć z tym problemu. Z moją recenzją prototypu mogliście się już zapoznać, więc nie będę się tutaj powtarzał. Dodam, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni powinna pojawić się informacja o druku podstawowej wersji gry i ostatecznej wersji instrukcji. Autorzy popełnili kilka zmian, które mają spowodować, że gra będzie lepsza niż wersja, którą miałem okazję testować. Co ważne wydawnictwo zapewnia, że dostawa kopii do wspierających powinna rozpocząć się w drugiej połowie listopada, czyli w przeciwieństwie do This War of Mine nie powinniśmy obserwować tutaj żadnych znaczących opóźnień.

Nemesis leci na KickStartera

Z przyjemnością informujemy, że do projektu wydania gry Nemesis autorstwa Adama Kwapińskiego dołączyło studio Awaken Realms! Jest to jedno z największych na świecie studiów malarskich, w którym powstają przepiękne figurki. Wśród fanów gier planszowych zrobiło się o nich głośno przy okazji kampanii crowdfundingowych This War of MineLords of Hellas i The Edge: Dawnfal. Studio Awaken Realms zadba o niepowtarzalną oprawę graficzną gry, zaprojektuje plastikowe figurki i dostosuje mechanikę gry, a także przeprowadzi kampanię w serwisie Kickstarter.com. – Wydawnictwo Rebel

Niespodziewanie na Kickstarterze pojawi się także gra Nemesis. O ile związek Adama Kwapińskiego z Awaken Realms nie jest dla nikogo tajemnicą, to jednak ogłoszenie kampanii gry, która miała pojawić się na Spiel ’17, jest sporego kalibru zaskoczeniem. Nie wiem, czy mocne pójście w warstwę wizualną i – mam wrażenie – robienie z tego na siłę kolejnego hitu KSowego to dobra droga. Lubię normalną ścieżkę wydawniczą, a Wydawnictwo Rebel chyba mogło się jednak na nią zdecydować. Opóźnienie premiery oznacza też, że gra numer 4 w moich najbardziej oczekiwanych grach 2017 roku, jednak się jeszcze nie ukaże. Dodając do tego fakt, że trzeci na tej liście Pierwsi Marsjanie są dla mnie ogromnym zawodem, recenzje drugiego This War of Mine totalnie mnie nie przekonują, a po złych doświadczeniach z First Martians w przedsprzedaż Alien Artifacts (która nawiasem mówiąc nie okazała się być zbyt popularna) nie zainwestowałem, to wychodzi na to, że jestem dość słabym prorokiem… Jak widać moje przewidywania co do hitów nadchodzącego roku są warte tyle co długoterminowe prognozy pogody.

Semper Fidelis 1918 – gra o oblężeniu Lwowa

Polska historia XX wieku to mało popularny temat w nowoczesnych grach planszowych. Oczywiście mamy Conflict of Heroes: Price of Honour, są gry IPNu, ale tematyka jest bardzo szeroka, a autorzy raczej jej unikają. Niespodziewanie na horyzoncie pojawiła się gra Semper Fidelis 1918, która ma opowiadać o walkach polsko-ukraińskich z wojny 1918 roku o nieodżałowany Lwów. Autor Łukasz Wrona pracował już przy takich grach jak Germania Magna, Piekło Okopów, czy Rok 1863, więc doświadczenie w grach dotykających tematyki wojennej ma. Mocno trzymam kciuki, bo naprawdę potrzebujemy tytułów osadzonych w naszej najnowszej historii. Gra zapowiada się naprawdę ciekawie, a więcej możecie się o niej dowiedzieć z jej Facebookowego profilu.

Valeria podbiła Wspieram.to

Łączona kampania trzech gier Valeriańskich od GFP okazała się być niemałym sukcesem. Zebrano już ponad 100 tysięcy złotych (celem minimalnym było piętnaście tysięcy), a kampania kończy się dopiero ósmego października. Poza Karcianymi Królestwami, można zdobyć również Wyprawy i Wioski. Jeśli jesteście zainteresowani którąkolwiek z tych gier to czym prędzej logujcie się na Wasze konta na wspieram.to i dołączcie do grona szczęśliwych wspierających. Po pojawieniu się w GFP Marcina Ropki komunikacja z wydawnictwem znacząco się poprawiła i nie spodziewałbym się problemów z ich aktualnymi projektami.

Gry planszowe na Androida – to ma sens!

Jestem zachwycony komórkową wersją Cywilizacji Poprzez Wieki. Aplikacja działa całkiem dobrze, dotychczas nie mogłem dokończyć pięciu rozgrywek z powodu problemów z jej funkcjonowaniem, ale ogólnie… W cyfrowe Through The Ages gra się niesamowicie przyjemnie. Wszystko świetnie działa, zasady cyfrowe są świetnie dopasowane do realiów gry asynchronicznej, a oprawa graficzna jest naprawdę ładna i łatwo się do niej przyzwyczaić. Brakuje mi co prawda matchmakingu i łatwego podglądu statystyk (wie ktoś gdzie mogę sprawdzić ile gier rozegrałem?), ale ogólnie jestem zachwycony i namawiam Was do zakupu tej wybitnej gry.

Żona za to katuje komórkowego Star Realmsa – ponad sto gier w ciągu dwóch tygodni, a wszystko (dzięki promocji w Play’u) za 18 groszy (słownie osiemnaście groszy). Tam matchmaking istnieje i dobrze funkcjonuje, a cała gra została idealnie przeniesiona do cyfrowej rzeczywistości. Sam się zastanawiam, czy nie kupić sobie swojej wersji, ale ja już mam TTA i raczej mi to wystarczy.

Star Trek wraca do telewizji

Wyjątkowo wyjdę poza ramy planszowe i poruszę temat science-fiction w telewizji. We wrześniu 2017 najważniejszym wydarzeniem był głośny powrót Star Treka do telewizji! Przygody załogi USS Discovery, odkrywającej nieznane i niedostępne części kosmosu, poznającej niezbadane rasy i nowe cywilizacje. Tzn. tak miało być. W praktyce w pilocie nie zobaczyliśmy nawet tytułowego statku, a cała fabuła sprowadziła się do dziwnego akcyjniaka, który totalnie w poważaniu miał jakikolwiek kanon* i dorobek pięćdziesięciu jeden lat trwania Star Treka… Nawet nie przeszkadzali mi „retuszowani” Klingoni, mimo dziwnego gardłowego akcentu i absurdalnych masek. To po prostu nie był Star Trek jaki znam i pilot zawiódł mnie chyba bardziej niż Star Trek XI od J.J. Abramsa.**

* Co to niby za telepatia międzygalaktyczna!?

**Trzeci odcinek dużo lepszy od pilota i można mieć nadzieję, że NCC-1031 to nie jest przypadkowa numeracja statku.

Całe szczęście FOX zdecydował się powierzyć Sethowi MacFarlane’owi misję stworzenia parodii Star Treka. Okazało się, że jest to dużo bardziej Trekowy twór nie tylko od Discovery, ale nawet od XXI-wiecznej wersji Enterprise’a! Oficjalnie nie mamy tutaj do czynienia z serialem w uniwersum Treka, ale realnie wszyscy wiedzą o co chodzi. Jest to produkcja stworzona w duchu The Next Generation, wśród reżyserów jest Conway, Braga, czy Frakes, a za wszystko odpowiada wspomniany MacFarlane, który jest olbrzymim fanem Star Treka. Niektórych nie przekonują parodystyczne wstawki twórcy Family Guya, niektórzy nie doceniają filozoficzno-moralnych rozterek rodem z Treka, ale większość fanów stawia jednak na Orville (i to już od etapu trailerów, co pokazuje zdjęcie pod tym akapitem). Do tego dodajmy gościnne występy takich aktorów jak Robert Knepper, James Morrison, Liam Neeson, Charlize Theron, czy Patrick Stewart – warto dać The Orville szansę, do czego gorąco namawiam.

W co grałem w tym miesiącu?

We wrześniu rozegraliśmy dwadzieścia partii w dwanaście gier (do tego kilkanaście – kilkadziesiąt w cyfrową wersję TTA). Najwięcej partii zagraliśmy w Great Western Trail. Trzy gry w tytuł Alexandra Pfistera pozwoliły mu wygrać ze wszystkimi grami Uwe Rosenberga w jakie miałem przyjemność zagrać. Ciekawe połączenie kilku mechanik, ładnie zazębiających się i tworzących bardzo ciekawą całość. Dla mnie czołowa gra poprzedniego roku i lepsza od Terraformacji Marsa.

Grą miesiąca powinno zostać Twilight Imperium 3, ale ile razy można nominować ten sam tytuł? Wyróżnienie przyznaję więc Star Trek Ascendancy z dodatkami Cardassian Union i Ferengi Alliance. Udało mi się wreszcie rozegrać grę z dodatkami i jestem wręcz zachwycony! Bardzo Trekowa rozgrywka, świetne podejście do eksploracji, epickie bitwy i totalna porażka mojego Romulańskiego Imperium z prymitywnym Imperium Klingonów. Nie mogę doczekać się kolejnej gry.

Ciężko jest mi wybrać jedną nowość miesiąca. Rozegrałem dwie partie w Posiadłość Szaleństwa 2ed i nawet opisałem wrażenia z tych rozgrywek. Wybitna gra, która wywindowała się bardzo wysoko w moim prywatnym rankingu i to ona dostanie ten tytuł. Udało mi się także zagrać dwa razy w Inis i absolutnie rozumiem czemu kolega Gambit jest tak wielkim fanem tej gry. Świetne area control, które jest lepsze od – tak lubianego przeze mnie – Kemeta. Na stole wylądowało wreszcie także Tales of The Arabian Nights i również bardzo przypadło mi do gustu. Nie jest to do końca gra planszowa, tylko bardziej Dawno Dawno Temu na sterydach, ale bawiłem się przy tym przednio. Wyróżnię jeszcze Talona, który bardzo mi się spodobał i zajął dotychczasowe miejsce Conflict of Heroes – czyli prostej, dwuosobowej gry wojennej w mojej kolekcji.

Rozczarowaniem miesiąca nie będzie, ponieważ Burning Suns było już w sierpniu i nie wiązałem zbyt dużych nadziei z tym, że nagle ta gra mnie w jakikolwiek sposób olśni i zachwyci.

 

  • „Aplikacja działa całkiem dobrze, dotychczas nie mogłem dokończyć pięciu rozgrywek z powodu problemów z jej funkcjonowaniem, ale ogólnie… W cyfrowe Through The Ages gra się niesamowicie przyjemnie. Wszystko świetnie działa…” Dobra, zgubiłem się: działa nieźle, ale trochę nie działa, ale finalnie świetnie działa. 😛 To jak jest koniec końców z tą aplikacją od strony technicznej- rozumiem, że są problemy ze stabilnością?
    Zgadzam się w kwestii GWT, świetny tytuł i aż dziwne, że nie znalazł się na liście gier nominowanych do Gry Roku 2017…

    • To po kolei:
      Są problemy ze skończeniem gry. W czwartej erze potrafi po prostu uniemożliwić Ci dalszą grę. To olbrzymi minus.
      Jest problem ze stabilnością aplikacji w trybie rozgrywki – nazwijmy to – czasu rzeczywistego.

      Poza stabilnością jednak, wszystko jest naprawdę dobrze zrobione i sama rozgrywka jest bardzo dobrze zaprojektowana.

      • Od razu lepiej. 🙂 Kurczę, trochę ostudziłeś mój zapał do zakupu. Mam na tel. Wyścig Narodów i chyba przy nim pozostanę przez następne kilka miesięcy monitorując łatki do cyfrowego TTA.

  • To już mój stały element miesiąca 🙂

    • Dokładnie, mam tak samo- stały punkt programu! 🙂 Sebastianie, poproszę jedynie o zmianę motywu następnym razem, bo za dużo tego Star Treka. 😛 Może Stargate lub Battlestar Galactica? 😀

      • Ale ST to tradycja!
        Raz był B5 😛

        • Wiedziałem, że to napiszesz! 😛 Liczyłem jednak, że wspomnienie Stargate coś w Tobie obudzi… 😀

      • Mi w zasadzie obojętne, bo żaden z tych światów nie jest mój 😉 Ale! Zacząłem oglądać najnowszy ST: Discovery, może… 🙂

        • Stargate to już niestety zamknięty rozdział. Mam wrażenie, że Star Trek też ma już najlepsze lata za sobą. Jeśli szukasz czegoś dobrego, to polecam The Expanse! Dawno nie było tak dojrzałego serialu sci-fi…

  • Rocy7

    Widzę, iż seriale skreślasz również pochopnie jak gry planszowe. Widzisz Star Trek Discovery rozkręca się od 3 odcinka w którym nie tylko widzimy tytułowy Statek, ale też nowych aktorów. Czy to źle, że Discovery idzie trochę w inną stronę niż w eksplorację i
    typowe trekizmy? Na razie ciężko powiedzieć lecz daleki jestem od
    skreślania serialu z tego powodu. TNG, TOS, Voyager moim zdaniem mocno
    wyeksploatowały formułę „to boldly go where no man has gone before”. Już
    DS9 ze swoim szpiegowsko-wojenno-politycznym sznytem odeszło od tego
    pokazując Federację jako niezupełnie kryształową, utopijną wersję ONZ i
    zrobiło to bardzo dobrze całej serii. Granica pomiędzy nauką, a jej
    militarnym aspektem jest bardzo cienka w Discovery. Jest to motyw, który
    może doskonale procentować w kolejnych odcinkach.
    W kwestii zaś kanonu nie pierwszy raz gdy słyszę tego typu utyskiwania fana. „Michael
    keaton nie nadaje się na Batmana”, „Remake Batllestar Galactica?
    Powaliło was???”. Tak samo jak można zrobić spin off odnoszącej sukces
    serii i nawalić (Crusade ze świata Babylon 5) tak samo można zrobić
    remake / retcon / reboot, który będzie dobry.

    • Czytałeś całość czy nie za bardzo?
      ” pilot zawiódł mnie chyba bardziej niż Star Trek XI od J.J. Abramsa.**

      **Trzeci odcinek dużo lepszy od pilota i można mieć nadzieję, że NCC-1031 to nie jest przypadkowa numeracja statku.”

      1) Opisywałem jedyny odcinek jaki miał premierę we wrześniu – był to pilot. Dokładnie były to teoretycznie dwa odcinki.
      2) Napisałem, że trzeci odcinek dużo lepszy od pilota.

      Niczego nie skresliłem, oglądam dalej i kolejny odcinek mnie zaciekawił. W tym sensie rzeczywiście analogia jest sensowna – nie skreślam pochopnie ani seriali ani gier.

      • Rocy7

        A widziałeś mój post po edycji, którą zacząłem równocześnie z Twoim komentarzem?