Przemyślenia na koniec roku 2017

2017 był rokiem dużego rozwoju branży i mojego bloga. Mam wrażenie, że dopiero co opublikowałem na ZnadPlanszy pierwszy tekst, a już mogłem świętować rocznicę mojej działalności. Zleciało szybko, zwłaszcza dzięki dużej intensywności działań polskich wydawnictw, skutkującej nie tylko pojawieniem się nowych tytułów, ale również szaloną popularyzacją naszego hobby. Jestem pewien, że kolejny rok okaże się jeszcze intensywniejszy niż ten miniony.

Essen Spiel 17′

Dla mnie zdecydowanie najważniejsze wydarzenie planszowe tego roku. Jeszcze w październiku myślałem, że wyjazd na Essen Spiel pozostanie w sferze marzeń, ale szczęśliwie pojawiła się propozycja nie do odmówienia i się udało! Zdecydowanie nie żałuję. Możliwość spotkania światowych i krajowych tuzów branży, czy obejrzenia działalności wydawnictw od kuchni to bardzo ciekawe doświadczenie, które powinno procentować w następnych latach. O samych targach już trochę napisałem. Przede wszystkim brakowało mi wiodącej gry Essen Spiel i jakiegoś odważnego innowacyjnego tytułu, który otworzyłby nową drogę dla branży niczym swego czasu Dominion, czy niedawno Pandemic Legacy. Mieliśmy za to wysyp solidnych gier i mnogość stoisk polskich wydawnictw, które cieszyły się dużym zainteresowaniem.

Rozwód między Fantasy Flight Games, a Games Workshopem

Po ogłoszeniu bitewniaka w świecie Runewars, dynamicznego rozwoju X-Winga i braku oczekiwanego dodatku do Zakazanych Gwiazd, mogliśmy się spodziewać, że przyszłość współpracy FFG i GW rysuje się w czarnych barwach. Ogłoszona jeszcze w 2016 roku decyzja o rozstaniu, weszła w życie z końcem lutego 2017. Gry takie jak Zakazane Gwiazdy, czy Chaos w Starym Świecie nie będą już dodrukowywane. Nowym wydawcą planszowym dla Games Workshop stało się WizKids. Lubię tę firmę, ale powiedzmy sobie szczerze, że jakość wykonania elementów ich gier woła o pomstę do nieba, co akurat nijak nie pasuje do produktów sygnowanych logiem GW… Z pewnością możemy czekać na nowe wydanie Talismana, ale stawiam także na „staroświatową” wersję Mage Knighta.

Polskie sukcesy crowdfundingowe

Kiedy w 2016 roku wszyscy byliśmy pod wrażeniem niesamowitego wyniku This War of Mine na Kickstarterze (620k funtów) nie spodziewałem się, że Awaken Realms rozbije bank i zbierze prawie trzykrotnie większą kwotę (1,7mln funtów) w czasie kampanii crowdfundingowej! Dodajcie do tego spory sukces Phalanx Games z reedycją Hannibala (263k funtów dla gry wojennej), czy rekordowe 300k zł na wspieram.to dla gry Stworze, o której w momencie prowadzenia kampanii w zasadzie niewiele było wiadomo. Mało? Board & Dice wydało przez KS Superhot TCG (117k dolarów), a NSKN Games dodatek do Exodusa (84k dolarów). W przyszłym roku czekają nas Kickstartery Nemesisa od Rebela i Awaken Realms, a także U-BOOT od Phalanx Games, Agent Decker od Board & Dice i Dice Settlers od NSKN Games, które również powinny odnieść niemały sukces.

Ofensywa mniejszych wydawnictw

W 2017 roku sporo dużych gier zostało wydanych przez mniejsze wydawnictwa. Kiedyś duże tytuły kojarzyły mi się tylko z Galaktą, Portalem, czy Rebelem (kolejność alfabetyczna). W tym roku bardzo mocno zaatakowało GFP ze Spartakusem, Obecnością, Star Realmsem (który może i jest małą grą, ale z imponującym nakładem) i zapowiadanym Projektem Gaia. Board & Dice wydało niemiecką wersję The Networks (polska wyląduje u nas w tym roku), Cube Century Korzenny Szlak, a Phalanx rozwijał linię Scythe’a. Nie wolno zapomnieć o udanym roku Naszej Księgarni (Gejsze!), a Lucrum Games zapowiedziało Clanka!, którą pierwotnie mieliśmy dostać w 2017. Pewnie mógłbym to opisywać dalej, ale myślę że trend udało się zarysować. Oby wszystkie wyżej wymienione wydawnictwa wytrzymały dużą konkurencję w 2018 roku i dalej się rozwijały!

Planszowy transfer roku

W 2017 roku mieliśmy spory ruch personalny w branży. Kontynuując trend rozpoczęty jesienią 2016 roku przez Bartka i Łukasza z MelanżowniaTV, znani Wam autorzy ZnadPlanszy tacy jak Windziarz, czy Kuba Polkowski rozpoczęli pracę dla odpowiednio Naszej Księgarni i NSKN Games. Awaken Realms może pochwalić się grami takich autorów jak Michał Oracz, czy Adam Kwapiński. Transferem roku jest jednak dla mnie przejście Marcina „Seniora” Ropki z Portalu do GFP. Wszyscy wiemy, że w przeszłości krakowskie wydawnictwo miało „mały” problem z komunikacją z klientami i terminowością wydawania swoich gier. Nie jest oczywiście tak, że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki jest idealnie, ale gołym okiem widać poprawę, a plany na 2018 rok GFP ma naprawdę imponujące. Potrzebowali wzmocnienia „w środku pola” i udało się kogoś takiego pozyskać. International Sales Manager zapowiedział już wydanie nowej autorskiej gry na mechanice AA i jestem bardzo ciekaw jak będzie się ona prezentowała, bez odgórnie narzuconych zmian.

Szał cenowy świeżo upieczonych białych kruków

Koniec współpracy między FFG, a Games Workshopem spowodował szalony wzrost cen nowych i używanych tytułów, które nie będą już dodrukowywane. Rogaty Szczur do Chaosu zwiększył swą wartość już czterokrotnie, a koszt Zakazanych Gwiazd to na dziś około sześćset – siedemset złotych. Dołączyły one do szalonych cen Bożego Igrzyska, Starcrafta, Kemeta, czy Ankh Morpork. Z jednej strony to normalne, że towar którego nie możemy otrzymać zwiększa swoją cenę, ale z drugiej strony tutaj mieliśmy do czynienia z nagłym wzrostem zainteresowania chwilę po wyprzedaniu się gier z magazynów. Przez cały rok było wiadomo, że te produkty zaraz przestaną być dodrukowywane i nie było nagłego szturmu klientów na sklepy. Dopiero gdy nakłady się wyczerpały to ogół graczy obudził się, że chętnie by te gry zakupił. Chciałoby się zacytować Adama Mickiewicza:

Ile Cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto Cię stracił.

Skok cenowy nowych gier

W temacie cen nowo wydanych gier obserwujemy zdecydowany trend wzrostowy. Z tego co można było usłyszeć na Essen trzeba się przygotować na dalsze pogarszanie sytuacji naszych portfeli. Teraz możemy tego tak nie odczuć, ponieważ kurs dolara znacząco spadł (w ciągu roku 75 gr na 1$!), ale koszty produkcji gier w chińskich fabrykach, czy polskich drukarniach idą znacząco w górę. Musimy się przygotować na dalszą falę podwyżek, czego przedsmakiem są ceny nowych gier na Kickstarterze, a także cena nowej edycji Twilight Imperium, która przebiła starą granicę 100$ i wynosi 150$. Co więcej były CEO FFG Christian Petersen twierdzi, że gdyby zrealizowali to co chcieli z tą grą pierwotnie zrobić, cena byłaby dużo, dużo większa…

Podsumowanie działalności bloga

Od rozpoczęcia działalności blogowej opublikowałem 28 recenzji, 15 unboxingów i 23 teksty niełapiące się do pozostałych kategorii. Uważam, że biorąc pod uwagę zmiany w moim prywatnym życiu, jest to wynik całkiem niezły. Najwięcej wejść w jednym dniu zanotowałem w tekście „Pierwsi Marsjanie – ostatnie wrażenia”, ale najpopularniejszym tekstem w ciągu roku było „Twilight Imperium 4 – wrażenia po przeczytaniu instrukcji” . Najwięcej lajków na stronie zebrał „Twilight Imperium 4 – zapowiadane zmiany”. Jestem odrobinę zdziwiony, że te dwa wpisy o TI4ed ‘wygrały’ z unboxingiem i pierwszymi wrażeniami w obu tych kategoriach. Cieszy fakt, że taką popularność zyskały teksty, które nie były standardowymi recenzjami, a analizą informacji o nadchodzącej grze.

Według BGG w 2017 roku zagrałem w 117 różnych tytułów. Najwięcej rozgrywek w jeden tytuł rozegraliśmy w Pandemic Legacy: Season 1 (17 partii). Nie było recenzji tej gry, bo za bardzo nie miałem o czym pisać. Ani mnie nie zachwyciła, ani jakoś specjalnie nie rozczarowała. Osobiście na BGG wystawiłem jej 6/10 i na tym poprzestałem, a sezonu drugiego kupować nie zamierzam. Mam nadzieję, że w 2018 roku będę mógł zagrać więcej partii w tytuły, które mi się naprawdę podobają i że wszystkie gry które będę recenzować takie właśnie będą. Chciałbym również znaleźć czas na więcej tekstów okołogrowych, ponieważ ich pisanie sprawia mi ogromną radość, a ich odbiór jest wśród Was pozytywny. Teksty o rozliczeniu oczekiwań na 2017 rok, nadziejach na 2018 i topka gier granych w 2017 roku pojawią się już niebawem.

Na koniec chciałbym Wam wszystkim życzyć wszystkiego najlepszego w 2018 roku, oby objawił nam się nowy Święty Grall planszówek, moje czarne przepowiednie cenowe się nie sprawdziły, a dodatek do Twilight Imperium 4ed dodał nowe rasy i przywrócił kosmiczne znajdźki!

  • Dzięki za podsumowanie. Ode mnie jak zwykle duży „like” za screeny z Babylon 5 i DS9 😉