• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Patchwork

19 marca 2018/0 Komentarze/w Gry planszowe/Autor Sebastian Adamiak

Założyłem tego bloga z myślą, że będę pisał głównie o grach klimatycznych, science fiction i ewentualne wplatał gry związane z moim drugim ukochanym tematem, czyli historią. Poza drobnymi wyjątkami, do tej pory trzymałem się tego założenia. Skąd więc na tym blogu wpis na temat gry traktującej o szyciu kołderki? Jak zwykle w życiu „winna” jest kobieta…

Przybliżenie gry

Patchwork to dwuosobowa gra autorstwa Uwe Rosenberga oparta zainspirowana sztuką zszywania materiałów w celu stworzenia pstrokatej kołderki. Jest to prawdopodobnie jeden z najbardziej zniechęcających dla mnie opisów gry jakie mogę sobie wyobrazić. Nie przywiązuję wielkiej wagi do wyglądu nakryć meblowych, a i z igłą zdecydowanie mi nie po drodze. Gra znalazła się w naszym zbiorze pod wpływem nacisków ze strony mojej Małżonki. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy pierwszy raz w to zagraliśmy! Gra polega na układaniu na planszy gracza – składającej się z siatki 9×9 kwadratów – żetonów symbolizujących skrawki materiału, tak by zdobyć jak najwięcej guzików i stworzyć możliwie kompletną kołderkę. Wszak średnio wygląda ozdoba upstrzona dziurami albo niesymetrycznymi frędzlami. Naszym celem jest zdobycie jak największej liczby guzików, będących tu walutą, i zakrycie jak największej ilości pól na naszej planszy. Musimy pamiętać jednak, że szycie swoje trwa, a czas na wykonanie kołderki mamy ograniczony. Odnosząc się do czasu rzeczywistego, partia zajmie nam od 15 do 30 minut.

Elementy gry

W pudełku znajdziemy dwie dwustronne plansze kołder pokryte siatką 9 x 9 kwadratów. Poza tym mamy tor czasu, również dwustronny – po jednej układa się w wyraźną spiralę, a po drugiej w ładniejszy, ale dla mnie zdecydowanie mniej wyraźny, wzorzysty tor. Znajdziemy tu również drewniany pion do wyznaczania, które kawałki materiału są w zasięgu dla kupujących i 33 różnorodne żetony symbolizujących skrawki tkaniny. Każdy z nich ma zaznaczoną cenę wyrażoną w guzikach, czas jaki potrzebujemy na wszycie go w naszą kołderkę i ewentualne guziki, które się na nim znajdują. Warto zaznaczyć, że im większy i bardziej skomplikowany kawałek i im więcej na nim guzików, tym dalej na planszy czasu musimy się poruszyć. Walutą są żetony guzików, a po torze czasu poruszamy się dwoma pionami (po jednym na gracza). Całość jest wykonana z grubej, wytrzymałej tektury i powinna służyć nam wiele lat. Jedyne do czego mógłbym się przyczepić, a raczej co nieznacznie przeszkadza mojej Małżonce, to fakt, że kolory materiałów są dość smętne. Gra mogłaby być po prostu ładniejsza.

Jak w to się gra?

Pozornie łatwo. Instrukcja jest króciutka, a zasad mało. Mamy tor czasu, po którym poruszamy się naszymi pionkami w zależności od skomplikowania zakupionych przez nas fragmentów materiału. Wokół tej planszy leżą żetony materiału między, którymi przeskakuje drewniany pion. Początkowo ustawiamy go przy najmniejszym kawałku materiału i będziemy go poruszać zgodnie z ruchem wskazówek zegara – możemy kupić jeden z trzech żetonów, które go wyprzedzają i po takiej transakcji pion wskakuje na miejsce zakupionego fragmentu materiału. Płacimy guzikami za żeton, umieszczamy go na naszej planszy i przemieszczamy się na torze czasu. Minięcie pola oznaczonego guzikiem sprawia, że otrzymujemy tyle guzików ile „wszyliśmy” na naszej planszy kołdry (łącznie z ewentualnymi znajdującymi się na dokładanym właśnie kawałku). Jeśli natomiast przeskoczymy mały skrawek materiału, możemy go podnieść i wkomponować w naszą kołderkę (taki kawałek dostaje pierwszy gracz, który go minie). Brzmi łatwo, ale ile wysiłku wymaga zaplanowanie przestrzenne tego tetrisa, który mamy na planszy, ten tylko się dowie, kto w to zagrał.

Najważniejszą zasadą w mojej opinii jest całkowity zakaz „przymierzania” kawałków materiału do swojego patchworka przed ich kupnem. Przyspiesza to grę i zmusza nas do większego wysiłku intelektualnego (sic!). Tak – grając w tę grę musimy znacząco wysilić szare komórki. Ponadto pamiętając, że pion trafia na miejsce zakupionego przez nas kawałka możemy skutecznie blokować przeciwnikowi dostęp do potrzebnych mu żetonów. Jeśli nie mamy w zasięgu żadnego interesującego nas elementu, lub nie stać nas na nic, to możemy przesunąć nasz pion na torze czasu tak, by znalazł się przed pionkiem przeciwnika i pobrać z banku liczba guzików, odpowiadającą liczbie miniętych przez nas pól. Jeśli chodzi o kolejność kupowania to zaczyna gracz, który ostatnio dzierżył igłę (ukłon w stronę płci pięknej), a później zawsze ten, kto jest z tyłu na torze czasu. Często dochodzi do sytuacji, gdzie jeden z graczy kupuje kilka kawałków pod rząd, gdy ten drugi nadal walczy ze zszywaniem swojej kołderki (fabularnie, oczywiście). Gra kończy się, gdy oba pionki dotrą do końca planszy czasu. Punktowanie wygląda następująco : 1 punkt za każdy guzik, który mamy w swoim posiadaniu (ale nie na planszy gracza, tylko w formie waluty); 7 punktów dla tego, kto pierwszy ułożył kompletny kwadrat 7×7; -2 punkty za każde puste pole na planszy gracza. Wyniki ujemne nie są rzadkością, zwłaszcza w pierwszej rozgrywce.

Klimat

Jak ktoś potrafi się wczuć w szycie patchworka to winszuję. Klimatu tutaj nie ma, chociaż rozwiązania mechaniczne są spójne i powiązane z tematem (pokonanie większej ilości pól na torze czasu, po dołożeniu skomplikowanego żetonu na planszę kołdry). Zresztą samo nazwisko autora pozwala rozwiać wszelkie wątpliwości względem tego, czy możemy liczyć na pasjonującą przygodę, czy na wymagającą wysiłku, lecz pozbawioną klimatu łamigłówkę.

Podsumowanie

Mało gier zaskoczyło mnie w takim stopniu, w jakim udało się to Patchworkowi. Temat zupełnie „nie mój”, gra wydawała się za łatwa i była pozornie nudnawa. Okazało się jednak, że zyskaliśmy tytuł, który pozwala na szybką i całkiem emocjonującą partię w przerwie między domowymi obowiązkami. Interakcja między graczami jest zaskakująco duża. Plansze kołder musimy wypełniać z głową, starając się utrzymać balans między wydatkiem czasowym generowanym przez fragmenty materiału, a liczbą guzików jakie mamy na naszej planszy. Blokujemy innemu graczowi dostęp do interesujących go kawałków materiału. Ścigamy się na planszy czasu, żeby zdobyć dodatkowe skrawki pozwalające wypełnić luki w naszej kołderce, lub celowo zostajemy z tyłu, by kupić kilka mniej czasochłonnych żetonów, gdy nasz przeciwnik może tylko patrzeć na nasze dzieło ze smutkiem i zazdrością. Podliczanie punktów wywołuje nie mniejsze emocje, gdy przegrany cieszy się niczym zwycięzca jeśli po raz pierwszy od paru gier nie uzyskał ujemnego wyniku (tak wiem jest to pewnie powód do wstydu z punktu widzenia doświadczonych paczłorkerów, ale niech pierwszy rzuci kamieniem…). Oczywiście po jakimś czasie dochodzimy do takiej wprawy, że wiemy, w które kawałki warto inwestować na początku, a które później i nasze wyniki pną się zdecydowanie powyżej zera.

Werdykt

Patchwork to świetna, lekka i szybka gra dwuosobowa. Uważam, że bardzo dobrze sprawdziłby się jako gateway, zwłaszcza dla przedstawicielek płci pięknej, choć ujemne punkty mogą działać nieco deprymująco. Drobnym minusem jest to, że konieczność rozłożenia 33ech żetonów w kręgu sprawia, iż wymaga on trochę miejsca i musimy uważać, żeby żaden skrawek materiału nam się nie zgubił. W związku z tym raczej ciężko będzie w niego zagrać w podróży lub warunkach polowych.
Rozumiem już, czemu ta gra zajmuje tak wysokie, bo 54-e, miejsce w rankingu ogólnym na BGG, oraz drugie w rankingu gier abstrakcyjnych i rodzinnych. W moich prywatnych zestawieniach może nie znajdzie się aż tak wysoko, ale ta mała planszówka na pewno powalczy z wieloma pozycjami, w które miałem okazję zagrać. Wiele z tych starć może nawet wygrać. Moja ostateczna ocena to 8,5 – chętnie w to zagram i polecam innym.

  • Wykonanie: 8,5

    + Solidne plansze i żetony

    + Prosta ikonografia

    – Smętne kolory

  • Klimat: 2

    + Powiązanie mechaniki z tematem…

    – … no dobra nie żartujmy tutaj klimatu praktycznie nie ma

  • Ocena końcowa: 8,5

    + Proste, przejrzyste zasady

    + Szybka rozgrywka

    + Sporo kombinowania zarówno w tym co wziąć i gdzie położyć

    – Zajmuje troszkę za dużo miejsca na stole

    – Dla niektórych zbyt „damski” temat

 

Tagi: Euro, Uwe
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2018/03/DSC09050.jpg 1728 2592 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2018-03-19 18:23:552021-01-16 19:13:46Patchwork
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Alexander Pfister – osąd bohatera
Bonfire – Stefan Feld w nowej odsłonie?
Górą i Dołem – unboxing i pierwsze wrażenia
Imperial 2030
Maracaibo – po przejściu kampanii
Planszówki w czasach zarazy – w co gramy?
Abominacja: Dziedzictwo Frankensteina
Pret-a-Porter
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Piękniejsze TOP10 Link to: Piękniejsze TOP10 Piękniejsze TOP10 Link to: UBOOT The Board Game – wrażenia z prototypu Link to: UBOOT The Board Game – wrażenia z prototypu UBOOT The Board Game – wrażenia z prototypu
Scroll to top Scroll to top Scroll to top