Inis – porównanie wersji angielskiej i polskiej

Po długim czasie od zapowiedzi, doczekaliśmy się polskiej wersji językowej kolejnej – po Cykladach i Kemecie – części mitologicznej serii od Matagot. Inis wylądował na sklepowych półkach i… wzbudził pewne kontrowersje. Jako posiadacz oryginalnej wersji językowej poprosiłem kolegę o przywiezienie polskojęzycznej edycji i dzięki temu mam możliwość ich bezpośredniego porównania.

Na pierwszy rzut oka od razu rzucają się w oczy zmienione rozmiary pudełka i inna grafika okładkowa. Do tego pierwszego jeszcze wrócimy, ale ta druga zmiana jest bez wątpienia na plus. Oryginalna grafika na wieku pudełka była… odrzucająca. Portalowa jest dużo lepsza, acz nie uniknięto dziwnego błędu – włosy postaci na pierwszym planie są nagle odcięte białym paskiem na dole obrazka.

Wnętrze pudełka jest bardzo podobne, aczkolwiek nasze wydanie jest oczywiście mniejsze. Co ciekawe kartonowy insert w obu wersjach jest graficznie identyczny.

Osobiście byłem pewien, że wnętrze pudełka będzie przeskalowane, ale o dziwo tak naprawdę zmniejszone zostały rozmiary tylko jednej z dwóch przegród, a druga pozostała niemalże niezmienna.

Przejdźmy na chwilę do elementów. Głośno było o konieczności zmniejszenia kafli terenów, tak aby mieściły się do standardowego pudełka Portalu. Co ciekawe – na moje daltonistyczne oko – kolory w wersji polskiej są ostrzejsze i bardziej mi się podobają. Same kafle są minimalnie mniejsze.

Od razu pomyślałem sobie, że w takim razie nie powinno być problemu, żeby kafle oryginalnej wielkości zmieścić do Portalowego pudełka. Udało się bez wysiłku, więc absolutnie nie rozumiem decyzji o pomniejszeniu kafli terenu… To tylko utrudni życie klientom jeśli Portal nie wyda dodatków, choć pewnie za tą decyzją stały inne powody.

Na poniższym zdjęciu widnieje pudełko polskiej wersji z zapakowanymi kaflami z anglojęzycznej i kompletem elementów.

Wieko domyka się bezproblemowo, a wszystko ładnie się mieści.

Figurki są identyczne w obu wersjach, różnią się jedynie odcieniem (podobno dla osób, które nie są daltonistami różnica jest ledwie widoczna). Matagot zawsze wychodzi z twarzą przy projektowaniu figurek i tutaj nie ma zaskoczenia – jest naprawdę dobrze i klient powinien być zadowolony. Może poza purystami, którym przeszkadzają wygięte elementy uzbrojenia, dające się wyprostować nawet ręcznie.

Cytadele i Sanktuaria (Miejsca Kultu) są w obu wersjach na pierwszy rzut oka identyczne. Wydaje się, że różnią się tylko odcieniem, ale sam projekt pozostał ten sam.

Problemem w polskiej wersji jest jednak dziwny błąd produkcyjny Miejsc Kultów. Są one po prostu krzywe, mają wybrzuszone podłogi, są powyginane, jakby pod wpływem ciepła. W egzemplarzu kolegi tylko dwie z tych budowli były dobrze wykonane, reszta była wadliwa. W wersji angielskiej takich problemów nie stwierdziłem.

W polskiej edycji Portal nie ustrzegł się pewnych błędów w tłumaczeniu. Nie wiem czy wynika to ze złego doboru współpracowników, czy zwykłego pecha, ale wszyscy się tego spodziewali i nikt nie jest zdziwiony. Poprawione wersje trzech kart Portal umieścił już na swojej stronie, ale na Facebooku trwają dalsze dyskusje, czy aby na pewno wszystkie inne tłumaczenia są poprawne.

Poza problemami z tłumaczeniami, Miejscami Kultu i dziwną decyzją o zmianie wielkości kafli terenu, wydanie polskiej edycji Inis nie odbiega od wysokiego standardu oryginału. Skoro wydawnictwo zamierza dosłać poprawione karty osobom, które zakupią egzemplarze z pierwszego druku to nie można tego uznawać za duży problem. Jeśli Portal będzie wydawał dodatki to i zmiana rozmiarów terenu nie będzie stanowić kłopotu dla konsumentów. Nie wiem na ile usterki produkcyjne są powszechne dla pierwszego druku, ale tutaj wpadka jest zauważalna, choć realnie w samej grze nie przeszkadza.

Jeśli ktoś woli bardziej foremne pudełko, ładniejszą szatę graficzną, niższą cenę, czy po prostu koniecznie musi posiadać grę w polskiej wersji językowej to nawet nie ma co się zastanawiać i wersja Portalu będzie dużo lepsza. Jeśli jednak zależy Wam na pewności kompatybilności dodatku, lub jako puryści chcecie posiadać oryginalne kafle terenu, a angielski nie stanowi dla Was problemu, to zdecydujcie się na wydanie Matagota.

Na koniec zdjęcia kart z mojej wersji. Jakby ktoś chciał szukać kolejnych różnic między edycją polską, a oryginalną to powinno pomóc. Pamiętajcie jednak, że w wypadku Inis w sumie te błędy rozgrywki nie wypaczają i można spokojnie cieszyć się grą bez zaprzątania sobie głowy innymi problemami. Portal i tak zapowiedział dosłanie wszystkim potrzebującym poprawionych kart.

 

  • „Jako posiadacz oryginalnej wersji językowej” – musiałbyś chyba mieć francuską, a nie angielską wersję, żeby móc to napisać. 😉