Przemyślenia na koniec września

Wrzesień był w moim przypadku miesiącem urlopowym, wobec czego zarówno aktywność na blogu jak i ogólnie planszówkowa mocno osłabła. Mam wrażenie, że wrzesień w branży był bardzo spokojnym miesiącem i mamy do czynienia z ciszą przed burzą. Już w październiku odbędzie się Essen Spiel ’17 i cały wysiłek wydawców poszedł w tym kierunku.

Mimo wszystko udało mi się rozegrać większą liczbę partii niż w sierpniu, a i dobór gier był zacny. TI3, Posiadłość Szaleństwa, Star Trek Ascendancy – narzekać nie można. Czytaj więcej

Posiadłość Szaleństwa 2ed – pierwsze wrażenia

Jak wiadomo jestem wielkim fanem T.I.M.E. Stories. Możliwość wspólnego przeżycia interesującej historii, ciekawa mechanika i masa zabawy spowodowała, że zakochałem się w tej grze od pierwszego wejrzenia. Sprawa Marcy tylko polepszyła moje zdanie o niej, ale kolejne rozegrane historie trochę mnie rozczarowały. Szukając czegoś innego stwierdziłem, że obowiązkowo muszę zaznajomić się z Posiadłością Szaleństwa, a ściślej rzecz biorąc z jej drugą edycją. Czytaj więcej

Weekend z Łódzkim Portem Gier

Za nami kolejny intensywny weekend planszówkowy. Poza kolejną – już trzydziestą szóstą – edycją Łódzkiego Portu Gier, w Łodzi odbyło się także otwarcie pubu planszówkowego K6. Miałem okazję sporo pograć w kolejne gry od Lucrum Games, ale także przetestować jeszcze niewydanego Godfathera. To ostatnie jako, że nie chciałem zajmować ludziom możliwości zapoznania się z tym tytułem na ŁPGu, przetestowaliśmy w poniedziałek w Gralni. Czytaj więcej

Przemyślenia na koniec czerwca

Czerwiec był wreszcie lepszym miesiącem jeśli chodzi o liczbę rozegranych gier. Planszowy świat został zdominowany przez kampanię kickstarterową Lords of Hellas, a sezon ogórkowy na forum objawił się dużą dyskusją na temat klimatu w grach i rzetelności recenzentów. Kolejny miesiąc nie przyniósł żadnych oficjalnych informacji o dodatkach do Star Trek Ascendancy, ale pracownicy Gale Force 9  pewne rzeczy ludziom jednak na konwentach mówią. Czerwiec raczej nie był najlepszym miesiącem dla Wydawnictwa Portal, a Rebel podzielił się z nami jedną smutną wiadomością. Z ciekawostek opadło jeszcze embargo na recenzje Godfathera – kto zna angielski ten już mniej więcej wie jak Don Corleone jest odbierany na zachodzie. Czytaj więcej

Raport poeŁPeGowy

Za nami 34. Łódzki Port Gier. Pierwszy po ukończeniu remontu dworca Łódź Fabryczna, więc żaden plac budowy już nikogo przychodzącego do Domu Kultury nie straszył. Wreszcie. Jak zwykle mieliśmy do czynienia z masą odwiedzających, zarówno wytrawnych graczy, jak i rodzin, czy zorganizowanych grup szkolnych. Do tego nasza niezastąpiona grupa żółtych koszulek, która całą imprezę nadzorowała i wylewała siódme poty podczas pracy przy wypożyczaniu i tłumaczeniu gier. Świetna i profesjonalna robota,  należy im się olbrzymi szacunek. Jak zwykle na ŁPGu obecne było stoisko zaprzyjaźnionego łódzkiego sklepu – Gralnii , a z wydawnictw pojawiła się Nasza Księgarnia w osobie Windziarza i Lucrum Games w postaci Tomka i Bartka. A jak ja spędziłem tę edycję Portu? Czytaj więcej

Przemyślenia na koniec lutego

Kończy się luty, więc pokusiłem się o ponowne podsumowanie miesiąca. Twierdziłem, że styczeń był problematycznym miesiącem jeśli chodzi o wygospodarowanie czasu na granie? Luty był jeszcze gorszy. Choroba, próba amputacji palca, lekarski egzamin żony… Z drugiej strony udało się wygrać walentynkowy konkurs Phalanxu i zagrać w Twilight Imperium, także absolutnie nie można uznać miesiąca za stracony. Opolskie wydawnictwo z okazji święta zakochanych i nadmiaru krówek w biurze, poprosili o wyznanie miłości jednej z ich gier. Wyścig do Renu zapewnił mi zwycięstwo w konkursie. W lutym wystartował jeszcze jeden ciekawy plebiscyt planszowy. Działo się też trochę na rynku wydawniczym, zarówno polskim jak i zagranicznym. Do tego udało mi się zdobyć ciężko dostępny w Polsce tytuł i absolutnie nie rozumiem, czemu nie ma go na krajowych półkach. Czytaj więcej

Piątkowe granie – 03.02.2017

W piątkowy wieczór udało nam się rozpocząć planszówkowy luty. Na stół trafiły Wiertła, Skały, Minerały i trzeci scenariusz do T.I.M.E. Stories – Proroctwo Smoków. Jak widzicie na zdjęciach mocno kibicował nam nasz Amstaff, ale i bez tego był to pamiętny dzień. W końcu każdy scenariusz do T.I.M.E. Stories to takie małe, niepowtarzalne święto, czyż nie? W poniższym – króciutkim – opisie wrażeń mogą się znaleźć drobne spoilery, ale nic ponad to czego możecie się dowiedzieć w ciągu pierwszych 5 minut rozgrywania scenariusza. Czytaj więcej

SeaFall – smutny koniec

Na początku powiem Wam, że nie przepadam za pisaniem o słabych grach. Po pierwsze szkoda czasu Waszego i mojego, a po drugie pisanie negatywnej recenzji nie sprawia mi radości. Myślę, że powinniśmy być popularyzatorami dobrych tytułów, a te słabe i tak same znikną z rynku. Jest olbrzymia konkurencja i raczej rzadko zdarza mi się wziąć udział w rozgrywce w słaby tytuł. SeaFall obiecywał ciekawą mechanikę i interesującą historię. Skończyliśmy całą kampanię, więc jestem Wam winny całościową recenzję tego tytułu, będącą rozwinięciem tej po prologu. Pojawią się niewielkie spoilery, większe są dopiero po ocenie na samym końcu, gdzie zamieszczę informację o ostatniej rozgrywce. Czytaj więcej

Tydzień dostawy – populacja gier zwiększa się!

SeaFall – 28 dni później

Nie licząc prologu, jesteśmy już po dziewięciu partiach w SeaFall. Większość elementów i mechanik już poznaliśmy. Historia SeaFall odkrywa przed nami swoje karty i wydaje się, że powoli zbliżamy się do końca. Tekst standardowo jest podzielony na dwie części. W pierwszej dokonuję bezspoilerowej oceny tego co zobaczyliśmy (zdjęcia zawierają tylko elementy zapowiedziane przez instrukcję od samego początku), a w drugiej opowiem co dokładnie się wydarzyło i co w skrzynkach jest ukryte. Czytaj więcej