Semper Fidelis – raport z pola bitwy

W świecie planszowym występują recenzje, unboxingi, pierwsze wrażenia i zapowiedzi. W wypadku gier wojennych autorzy często publikują także opisy swoich rozgrywek. Niedawno miałem okazję rozegrać pełny scenariusz tytułowy gry Semper Fidelis. Pokusiłem się o sfabularyzowany opis naszej potyczki, który dzień po dniu przedstawi Wam dynamicznie rozwijającą się sytuację we Lwowie. Od razu zaznaczę, że nie jest to recenzja, nie zawiera mechanicznego opisu gry, ale daje przedsmak tego co ten tytuł oferuje i jak może przebiegać rozgrywka. Dlaczego zdecydowałem się na fabularyzowany opis? Bo nie mogłem się powstrzymać. Podczas rozgrywki cały czas wizualizowałem sobie przebieg walk, a w ciągu tygodnia ciągle myślałem o tej grze, czytałem źródła historyczne i podziwiałem odwzorowanie wydarzeń historycznych w Semper Fidelis przez Łukasza Wronę. Czytaj więcej

This War of Mine – pierwsze wrażenia

Na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku wybuchła wojna w Bośni i Hercegowinie. Najbardziej znanym epizodem czteroletnich walk jest oblężenie Sarajewa. Podczas walk o miasto liczba mieszkańców zmalała o 36%, w stosunku do stanu z 1992 roku. W Sarajewie gwałtownie wzrosła liczba samobójstw i aborcji. Głód i choroby były na porządku dziennym, a ostrzał snajperski, czy artyleryjski skierowany w stronę cywili stojących po chleb nie był niczym szokującym.

W takich realiach umieszczono grę komputerową This War of Mine i o tym samym traktuje jej planszowy odpowiednik od znanego i lubianego Michała Oracza. Czy przenoszenie tak specyficznej gry komputerowej na planszę może okazać się sukcesem? Czytaj więcej

Pierwsi Marsjanie – ostatnie wrażenia

Pierwsi Marsjanie to jedna z najgłośniejszych premier tego roku. Następca Robinsona Crusoe, który według wielu jest jedną z najlepszych gier planszowych w historii, miał łatwo podbić rynek i z miejsca zdobyć wszystkie możliwe nagrody Gry Roku w kraju i na świecie. Choć fanem poprzednika nie byłem, to Przygody na Czerwonej Planecie zamówiłem w przedsprzedaży bez wahania, dzięki czemu mogliście oglądać zdjęcia z unboxingu już w lipcu. Sprawdzona mechanika w klimatach bazy NASA na Marsie? To musiało się udać! Jak się okazuje nie do końca… Czytaj więcej

Twilight Imperium 4ed – pierwsze wrażenia

Równo trzy miesiące od zapowiedzi (dokładnie po 92 dniach od tego tekstu), nastąpiła ogólnoświatowa premiera Twilight Imperium fourth edition. Już w piątek leżała w Paczkomacie InPost i mogłem wykonać szybki unboxing. Zdjęcia zdjęciami, ale przecież tak naprawdę chodzi o odpowiedź na pytanie – jak się w to gra? W niedzielę miałem okazję rozegrać pierwszą partię. Czytaj więcej

Przemyślenia na koniec września

Wrzesień był w moim przypadku miesiącem urlopowym, wobec czego zarówno aktywność na blogu jak i ogólnie planszówkowa mocno osłabła. Mam wrażenie, że wrzesień w branży był bardzo spokojnym miesiącem i mamy do czynienia z ciszą przed burzą. Już w październiku odbędzie się Essen Spiel ’17 i cały wysiłek wydawców poszedł w tym kierunku.

Mimo wszystko udało mi się rozegrać większą liczbę partii niż w sierpniu, a i dobór gier był zacny. TI3, Posiadłość Szaleństwa, Star Trek Ascendancy – narzekać nie można. Czytaj więcej

Posiadłość Szaleństwa 2ed – pierwsze wrażenia

Jak wiadomo jestem wielkim fanem T.I.M.E. Stories. Możliwość wspólnego przeżycia interesującej historii, ciekawa mechanika i masa zabawy spowodowała, że zakochałem się w tej grze od pierwszego wejrzenia. Sprawa Marcy tylko polepszyła moje zdanie o niej, ale kolejne rozegrane historie trochę mnie rozczarowały. Szukając czegoś innego stwierdziłem, że obowiązkowo muszę zaznajomić się z Posiadłością Szaleństwa, a ściślej rzecz biorąc z jej drugą edycją. Czytaj więcej

Weekend z Łódzkim Portem Gier

Za nami kolejny intensywny weekend planszówkowy. Poza kolejną – już trzydziestą szóstą – edycją Łódzkiego Portu Gier, w Łodzi odbyło się także otwarcie pubu planszówkowego K6. Miałem okazję sporo pograć w kolejne gry od Lucrum Games, ale także przetestować jeszcze niewydanego Godfathera. To ostatnie jako, że nie chciałem zajmować ludziom możliwości zapoznania się z tym tytułem na ŁPGu, przetestowaliśmy w poniedziałek w Gralni. Czytaj więcej

Przemyślenia na koniec czerwca

Czerwiec był wreszcie lepszym miesiącem jeśli chodzi o liczbę rozegranych gier. Planszowy świat został zdominowany przez kampanię kickstarterową Lords of Hellas, a sezon ogórkowy na forum objawił się dużą dyskusją na temat klimatu w grach i rzetelności recenzentów. Kolejny miesiąc nie przyniósł żadnych oficjalnych informacji o dodatkach do Star Trek Ascendancy, ale pracownicy Gale Force 9  pewne rzeczy ludziom jednak na konwentach mówią. Czerwiec raczej nie był najlepszym miesiącem dla Wydawnictwa Portal, a Rebel podzielił się z nami jedną smutną wiadomością. Z ciekawostek opadło jeszcze embargo na recenzje Godfathera – kto zna angielski ten już mniej więcej wie jak Don Corleone jest odbierany na zachodzie. Czytaj więcej

Raport poeŁPeGowy

Za nami 34. Łódzki Port Gier. Pierwszy po ukończeniu remontu dworca Łódź Fabryczna, więc żaden plac budowy już nikogo przychodzącego do Domu Kultury nie straszył. Wreszcie. Jak zwykle mieliśmy do czynienia z masą odwiedzających, zarówno wytrawnych graczy, jak i rodzin, czy zorganizowanych grup szkolnych. Do tego nasza niezastąpiona grupa żółtych koszulek, która całą imprezę nadzorowała i wylewała siódme poty podczas pracy przy wypożyczaniu i tłumaczeniu gier. Świetna i profesjonalna robota,  należy im się olbrzymi szacunek. Jak zwykle na ŁPGu obecne było stoisko zaprzyjaźnionego łódzkiego sklepu – Gralnii , a z wydawnictw pojawiła się Nasza Księgarnia w osobie Windziarza i Lucrum Games w postaci Tomka i Bartka. A jak ja spędziłem tę edycję Portu? Czytaj więcej

Przemyślenia na koniec lutego

Kończy się luty, więc pokusiłem się o ponowne podsumowanie miesiąca. Twierdziłem, że styczeń był problematycznym miesiącem jeśli chodzi o wygospodarowanie czasu na granie? Luty był jeszcze gorszy. Choroba, próba amputacji palca, lekarski egzamin żony… Z drugiej strony udało się wygrać walentynkowy konkurs Phalanxu i zagrać w Twilight Imperium, także absolutnie nie można uznać miesiąca za stracony. Opolskie wydawnictwo z okazji święta zakochanych i nadmiaru krówek w biurze, poprosili o wyznanie miłości jednej z ich gier. Wyścig do Renu zapewnił mi zwycięstwo w konkursie. W lutym wystartował jeszcze jeden ciekawy plebiscyt planszowy. Działo się też trochę na rynku wydawniczym, zarówno polskim jak i zagranicznym. Do tego udało mi się zdobyć ciężko dostępny w Polsce tytuł i absolutnie nie rozumiem, czemu nie ma go na krajowych półkach. Czytaj więcej