• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Martwa Zima: Długa Noc – unboxing i pierwsze wrażenia

7 listopada 2016/0 Komentarze/w Blog/Autor Sebastian Adamiak

Nadeszła Długa Noc! Wydawnictwo CUBE kontynuuje swoją współpracę z PlaidHat Games i wypuszcza na rynek samodzielny dodatek do Martwej Zimy. Zapraszam na unboxing i moje pierwsze wrażenia.

Oto jak prezentowało się pudło po otwarciu.

Szybkie rozfoliowanie gry i moim oczom ukazała się zawartość pudełka. Znów mamy do czynienia z fatalną wypraską, która od razu powędrowała do śmieci. Podpowiem, że dla ułatwienia rozkładania gry, wszystkie elementy popakowałem w oddzielne woreczki strunowe i rozwiązanie to sprawdza się na razie bardzo dobrze.

Mamy tutaj dobrze napisaną instrukcję, karty pomocy dla każdego gracza, planszę kolonii i lokacje, w tym nowe dodane w Długiej Nocy, które są zauważalnie większe od tych z podstawki.

Elementy wyjęte z pudełka robią dobre wrażenie. Żetony ulepszeń są zbędne, ale miło że zostały umieszczone w pudełku. Masa znaczników pozwala nam rozegrać grę bez posiadania pierwszej edycji, ilość kartonowych figurek jest zadowalająca.

Czy coś zwróciło waszą uwagę? Moją przykuły momentalnie dwie rzeczy.

Po lewej mamy kilka kart rozdroży z wyjątkowo obrazoburczymi i brutalnymi wydarzeniami. Miała to być najbardziej kontrowersyjna część Długiej Nocy, ale mi osobiście bardziej przeszkadza kryzys po prawej stronie. Wyjawianie prywatnych sekretów by nie dopuścić grupy zombie na planszę? W mojej opinii rozbija to klimat i jest chybioną próbą uatrakcyjnienia kart kryzysów.

Całe szczęście reszta elementów jest pierwszej jakości i świetnie się prezentuje zarówno na zdjęciach jak i na żywo. Bandyci z Kałasznikowami, nowe Zombie z koszykami marketowymi, ocaleni ze snajperkami, przenosząca zarazę nosicielka – można by wymieniać długo.

Pierwsze wrażenia

W Długą Noc udało mi się zagrać na razie trzykrotnie w składach dwu-, cztero- i pięcioosobowym. W każdym z tych wariantów było dobrze, ale za każdym razem doskwierał mi dość uciążliwy downtime. Teoretycznie gracze mają niewiele akcji do wykonania, ale wybieranie kart ze stosu swoje niestety zajmuje. Długa Noc zachowuje wszelkie zalety pierwszej części (Karty Rozdroży to fenomenalny pomysł!), powtarza pewne błędy (nudne i powtarzalne kryzysy), ale dodaje również nowe elementy.

Ulepszenia – nie wyobrażam sobie gry bez tego modułu. Na każdą grę losujemy cztery karty ulepszeń i w trakcie gry możemy za pomocą narzędzi wybudować nowy budynek w kolonii. Bonusy, które w zamian za to otrzymujemy są klimatyczne i ciekawe, a nie psują balansu rozgrywki. Jak mówi znany slogan: proste, łatwe i przyjemne.

Bandyci – mocno utrudniający moduł. Nie dość, że bandyci kradną nam karty z lokacji i zmuszają do atakowania ich kryjówki, to ściągają jeszcze na nas masy zombie. Moduł ten wprowadza nowe Karty Rozdroży i sam ten fakt przekonuje mnie do wprowadzania go do gry. Klimatycznie działa to świetnie, a wygnany gracz zostaje przywódcą bandytów. Rozgrywka robi się cięższa, ale ciekawsza.

Raxxon – moduł wprowadzający tajne laboratorium i super zombie. Będąc szczerym nie podoba mi się. Same przedmioty w Raxxon są bardzo mocne, ale ich szukanie to każdorazowe rzucanie kością ryzyka. Walka z super zombie to konieczność rzucenia kostką 5+, a mechanika nie daje nam żadnej możliwości zarządzania losowością w tym rzucie. Gra robi się bardzo ciężka, mocno losowa a klimatycznie idea Raxxon absolutnie mi nie odpowiada.

Poza nowymi zwykłymi celami, które mam wrażenie są prostsze niż w podstawce, Długa Noc wprowadza również trzyetapowe scenariusze wprowadzające Raxxon i Bandytów. Takie mini-legacy działa świetnie i mam nadzieję, że twórcy wydadzą kolejne cele w tej konwencji.

Krótko podsumowując, Długa Noc jest dla mnie kontynuacją, a nie dodatkiem do Martwej Zimy. Mamy do czynienia z drugą edycją, która rozwija pomysły z podstawki i czyni całą grę lepszą i ciekawszą. Podstawka posiadała więcej kart ocalałych, co było przydatne zwłaszcza przy pięcioosobowej rozgrywce, czy więcej Kart Rozdroży, ale nie widzę powodów, dla których nowy gracz miałby zainwestować w nią zamiast w Długą Noc. Ja z wyboru jestem zadowolony, ale ostateczną ocenę poznacie dopiero przy nadchodzącej recenzji.

Tagi: Martwa Zima, Unboxing
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/11/DSC05369.jpg 3456 5184 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2016-11-07 18:07:522021-01-16 19:14:03Martwa Zima: Długa Noc – unboxing i pierwsze wrażenia
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Zombicide: Czarna Plaga – unboxing
Lords of Hellas – unboxing
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Przemyślenia na koniec października Link to: Przemyślenia na koniec października Przemyślenia na koniec października Link to: SeaFall – bezspoilerowa recenzja prologu Link to: SeaFall – bezspoilerowa recenzja prologu SeaFall – bezspoilerowa recenzja prologu
Scroll to top Scroll to top Scroll to top