• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Podróżnik – dodatek do Altiplano

10 lutego 2019/0 Komentarze/w Gry planszowe, Recenzja/Autor Sebastian Adamiak

Altiplano, jak już pisałem w październikowej recenzji, nie ujęło mnie za serce. Nie odmówię mu solidności i sprawnej mechaniki, ale jednak okraszone wysokogórskim klimatem zbieranie żetonów i przerabianie ich na punkty nie dało mi radości. Za to moja żona z koleżankami zagrywały się w tę grę jak szalone. Co spotkanie musiałem uciekać się po jakąś wymówkę, żeby uciec od wypasania alpak. Kilka razy można zagrać, ale co chwilę? Oczywiste było to, że dodatek Podróżnik znajdzie się w naszym posiadaniu. Nieoczywiste to jak wpłynął na częstotliwość pojawiania się gry na naszym stole. Po raz ostatni zapraszam do wspólnego wcielenia się w rolę mieszkańców terenów na styku Boliwii i Peru.

Przybliżenie gry

Na dobrze nam znanych wyżynach Ameryki Południowej pojawił się ktoś zupełnie nowy. Podróżnik dźwigający ze sobą masę zasobów, chętnie handlujący drogocennymi opalami i przede wszystkim posiadający nieznane nam wcześniej patenty! Za ich pomocą możemy skuteczniej ujarzmić nieprzyjazne nam tereny i szybciej zapewnić sobie spokojną przyszłość i pełen magazyn. Nieznajomy będzie przemieszczał się z kafla na kafel, a my zrobimy wszystko, by go spotkać na swojej drodze. Czy zacieśnienie relacji handlowej z Podróżnikiem wyjdzie nam na dobre? I jakim cudem on tak namieszał, że teraz co chwilę mają miejsce jakieś trudne do wyjaśnienia wydarzenia?

Elementy gry

W zadziwiająco dużym pudle dostajemy zaskakująco mało zawartości. Jak podnieśliśmy wieko pudła to wybałuszyliśmy oczy ze zdziwienia. Plik 66 małych kart, trochę różowych, plastikowych znaczników, po jednej dobudówce, znaczniku i karcie pomocy dla gracza, płytka punktu handlowego, biały pionek podróżnika i trochę żetonów punktacji. Przepraszam jeszcze nowy notes do zliczania i notowania wyników. Plus masa ogromnych woreczków strunowych. Nie wiem co miałbym tam przechowywać, ale do jednego weszłaby chyba cała zawartość dodatku. No może poza tą dodatkową planszą. Wykonanie nie odstaje od tego cechującego wersję podstawową, więc jest solidnie i estetycznie. Niestety rozszerzenia już nie można pochwalić stwierdzeniem godnym podstawki czyli „dużo dobra w niskiej cenie”. Za tę ubogą zawartość musimy zapłacić około 80zł. Według mnie jest to zbyt wygórowana cena.

Jak w to się gra?

Ta niewielka zawartość wprowadza dość dużą rewolucję w przebiegu gry. W centralnym miejscu na stole umieszczamy planszę punktu handlowego. Na niej układamy dwa stosy patentów – odkryte stopnia pierwszego i zakryte drugiego. Te ostatnie zostaną ujawnione przez jedno z wydarzeń zestawu C. Punkt handlowy jest podzielony na sześć stref – po jednej dla każdego gracza i jedna dla podróżnika. Strefy oznaczamy kostkami w kolorze graczy. To tutaj będą lądowały wszystkie towary jakie będziemy wymieniać z podróżnikiem i stąd możemy pozyskiwać towary w czasie gry.

Karty wydarzeń sortujemy zgodnie z oznaczeniem na rewersie – od A do E, tasujemy i tworzymy stos na którego spodzie są wszystkie karty zestawu E i po trzy każdego kolejnego. Nowe wydarzenie jest rozpatrywane na początku każdej rundy. Jeśli jest oznaczone błyskawicą musimy je rozpatrzeć natychmiast np. możemy coś kupić, albo gdzieś dołożyć. Inne działają całą rundę dając zniżki, lub chwilowe proste zmiany zasad. Wszystkie zdarzenia są raczej pozytywne i mogą znienacka ułatwić grę. Niektóre karty posiadają symbol zmuszający nas do dołożenia żetonu konkretnego zasobu z puli ogólnej do strefy podróżnika w punkcie handlowym.

Każdy z graczy otrzymuje dobudówkę podróżnika opisującą ikonograficznie nowe dostępne w grze akcje. Przede wszystkim towary zostają podzielone na mniej i bardziej wartościowe (czarne i złote). Aby móc wykonać akcję z tej dobudówki musimy stać na tym samym polu co pionek podróżnika. Dostępne akcje to:

  • nabycie opali – jeden znacznik za każdy zużyty żeton towaru, wykorzystany żeton wraca do skrzyneczki gracza
  • pozyskanie patentu – musimy opłacić jego koszt wynoszący jeden żeton towaru zwykłego lub cenniejszego
  • kupno towarów – płacimy jeden lub dwa opale za towar zwykły lub cenniejszy. Taki żeton podnosimy z punktu handlowego z obszaru podróżnika, lub któregoś z naszych przeciwników. Nie możemy w ten sposób odzyskać towaru z naszej strefy handlowej.

Karty patentów bez symbolu podróżnika działają całą grę. Karty opatrzone tym symbolem tylko, gdy znajdujemy się na tej samej płytce co pionek podróżnika. Są to normalne akcje, które trzeba przygotować w fazie planowania i wykonać, gdy spotkamy się z białym pionkiem.

Podróżnik zaczyna grę stojąc na karcie i co rundę będzie się przesuwał na najbliższy pusty (bez pionków graczy) obszar zgodnie z ruchem wskazówek zegara.

Poza dodaniem fazy wydarzeń rozpoczynającej każdą rundę i nowych akcji gra przebiega tak, jak w wersji podstawowej.

Klimat

Nadal niezmienny. Dodaliśmy tylko szaloną pogoń za pionkiem podróżnika, który czasem stoi na zupełnie nam niepotrzebnych obszarach. Mamy wtedy istny dylemat, czy warto tracić cenny ruch na rozmówienie się z tajemniczym nieznajomym, czy lepiej wykonać podstawowe akcje i zignorować pana z plecaczkiem. No cóż, nie szukajmy klimatu tam, gdzie go nie ma i gdzie jest w zasadzie zbędny. Szkoda tylko, że wydarzenia nie mają jakiegokolwiek osadzenia w grze i są tylko zupełnie suchym – możesz kupić drewno za monetkę, albo wylosuj żeton i schowaj go do magazynu. Można było tu wpleść drobny element fabularny umilający partię.

Podsumowanie

Dodatek Podróżnik do solidnej gry Altiplano nie wywraca jej zasad do góry nogami, ani też nie naprawia jej mankamentów. To jest porządne rozszerzenie, które służy tylko i wyłącznie urozmaiceniu rozgrywki i zwiększeniu regrywalności podstawowego tytułu. Przy masie rozszerzeń, które są niczym patche w grach komputerowych i w zasadzie powinny być częścią podstawowej gry jest to miła odmiana. Należy to zdecydowanie docenić. Karty wydarzeń na stałe weszły do rozgrywek w Altiplano. Urozmaicają partie, przyspieszają ją i pozwalają wprowadzić skrócony wariant rozgrywki. Niestety na tym kończą się zalety jakie ma według mnie Podróżnik.

Część graczy w naszym gronie zupełnie ignorowało biały pionek szwędający się po planszach i wcale nie wychodzili na tym gorzej od zagorzałych fanów konszachtów z nieznajomym. Wręcz często przy małej liczbie możliwych ruchów, ci uganiający się za podróżnikiem tracili zamiast zyskiwać. Czasem udało się nabyć świetny patent, ale częściej zgrzytaliśmy zębami na to, gdzie ten człowieczek zawędrował. Owszem w podbramkowej sytuacji możemy dzięki niemu zdobyć tak potrzebny, a niedostępny dla nas zasób ale… niestety pod warunkiem, że ten żeton akurat znalazł się w punkcie handlowym i że uzbieraliśmy opale, które pozwolą go kupić. Zdecydowanie łatwiej jest uzyskać żeton z łodzi, co dodatkowo daje dwa punkty na koniec gry, ale jest oczywiście jednorazowe.

Najgorszym przewinieniem Podróżnika jest jednak to, że wygonił Altiplano z naszego stołu. Zagraliśmy kilka partii i w prostej, eleganckiej mechanice zaczęło coś zgrzytać. Planowanie się przedłużyło, doszła dodatkowa zmienna, wkradło się więcej przypadku… Nawet nie wiem jak to nazwać. Po prostu z przyjemnej, angażującej gry Altiplano stało się dla nas nieco nużące. Oczywiście moglibyśmy schować gdzieś dodatek i wrócić do wersji podstawowej, może tylko wprowadzając karty wydarzeń, ale tego nie zrobiliśmy. Może jest to wina ciągłego napływu nowych tytułów, a może lekkiego zawodu. Nawet piękniejsza część naszego planszowego towarzystwa się od Altiplano odwróciła i od dłuższego czasu w nie nie gra.

Kobiecym okiem

Już bardziej wywołana do tablicy być nie mogłam, więc dodam kilka słów od siebie. Faktycznie nasza miłość do alpak po spotkaniu z dodatkiem przygasła. Wychodzę z założenia, że skoro gra została stworzona w konkretny sposób i mam do niej dodatki to powinnam grać w pełną wersję. Niestety, przez tego pana z dużym plecakiem i podstępnym uśmiechem na ustach, nie mam ochoty znaleźć się ponownie nad jeziorem Titicaca. Dla mnie największym problemem spowodowanym przez Podróżnika jest niepotrzebne wydłużona obsługa samej gry. Przed każdą rundą musimy pamiętać o usunięciu i dodaniu kolejnych dobudówek (jak to było w podstawowej wersji), o rozpatrzeniu wydarzeń i przesunięciu pionka podróżnika. Często nam się zdarzało zapomnieć o którymś elemencie. Nadal Altiplano to dobra gra, którą dodatek niestety trochę popsuł. Pewnie jeszcze do niej wrócimy, raczej w wersji z samymi wydarzeniami, ale na razie dajemy sobie troszkę odpocząć.

Werdykt

Jestem graczem, który uwielbia wydarzenia w grach planszowych. Nie znam tytułu, w którym ich wprowadzenie wpłynęło by negatywnie na rozgrywkę. Niestety twórcy Altiplano chcieli być bardziej ambitni i wymyślili też podróżnika, opale i patenty… Rozumiem, że są osoby, którym to rozwiązanie może się spodobać, ale dla mnie to już jest przesada. Jest to element niepotrzebny, który wydłuża rozgrywkę i niepotrzebnie ją komplikuje. Dla mnie sam dodatek Podróżnik to taka 5 – jestem w stanie w to zagrać, pewnie wolałbym wziąć same karty wydarzeń, ale na dłuższą chwilę odrzucił mnie on od całego Altiplano. Chyba nie tak to powinno działać…

  • Wykonanie: +/-

    +porządnie wykonane elementy

    + ten sam poziom co podstawka

    -za drogo w porównaniu do zawartości

  • Klimat: -

    -nadal jest to sucha jak wiór gra o mieleniu żetonów

    -wydarzenia nie mają żadnego osadzenia fabularnego

  • Ocena końcowa: 5

    + wydarzenia

    – cała reszta dodatku…

    – … i to za taką cenę

Tagi: Altiplano, Euro
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2019/01/DSC01496.jpg 1728 2592 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2019-02-10 19:49:472021-01-16 19:13:34Podróżnik – dodatek do Altiplano
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Jorvik
Planszówki w czasach zarazy – w co gramy?
Zamki Toskanii – nowa odsłona Zamków Burgundii?
Concordia
Zamki Burgundii
Patchwork
Górą i Dołem – unboxing i pierwsze wrażenia
Altiplano
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Aperiodyk#5 Co się działo w styczniu i na początku lutego? Link to: Aperiodyk#5 Co się działo w styczniu i na początku lutego? Aperiodyk#5 Co się działo w styczniu i na początku lutego? Link to: TOP10 gier, które poznałem w 2018 roku Link to: TOP10 gier, które poznałem w 2018 roku TOP10 gier, które poznałem w 2018 roku
Scroll to top Scroll to top Scroll to top