• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Escape Tales: Rytuał Przebudzenia

11 marca 2019/0 Komentarze/w Gry karciane, Recenzja/Autor Sebastian Adamiak

Jak pewnie już wiecie, zostałem zaproszony do Kapituły Planszowej Gry Roku 2019. W ramach obowiązków członka Kapituły, nadrabiam zaległości w grach wydanych w 2018. Z tego powodu miałem okazję zagrać w Escape Tales: Rytuał Przebudzenia. Jako, że tytuł ten odpadł już w pierwszym etapie konkursu, a czas poświęcony tej grze nie może się zmarnować, postanowiłem podzielić się z moimi Wami wrażeniami z rozgrywki. A jest się czym dzielić…

Przybliżenie gry

Escape Tales: Rytuał Przebudzenia to przedstawiciel, modnych ostatnio, gier escape roomowych na planszy. Tym, co do zagadek dodali autorzy z Board & Dice, jest rozbudowany element fabularny. To historia ma napędzać naszą rozgrywkę, a wybory fabularne mają mieć wpływ na kolejne zagadki. Dzięki temu nie każda partia będzie taka sama, a sama gra posiada kilka różnych zakończeń. Czy w takim razie Escape Tales jest w stanie rzucić rękawicę takim grom jak T.I.M.E. Stories, czy Kroniki Zbrodni?

Elementy gry

W małym, ładnie ilustrowanym pudełku znajdujemy 122 karty gry, 9 kart zatracenia, 18 kart lokacji, księgę skryptów, planszetkę do gry, 18 żetonów akcji i dobrze napisaną instrukcję. Karty są zadowalającej jakości i – czego się obawiałem – ich jakość w żadnym momencie nie utrudnia rozwiązywania zagadek. Zastosowane tutaj tradycyjne rozwiązanie, czyli story book z numerowanymi kartami, działa dobrze choć… Skoro i tak mamy aplikację internetową, to może rozgrywka w stylu Kronik Zbrodni byłaby lepsza? Wydaje mi się, że skanowanie QR kodów działa lepiej i szybciej, choć niektórzy zarzucają temu zbyt dużą digitalizację. Na pochwałę zasługują ładne, klimatyczne lokacje i zgrabne wykorzystanie niewielkiej liczby elementów do przedstawienia całkiem rozbudowanej historii.

Jak w to się gra?

Przygotowanie do gry jest banalnie proste. Wszystkie karty gry układamy w jednym stosie, obok kładziemy karty zatracenia i karty lokacji. Na środku kładziemy planszetkę gry i szukamy w story booku pierwszego paragrafu. W nim znajduje się wprowadzenie fabularne i początkowe warunki. Pierwsze pomieszczenie to prosty tutorial, który według mnie nie był potrzebny.

Każdy pokój w grze składa się z karty układu, według której ustawiamy na planszy karty lokacji. Podzielone są one na sektory, które możemy zwiedzać. W jaki sposób? Kiedy zdecydujemy przyjrzeć się bliżej wybranemu obszarowi, ustawiamy na karcie układu żeton akcji na kwadracie mu odpowiadającym i przenosimy się do wskazanego paragrafu. Najczęściej wpis składa się z krótkiej wstawki fabularnej i następnie odsyła nas do nowej karty zagadki.

Jak rozwiązywać zagadki? Należy zbierać odpowiednie karty i wpaść na rozwiązanie. Wpisujemy je w dedykowanej aplikacji internetowej, która pełni dwie funkcje. Po pierwsze informuje nas, czy nasze rozwiązanie jest dobre. Po drugie, jeśli gdzieś ugrzęźniemy, oferuje kilka podpowiedzi do każdej zagadki i – ostatecznie – rozwiązanie.

Należy pamiętać, że w każdym pokoju mamy określoną liczbę punktów akcji. Jeśli nam ich zabraknie, to musimy dobrać kartę zatracenia, która da nam dodatkowe żetony, ale… tutaj musicie się już przekonać sami. Gra kończy się, gdy otrzymacie taką informację. Mieliśmy przeczucie, że historia zaczyna zbliżać się do konkluzji, ale i tak nagły finał nas nieco zaskoczył. Jeśli chcecie przerwać partię bez dojścia do finału historii, to autorzy przewidzieli możliwość zapisania stanu rozgrywki, ale tego rozwiązania nie przetestowałem. My zasiedliśmy do gry z przekonaniem, że skończymy ją za jednym zamachem i tak też zrobiliśmy.

Klimat

Rytuał Przebudzenia to typowa gra escape roomowa. Sercem gry są zagadki, ale historia jest bardzo ważna. Sugestywne grafiki pozwalają się wczuć w klimat, a same zagadki… One są tematyczne i jestem w stanie wyobrazić sobie ekranizację Rytuału Przebudzenia z niezmiennymi zagadkami, rozwiązywanymi przez aktora. Nadal jest to oczywiście gra escape roomowa, ale klimat jest wyczuwalny i bardzo mi się podobał.

Podsumowanie

Escape Tales: Rytuał Przebudzenia to dobrze wykonana gra, zarządzanie którą nie jest wielce problematyczne. Ot przeczytaj paragraf, weź kartę, rozwiąż zagadkę, wpisz ją w aplikację, weź kartę, przeczytaj paragraf itd. Jest to ważna informacja, bo niektóre tego typu gry mogą graczy wymęczyć samym wertowaniem załączonych ksiąg i przekładaniem kart. Tutaj to funkcjonuje, ale wolałbym bardziej zdigitalizowaną rozgrywkę, w stylu Kronik Zbrodni. Dla mnie skanowanie telefonem jest wygodniejsze niż tradycyjnie paragrafowe rozwiązanie.

Same zagadki, czyli to co najważniejsze w takiej grze, były ciekawe i przede wszystkim zróżnicowane. Zmuszały nas do liczenia, myślenia, sprawdzenia swojej wiedzy i kojarzenia faktów. Nie chcę wchodzić w szczegóły, bo mógłbym komuś popsuć zabawę płynącą z odkrywania tajemnic Rytuału Przebudzenia. Poziom trudności oceniam na średni plus. Raz nie byliśmy w stanie zobaczyć odpowiedzi, choć wiedzieliśmy co trzeba zrobić, a raz nie mieliśmy pojęcia o co w ogóle w zagadce chodzi. Za każdym razem pomocna okazała się aplikacja, która rozwiązała za nas ten problem i w żaden sposób nas za to nie ukarała.

Historia była ciekawa, ale miała w sobie pewien niewykorzystany potencjał. Wiem, że przy kolejnych rozgrywkach, odkrywając inne ścieżki gry poznałbym więcej fabuły, ale nadal czegoś mi brakowało. Duży wpływ na moje odczucia miało na pewno rozczarowujące dla mnie zakończenie. Choć było ono bardzo klimatyczne to w mojej opinii zbyt skrótowe. Ogólnie jednak całą fabułę oceniam na plus i dla niej samej warto było rozegrać ten scenariusz.

Wiadomo, że w 2019 roku pojawi się druga gra z serii Escape Tales, czyli Low Memory. Na razie niewiele o niej wiadomo, podobno historia ma przypominać klimatem Czarne Lustro, a za polskie wydanie odpowiadać będzie Portal Games.

Kobiecym okiem

Grając w Escape Tales: Rytuał Przebudzenia bawiłam się świetnie. Zdecydowanie lepiej niż w którykolwiek ze scenariuszy T.I.M.E. stories. Dzięki tej grze nabrałam chęci na przetestowanie innych tytułów nawiązujących do pokoi zagadek, a na pewno zagram w kontynuację Rytuału, czyli Low Memory. Łamigłówki były niebanalne, gra trzymała nas w napięciu przez cały cztery i pół godziny i w żadnym momencie nas nie znudziła. Nie zgadzam się z opinią Sebastiana na temat zakończenia. Dla mnie było nieprzewidywalne i satysfakcjonujące.

Muszę też wspomnieć o cenie. Za nowy egzemplarz Escape Tales: Rytuał Przebudzenia musimy zapłacić około 80 złotych. Jak na planszówkę jest to niska cena, ale mamy tu teoretycznie produkt jednorazowy. Za scenariusz do T.I.M.E. Stories musimy zapłacić jedynie 10 złotych mniej, a do rozegrania go potrzebujemy jeszcze wersji podstawowej kosztującej obecnie około 140 złotych. Na tym tle produkt Board & Dice wypada moim zdaniem korzystniej. Mamy też na rynku Escape roomy od FoxGames (ok. 30zł) i serię Exit (ok. 45zł), niestety w żadne z nich nie grałam, więc nie mam możliwości porównania tych tytułów. Jednak tym, z czym mogę porównać koszt Escape Talesów jest wypad do fizycznego escape roomu. Grając w zaciszu domowym Rytuał dał mi tyle samo przyjemności i zmusił do takiego samego wysiłku przy rozwiązywaniu zagadek, co wszystkie pokoje zagadek, które miałam przyjemność odwiedzić. Przebudzenie ma jednak zdecydowaną przewagę! Nam zapewnił około 4,5 godziny świetnej zabawy, a z jego bardziej namacalnych odpowiedników wyganiali nas już po 1-2 godzinach niezależnie od tego, czy udało nam się je „przejść”, czy nie. Finansowo też wyjdziemy w tym przypadku zdecydowanie korzystniej.

Podsumowując, bardzo się cieszę, że udało nam się wreszcie zagrać w Escape Tales: Rytuał Przebudzenia i oceniam go na 8,5 – bardzo chętnie zagram w kolejne odsłony i będę ją polecać innym graczom. Pół punkcika odejmuję za to, że po jednorazowym przejściu raczej nie będę do tego tytułu wracała, tylko czekała na nową historię.

 

Werdykt

Escape Tales: Rytuał Przebudzenia to gra, która mnie zaskoczyła. Spodziewałem się szczątkowej historii z przekombinowanymi zagadkami, a dostałem tytuł, w który grało mi się przyjemniej niż większość ostatnich scenariuszy do T.I.M.E. Stories. Fabuła jest bardziej skondensowana, sama rozgrywka jest ciekawsza i tylko skalowalnością wygrywa TS. Dla mnie Escape Tales jest grą dwuosobową i jednorazową. Tzn. nie jest to ścisłej definicji jednorazówka, bo kolejne rozgrywki byłyby inne, ale ja w tego typu grach wolę przejść tytuł raz i uznać, że to właśnie była moja historia. Ostatecznie daję Rytuałowi Przebudzenia ocenę 8 – chętnie zagram w kolejny tytuł z tej serii, a jeśli będzie jeszcze lepszy fabularnie, to ma szansę permanentnie zdetronizować u mnie T.I.M.E. Stories.

  • Wykonanie: +

    + solidne wykonanie elementów

    + klimatyczne grafiki

    – wolałbym system skanowania aplikacją

  • Klimat: +

    + jak na escape roomową grę, historia miała spore powiązanie z zagadkami

    – rozczarowujący finał

  • Ocena końcowa: 8

    + odpowiedni dla mnie poziom zagadek

    + klimatyczne grafiki

    + angażująca, nieliniowa historia

    – ale ten finał…

Egzemplarz wypożyczony od Board & Dice.
Tagi: board & dice, Detektyw, escape room
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2019/03/DSC03359.jpg 929 2592 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2019-03-11 19:26:032021-01-16 19:13:33Escape Tales: Rytuał Przebudzenia
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Paranormalni Detektywi
Kamienna Mandala
Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa
Dice Settlers
Dice Settlers – unboxing polskiej wersji
TOP10 gier, które poznałem w 2018 roku
Sierra West
Kroniki Zbrodni 1400 – wrażenia z prototypu
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Piękniejsze TOP10 vol. 2.0 Link to: Piękniejsze TOP10 vol. 2.0 Piękniejsze TOP10 vol. 2.0 Link to: Forum Trajanum Link to: Forum Trajanum Forum Trajanum
Scroll to top Scroll to top Scroll to top