• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Boso przez Świat

19 sierpnia 2020/0 Komentarze/w Gry planszowe, Recenzja/Autor Sebastian Adamiak

W odcinku podcastu uKaimady – tym o wstydzie – przyznaliśmy, że bardzo lubimy twórczość Wojciecha Cejrowskiego. Z przyjemnością zapoznajemy się z jego książkami, filmami podróżniczymi, czy audycjami radiowymi, choć zwłaszcza te ostatnie potrafią być bardzo kontrowersyjne. Dawno temu graliśmy w „polecane” przez WC Gringo, czyli polskie wydanie francuskiego Skulla. Bardzo przyjemna, ale wtórna gra, w której motyw podróżniczy był wciśnięty na siłę. Ucieszyliśmy się na wieść o powstaniu pełnoprawnej planszówki, której współautorem miał być wspomniany człowiek wielu profesji. Po otrzymaniu egzemplarza (a nawet dwóch) czym prędzej sięgnęliśmy po mazaki i zaczęliśmy malować po planszy. Zaraz, zaraz… jak to malować po planszy?

Przybliżenie gry

Boso przez Świat to gra typowo familijna. Nie oczekiwaliśmy po niej niesamowicie odkrywczej mechaniki. W dodatku zapowiedzi autorki o braku dogłębnej znajomości rynku gier bez prądu i wspomnienia Wojciecha Cejrowskiego z grania w planszówki w latach osiemdziesiątych nie napawały optymizmem. Miało być prosto i przyjemnie, a może także trochę edukacyjnie. W końcu geografię mniejszych państw znam głównie dzięki obecności rozpoznawalnych klubów piłkarskich, a jak jakiś kraj nie grał w mundialu to dla mnie nie istnieje… Oczywiście trochę przesadzam, ale liczyłem na to, że Boso przez Świat pomoże mi rozbudować moją bazę wiedzy w tym aspekcie. O dziwo zrobiło dużo więcej – dobrze się przy tym bawiłem.

Elementy gry

Gra jest wykonana przepięknie. Wszystkie elementy są spersonalizowane, nie znajdziemy tu typowych bezosobowych komponentów. Nawet na mazaczkach znajduje się złoty tytuł gry. Głównym atutem jest jednak ogromna plansza, będąca mapą świata podzieloną trasami, którymi będziemy mogli podróżować. Mazaki, których będziemy dużo używać w czasie rozgrywki, łatwo się z niej ściera, a jednocześnie są na niej dobrze widoczne. Karty są odpowiedniej grubości, a masa ciekawostek podróżniczych, jakie się na nich znajdują, stanowi dodatkowy aspekt edukacyjny i rozrywkowy tego tytułu. Nie podobają mi się jedynie monety, dziwnie nazwane Goldenami, ale jestem w stanie przejść nad tym do porządku dziennego. Instrukcja jest wyczerpująca i klarownie napisana, choć widać po niej brak znajomości gier, prezentowany przez autorów. Wytrawniejszy twórca planszówek prawdopodobnie by ją skrócił i nieco przearanżował.

Jak w to się gra?

Zasady są wręcz banalne. Każdy gracz otrzymuje trasę, którą musi pokonać w czasie rozgrywki. Do tego celu posłużą karty. Karty należą do konkretnych zestawów, a także wskazują do jakiego miejsca możemy się wybrać. W każdej turze dobieramy jedną kartę i próbujemy się ruszyć. Do miejsc, do których mamy pasujące karty przenosimy się za darmo, za wszystkie inne zapłacisz kartą masterca… (ależ chrupło) goldenami. Skąd wziąć pieniądze? Albo odrzucając trzy karty tego samego zestawu, albo odrzucając kartę miejsca, do którego właśnie ktoś wszedł, albo pobierając opłatę od pechowca, który trafił do miejsca już przez nas odwiedzonego. Kto pierwszy zrealizuje wszystkie punkty swojej trasy ten wygrywa.

Podsumowanie

Jak widać mechanicznie nie ma tutaj zbyt wiele. Porównując do Boso, takie Wsiąść do Pociągu wydaje się wręcz skomplikowanym tworem, ale nie rozbudowanie zasad było celem autorów. Gra nie jest nużąca, a przy tym bawi i edukuje. Naprawdę dobrze wspominam czas spędzony z tym tytułem. Jasne, jest to banalnie proste, odrobinę za długie i przeznaczone do grania w gronie familijnym. Jestem świadom, że nie jestem typowym targetem tej gry. Jednakże moje wewnętrzne dziecko cieszy się, że po latach znów może sobie pomazać markerem po mapie świata i nikogo to tym razem nie oburzy.

Do tego dochodzi wspomniany aspekt edukacyjny. Nie da się grać w Boso przez Świat i nie chłonąć wiedzy podróżniczej. Po pierwsze – za pomocą kart docieramy do konkretnych miejsc na świecie, które nie są na tychże zaznaczone. Musimy sami je znaleźć, dzięki czemu lepiej zapamiętujemy geografię mniej znanych nam terenów – dla mnie była to środkowa Afryka i południowa Azja. Po drugie – znajdziemy na nich masę ciekawostek, które siłą rzeczy czytamy, nie mając nic lepszego do roboty po pechowym dociągu, czy czekając na swoją turę…

Tutaj dochodzimy do największego problemu Boso przez Świat – losowości. Może się zdarzyć, że przez kilka tur będziemy zmuszeni pasować. Kiedy nie mamy odpowiednich kart i pieniędzy – jesteśmy w kropce, gra nie daje nam żadnej możliwości wyjścia z tak patowej sytuacji. Teoretycznie lepiej powinno być w rozgrywkach w większej liczbie osób, gdy trasy będą nam się przecinały z innymi graczami, ale wtedy z kolei czas oczekiwania na swój ruch sam w sobie potrafi się dłużyć.

Werdykt

Jako gra familijna Boso przez Świat sprawdza się świetnie. Niewątpliwy walor edukacyjny, świetne wykonanie i przyjemna mechanika malowania mazakiem po mapie świata to świetne połączenie. Skomplikowania nie ma w tym za grosz, ale tego chyba nikt się nie spodziewał. Wbrew moim obawom największą zaletą tytułu nie jest jedynie współautor Wojciech Cejrowski, bo znajdziemy tu ich znacznie więcej. Jasne, trzeba wiedzieć do czego się siada i nastawić się na to, że w pełnym składzie gra się najlepiej. Nie zmienia to faktu, że graczom z grupy docelowej jestem w stanie tę nowinkę wydawniczą z czystym sumieniem polecić. Sam będę do niej częściej wracał, kiedy moje dziecko trochę podrośnie, a w skali BGG wystawię 6 – Boso przez Świat wyląduje na moim stole, gdy spotkamy się na granie w gronie familijnym.

  • Wykonanie: +

    + Przepiękna mapa świata

    + Dobrej jakości karty

    + Masa ciekawostek podróżniczych

    – Goldeny

  • Ocena końcowa: 6

    + Mazanie markerem po mapie!

    + Aspekt edukacyjny

    + Prostota zasad w familijnym wydaniu

    – Średnia skalowalność

    – Mechanika pozwala ugrząźć bez możliwości jakiegokolwiek ruchu

Dziękujemy Wydawnictwu za przesłanie egzemplarza do recenzji.
Tagi: gra rodzinna, Pan Wojciech, WC
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2020/08/DSC07047.jpg 733 1100 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2020-08-19 18:58:262021-01-16 19:13:18Boso przez Świat
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Wielka pętla
Planszówki w czasach zarazy – w co gramy?
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: uKaimady – #3 – shelfie Link to: uKaimady – #3 – shelfie uKaimady – #3 – shelfie Link to: uKaimady – #4 – trzy tytuły od FoxGames Link to: uKaimady – #4 – trzy tytuły od FoxGames uKaimady – #4 – trzy tytuły od FoxGames
Scroll to top Scroll to top Scroll to top