Planszówki w czasach zarazy – w co gramy?

Izolacja każdemu daje się we znaki. Z oczywistych przyczyn grono współgraczy ogranicza się do domowników. Szczęśliwcy z liczniejszą rodziną nie mają tego problemu, ale nam pozostały tylko pojedynki. O graniu w sieci już trochę pisaliśmy (tutaj), ale nie ma to jak odpoczynek dla oczu nad tekturowa planszą. Wiem, że w obliczu zagrożeń gospodarczych i epidemiologicznych planszówki schodzą na drugi, dziesiąty albo dwudziesty plan, ale jako recenzenci jesteśmy w kropce! Trudno napisać rzetelną recenzję tytułu dla 3+ graczy, jeśli nie zdążyliśmy go ograć przed wprowadzeniem ograniczeń. Brassa znamy już od dawna, Trismegistusa również, kilka innych prawdopodobnie też się pojawi, ale te najnowsze poznajemy jedynie w wersji dwuosobowej. Dlatego zdecydowałam się napisać przegląd gier, które akcję #zostańwdomu nam osładzają. Zapraszam.

Czytaj więcej

Brass Birmingham

Do zeszłego roku moim absolutnie ukochanym euro była Concordia. Przyznam że gra Maca Gerdtsa odrobinę mi się przejadła. To nadal świetny tytuł, ale nie ląduje na stole tak czesto jak kiedyś. Po pierwszej partii Brassa byłem pewien, że nie będzie w stanie on wbić się do czołówki moich ulubionych gier ekonomicznych. Jakże bardzo się myliłem… Czytaj więcej