Wpisy

Sagrada

Uwaga! Za chwilę padną słowa, które pewnie niektórych oburzą. W Azula zagrałem raz i zupełnie nie zrozumiałem jego popularności. Tak, jest ładny, owszem – lekki i familijny, ale żeby się nim tak zachwycać? Ja zupełnie nie mam potrzeby do niego siadać ponownie. Wieść o pojawieniu się „azulkillera” nie wzbudziła u mnie zbytniego entuzjazmu, ale po zapoznaniu się z zasadami moje zainteresowanie wzrosło. Na plus działa też fakt, że kobiety lubią błyskotki, a witraże brzmią lepiej od glazury, nieprawdaż? Żona powinna być zadowolona, a i ja raczej się nie nacierpię. Tych, którzy nie przerwali czytania po mojej rażącej krytyce Azula zapraszam do zapoznania się z naszą opinią o Sagradzie. Czytaj dalej