• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Master of Orion – unboxing i pierwsze wrażenia

13 kwietnia 2017/0 Komentarze/w Gry karciane, Unboxing/Autor Sebastian Adamiak

W 1993 roku światło dzienne ujrzała gra komputerowa Master of Orion. Na zawsze zdefiniowała gatunek kosmicznych 4X, czyli gier o eksploracji, eksterminacji, eksploatacji i ekspansji. Na początku kwietnia w sklepach pojawiła się Master of Orion gra planszowa, czyli… karcianka na podstawie rebootu oryginału. Co kryje tytuł wprowadzony na rynek przez Wydawnictwo Rebel?

Pudełko na pierwszy rzut oka robi dobre wrażenie. Grafika jest ładna i klimatyczna.

Po pozbyciu się folii wszystko nadal prezentuje się zacnie, ale można wyczuć, że pudełko gatunkowo odstaje od konkurencji. Kolorystycznie wszystko jest na swoim miejscu, ale czuć że jest ono cienkie i narażone na uszkodzenia. Z drugiej strony rozmawiamy o grze, którą możemy spokojnie zdobyć za cenę poniżej stu złotych.

Po otworzeniu wieczka mamy instrukcję. Jest ona zwięzła i nie pozostawia wątpliwości co do tego jak mamy grać w Master of Orion. Znalazłem w niej jednak jeden błąd.

Niski poziom rozwoju. Jeżeli wszystkie znaczniki zasobów znajdują się w lewej strefie, (gracz – przyp. red.) dobiera kartę, a morale jego cywilizacji zwiększa o 1.

Brakuje tutaj informacji, że gracz pobiera jeszcze 3 znaczniki akcji. Po przeczytaniu instrukcji byłem mocno zdziwiony, że jesteśmy tak mocno karani za posiadanie nisko rozwiniętej cywilizacji. Na szczęście ikonografia na planszetkach gracza nie pozostawia wątpliwości i prostuje ten błąd.

Pod instrukcją znajdują się jeszcze tor punktowy, żetony do wypchnięcia, karty ras, kosteczki graczy i oczywiście clue gry, czyli talia struktur.

Kosteczki… są do bólu standardowe. Zaleta jest taka, że wyjątkowo – mimo mojego daltonizmu – nie mogę się przyczepić do kolorystyki. Tak – w tym wypadku widzę różnicę między czerwonym a zielonym!

Tor punktów i żetony są utrzymane w tej samej stylistyce. Jedni ocenią to jako niesamowicie klimatyczne, kosmiczne grafiki, a inni jako ponure i surowe.

W grze mamy sześć ras obcych, a na ich odwrocie tę samą wersję rasy ludzkiej, czyli generyczną frakcję pochodzącą z naszej rodzimej Ziemi. Jeśli decydujemy się grać ludźmi to mamy standardowe umiejętności i startowe zasoby. Wybierając obcych mamy kilka zmian – mogą to być ulepszenia akcji, czy nagród za poziomy rozwoju, ale mamy gorsze warunki startowe niż ziemianie. Grafiki są wzięte z wersji komputerowej i osobiście przypominają mi stylistyką Mass Effecta. W instrukcji każda frakcja posiada zwięźle przedstawiony rys historyczny – spory plus.

Karty projektów pasują do zakładanego klimatu gry. Ikonografia jest bardzo dobrze wykonana. Bardzo szybko jesteśmy w stanie się zorientować co jak działa i w ogóle nie ma potrzeby zaglądania do instrukcji w trakcie partii. Oczywiście moje ulubione to te czerwona – gwiezdna flota jest zawsze najbardziej interesująca. Karty niestety są dość cienkie i boję się o ich wytrzymałość.

Na koniec mamy jeszcze karty doradców. Ciekawa opcja do rozgrywki, które daje nam dodatkowy stały bonus pomagający w realizacji naszych planów i niejako determinuje naszą długoterminową strategię.

Pierwsze wrażenia

Dzięki uprzejmości łódzkiego sklepu Gralnia, już wcześniej okazję miałem przetestować Master of Orion. Gra posiada bardzo proste zasady, jest wręcz banalna w tłumaczeniu. Po szybciutkim przygotowaniu rozgrywki przechodzimy do gry. Na początku rundy zbieramy zasoby ze wszystkich posiadanych przez nas kart. Później określamy poziom rozwoju. Najdalej na prawo wysunięta kostka zasobów na dowolnym z torów determinuje ilość akcji, które będziemy mieli do wykorzystania w turze. Tory są trzy – żywność, flota, produkcja i są zasobami jakie będziemy wykorzystywać do wznoszenia i aktywowania struktur.

Następnie za każdą aktywną kartę z efektem na początku rundy zdobywamy bonus. Co to jest aktywna karta? W grze możemy wykładać karty w czterech układach, z których każdy może posiadać góra pięć struktur. W każdym układzie tylko karta zagrana jako najświeższa jest tą aktywną i można korzystać z jej umiejętności. Bardzo fajny pomysł jakiego wcześniej nie widziałem.

W fazie akcji gracze naprzemiennie wykorzystują swoje kostki akcji na wykonywanie jednej z poniższych czynności:

  • Budowa – zagranie karty z ręki do jednego z czterech układów. Płacimy jej koszt i wykładamy jako nową aktywną kartę
  • Eksploatacja – odrzucamy kartę na stos kart odrzuconych w zamian za wypisane na karcie profity
  • Badania – dobieramy dwie karty na rękę
  • Aktywacja – używamy akcji z aktywnej karty, która wymaga zagrania kostki
  • Atak – atakujemy dowolnego przeciwnika, od którego nie jesteśmy militarnie słabsi. Tracimy dwa punkty floty, dostajemy dwa PZ, a przeciwnik traci jeden punkt morale
  • Propaganda – zwiększamy morale o trzy
  • Kontrakt – w zamian za odrzucenie trzech kart otrzymujemy doradcę

Na koniec rundy sprawdzamy warunki końca gry, czyli koniec ósmej rundy, morale na poziomie zero u dowolnego z graczy, lub po pięć kart w każdym z czterech układów dowolnej frakcji. Jeśli gra nie została zakończona to odrzucamy nadmiarowe karty do liczby pięciu na ręce, odkładamy wszystkie kostki do rezerw, a żeton pierwszego gracza przechodzi w lewo. Jeśli gra została zakończona to podliczamy zdobyte w czasie rozgrywki punkty zwycięstwa, punktujemy karty i doliczamy aktualny poziom morale. Wygrywa osoba, która uzyska najwięcej punktów zwycięstwa.

Master of Orion wydaje się być naprawdę ciekawym produktem. Klimatu w tym nie czuję za grosz, grą cywilizacyjną bym tego nie nazwał, ale prostota zasad i ciekawe pomysły mechaniczne skłaniają mnie do dalszych rozgrywek. Wydaje się, że Rosjanie stworzyli grę, której uda się zdobyć mocną pozycję w naszym planszowym świecie.

Dziękuję Wydawnictwu Rebel za udostępnienie egzemplarza do unboxingu i Gralnii za uprzednie udostępnienie własnej wersji z wypożyczalni do wstępnego ogrania.
Tagi: cywilizacyjna, Mastrer of Orion
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2017/04/DSC06666.jpg 3456 5184 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2017-04-13 20:46:322021-01-16 19:13:57Master of Orion – unboxing i pierwsze wrażenia
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Cywilizacja poprzez wieki
Master of Orion
Guns & Steel: Historia Ludzkości
The Flow of History
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Adrenalina Link to: Adrenalina Adrenalina Link to: Spartakus: Krew i Zdrada – unboxing i pierwsze wrażenia Link to: Spartakus: Krew i Zdrada – unboxing i pierwsze wrażenia Spartakus: Krew i Zdrada – unboxing i pierwsze wrażenia
Scroll to top Scroll to top Scroll to top