• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Great Western Trail: Kolej na północ – unboxing i pierwsze wrażenia

8 września 2018/0 Komentarze/w Unboxing/Autor Sebastian Adamiak

Great Western Trail to jedna z najlepszych gier wydanych w Polsce w 2016 roku. Trafiła na moją listę najlepszych gier ogrywanych przeze mnie w 2017. Nic dziwnego, że gdy tylko usłyszałem o dodatku „Kolej na północ” stwierdziłem, że muszę go przetestować. Śmiałem się, że doda on skrzyżowania i pozwoli skręcać naszym lokomotywom i… niewiele się pomyliłem. Zapraszam do szybkiego unboxingu i moich pierwszych wrażeń z rozgrywek z dodatkiem.

Pierwszym, co rzuciło mi się w oczy były – legendarne już – promocyjne krówki od Lacerty. Muszę przyznać, że dołączone do gry o krowach nabierają dodatkowego znaczenia. Przebić by to mogły chyba tylko steki wołowe w paczce, ale już nie przesadzajmy.

Pudło jak na dodatek jest całkiem duże, czym byłem bardzo zaskoczony.

Grafika okładkowa jest wykonana w podobnym stylu co ta na pudełku podstawki, ale jest utrzymana w dużo mroźniejszych klimatach. Nazwa „Kolej na północ” jak widać nie wzięła się znikąd. Ciekawym zabiegiem jest „lokowanie produktu”, czyli nazwa Eggertspiele (oryginalny wydawca gry) na lokomotywie i Pfister (autor Great Western Trail) Clockworks na zegarze.

Na tyle pudełka mamy kilka podstawowych informacji takich, jak nazwisko autora, ilustratora, czy tłumacza. Dowiadujemy się również, że gra została wyprodukowana w Niemczech (standardem na naszym rynku jest produkcja w Chinach lub w Polsce). Widzimy też jak powinny łączyć się plansze z dodatku i podstawki (do tego jeszcze wrócimy).

Na boku pudełka mamy informację, że gra nadal jest przeznaczona dla dwóch do czterech graczy i powinna zająć około dwóch – dwóch i pół godziny. Zastosowana dla tytułu czcionka jest jakby ostrzejsza, ale taki efekt wynika chyba ze zmienionego tła, jaśniejszego niż w podstawce.

Co ciekawe w pudełku znajdujemy elementy, których w grze nie wykorzystamy. Oficjalnie doszło po prostu do pomyłki w fabryce. Może ktoś planował rozszerzenie liczby graczy do pięciu? W każdym razie lepiej w tę stronę, niż gdyby miało czegoś zabraknąć, o czym mogą przekonać się osoby kupujące Valeria: Karciane Królestwa.

Instrukcja do gry jest czytelna. Po pierwszym przeczytaniu nie ma wątpliwości jak ten dodatek powinien działać i w jaki sposób zmienia podstawową wersję. Mamy wiele przykładów, dzięki czemu wszelkie wątpliwości są rozwiane już na etapie zapoznania z instrukcją. Może brakuje mi tu pełnego przygotowania rozgrywki – nawet skrótowego – ale nie ma co narzekać.

Po wyjęciu elementów z pudełka okazuje się, że nie jest ono w pełni wykorzystane. Może nie hula po nim wiatr, ale pustego miejsca jest całkiem dużo, choć jest ono sprytnie ukryte pod wypraską. Oczywiście jest to podyktowane wielkością dodatkowej planszy, ale czy nie można było wydać gry w niższym pudełku? W stylu The Expanse od WizKids?

Elementy drewniane to standardowe niemieckie domki, najlepiej znane z Osadników z Catanu, ale wykorzystywane w masie gier, w tym mojej ulubionej Concordii. Tutaj symbolizują oddziały, które będziemy teraz wznosić przy trasach nieprowadzących do Nowego Jorku. Płaskie walce są identyczne jak w wersji podstawowej i spełniają tę samą rolę.

W pudełku znajdujemy też nowe budynki prywatne, zawiadowców stacji, żetony średnich miast i wymiany, a także dostawki do arkuszy graczy, które zezwalają na nową akcję pomocniczą i biorą udział w nowym punktowaniu w San Francisco.

Dostawka do podstawowej mapy jest sercem tego dodatku. Pozwala nam wozić krowy w inne miejsca niż te „przy głównej trasie”. Teraz możemy zdecydować, czy kierujemy się standardowo do Nowego Jorku lub San Francisco, czy może Montrealu. Szkoda, że plansza nie nakłada się idealnie ne tą podstawową i nie wygląda to tak ładnie jak na grafice przedstawionej na tyle pudełka. Z drugiej strony kompletnie mi to nie przeszkadza w trakcie rozgrywki, więc nie jest to znaczący problem.

Pierwsze wrażenia

Dodatek nie wywraca zasad Great Western Trail do góry nogami. Nie doszły mechaniki napadów na pociąg, nie strzelamy do Indian, nie uczestniczymy w pojedynkach rewolwerowców. To nadal pędzenie bydła do Kansas City. Zmianie uległa natomiast trasa, którą możemy przewozić naszą cenną wołowinę.

Nasze krowy nie jadą już w prostej linii do San Francisco. Na końcu standardowej drogi jest Nowy Jork, a Kalifornia jest gdzieś na północy. Nakładka do planszy zmienia układ miast i teraz do San Francisco musimy „skręcić” budując oddziały. Jest to nowa akcja w grze, która polega na odrzuceniu krowy o wartości dwa i ustawieniu własnego domku na rynku miasta połączonego z miejscami, gdzie już zaznaczyliśmy swą obecność.

Poza nowymi rynkami zbytu, dodane tereny dają nam możliwość odpalenia jednorazowych – zwykle bardzo mocnych – akcji, zajęcie nowych stacji i zdobycie nowych żetonów zawiadowców. Znacząco zmienia to też główną linię kolejową Great Western Trail, która daje teraz mniej punktów i zdecydowanie dotkliwiej karze nieuważnych graczy.

Great Western Trail to nadal gra o zbieraniu krów, wznoszeniu budynków i jeżdżeniu lokomotywą, ale nowa część planszy daje ogrom możliwości. Nie do końca jeszcze wyczułem na ile warto kierować się na północ, a na ile jechać w kierunku Nowego Jorku. Potencjał gry jest jednak olbrzymi. Pierwsze potyczki kończyliśmy z zawstydzająco małą liczbą punktów, ale zobaczymy jeszcze czy będzie to stały trend.

Nie jestem pewien, czy ktoś kto nie grał w podstawową wersję, powinien siadać od razu do dodatku. Kolej na północ wprowadza tyle nowych możliwości, że nawet doświadczonym graczom początkowo jest ciężko się odnaleźć, a co dopiero nowicjuszom. Dodatkowo konieczność budowania oddziałów powoduje, że gra wydaje się krótsza niż poprzednio. Możemy zrobić zdecydowanie mniej rzeczy niż w samej podstawce, a czas gry biegnie nieubłaganie. Moja strategia częstych wizyt w Kansas City w pierwszej rozgrywce okazała się totalną porażką.

Czy po pierwszych rozgrywkach uważam dodatek za wartościową pozycję? Zdecydowanie! Jest to świetny przykład rozszerzenia gry o nowy moduł, który idealnie zazębia się z podstawową wersją, a jednocześnie nie wydaje się być czymś czego jej brakowało. Jest to kolejny poziom rozwoju GWT, na który powinniśmy wejść po – przynajmniej wstępnym – ograniu podstawki. Nie mogę się doczekać kolejnych rozgrywek i wierzę, że znowu zacznę przekraczać barierę 100 punktów.

Dziękuję Wydawnictwu Lacerta za udostępnienie egzemplarza do unboxingu
Tagi: great western trail, lacerta, pociągi
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2018/09/DSC01335.jpg 1728 2592 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2018-09-08 21:40:452021-01-16 19:13:42Great Western Trail: Kolej na północ – unboxing i pierwsze wrażenia
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Great Western Trail: Kolej na północ
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Seria Zu&Berry okiem dziewięciomiesięczniaka Link to: Seria Zu&Berry okiem dziewięciomiesięczniaka Seria Zu&Berry okiem dziewięciomiesięczniaka Link to: Chyba śnisz, że to zrobił Fruit Ninja – czyli o trzech gierkach Rebela Link to: Chyba śnisz, że to zrobił Fruit Ninja – czyli o trzech gierkach Rebela Chyba śnisz, że to zrobił Fruit Ninja – czyli o trzech gierkach Re...
Scroll to top Scroll to top Scroll to top