• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Nova Luna – Kolejna odsłona Patchworka?

7 października 2020/1 Comment/w Blog/Autor Marysia Kidawska-Adamiak

Uwe Rosenberg to autor, którego nie trzeba przedstawiać fanom planszówek. Ma na koncie 30 tytułów, które sygnuje swym nazwiskiem. Bardziej zaawansowani eurogracze z pewnością słyszeli o jego Agricoli, czy Kawernie. Fani lżejszych tytułów pewnie spotkali na swej drodze, którąś z odsłon Patchworka – gry o szyciu kołderki. Ta, już dość liczna rodzina gier kafelkowych, wzbogaciła się o kolejnego członka – Novą Lunę od Lucky Duck Games. Czy warto po nią sięgnąć?

Przybliżenie gry

Nova Luna (łac. księżyc w nowiu) to gra o planowaniu przyszłości. Podczas, gdy księżyc krąży wokół ziemi, przechodząc kolejne fazy, gracze starają się zaplanować swą przyszłość, opracować strategię i wypełnić jak najwięcej celi, które obrali… Tak przynajmniej grę opisuje króciutki wstęp w instrukcji. Czy ma on cokolwiek wspólnego z rzeczywistością? No, nie bardzo.

Elementy gry

Michał Herman, który jest wydawcą Novej Luny z ramienia Lucky Duck Games, wcześniej odpowiadał za gry Fox Games. Ten fakt sprawił, że oczekiwałam świetnego wykonania i właśnie takie otrzymałam. Pudełeczko jest zgrabne i pięknie ilustrowane, choć tektura mogłaby być nieco grubsza. Elementów jest niedużo, ale więcej nam do gry nie potrzeba. Żetony są grube i się nie ścierają. Co prawda cena jest nieco wygórowana – ok 80-90zł, ale przy obecnej morderczej inflacji, chyba musimy się z tym pogodzić.

Jak w to się gra?

Na środku stołu ląduje księżycowe koło, które służy do śledzenia kolejności graczy. Działa to prawie jak tor w Patchworku z tą różnicą, że nie decyduje on o zakończeniu rozgrywki. Koło otaczają kafelki, które będą dobierali gracze. Każdy z nich ma w lewym górnym rogu wartość, o którą musimy przesunąć nasz pionek na księżycowym torze. Aktywnym graczem jest zawsze ten, kogo pionek jest na szczycie ostatniego stosu. Oznacza to, że w niektórych przypadkach możemy rozgrywać kilka tur z rzędu. Gracze mogą podnosić tylko jeden z trzech żetonów znajdujących się przed figurką księżyca. Owa figurka natychmiast przeskakuje na nowopowstałe puste pole. Jeśli wokół naszego koła pozostały już tylko dwa żetony, to aktywny gracz ma wybór – może podnieść jeden z nich, lub uzupełnić wszystkie pola i dopiero wtedy wybrać kafelek.

Jak wygrać grę? Musimy pozbyć się wszystkich 20 znaczników w naszym kolorze. Uczynimy to wykonując „zadania” obecne na kafelkach. Polegają one na zapewnieniu sąsiedztwa o odpowiedniej kolorystyce. Brzmi to trochę dziwacznie, ale w praktyce zasady są bardzo proste i przystępne.

Klimat

Tradycyjnie to nie ja czytałam instrukcję, więc zapoznałam się z nią dopiero po pierwszej partii. Dawno się tak nie uśmiałam czytając wstęp fabularny do gry. Nawet bym nie wpadła na taką tematykę. Wydawało mi się, że może mamy tu do czynienia z jakimiś marzeniami sennymi. Prawda jest taka, że jak to we wszystkich abstrakcyjnych grach temat jest tylko pretekstem do zrobienia ładnych grafik. Nie ważne, czy szyjemy kołderkę, obsadzamy grządki, czy tworzymy park rozrywki zamieszkany przez przedstawicieli rodziny niedźwiedziowatych.

Podsumowanie

Pan Rosenberg wyjątkowo lubi powielać jedną sprawdzoną mechanikę, ubierając ją w nowe szaty. Nie ma w tym nic złego, skoro gracze po nie sięgają. Ja osobiście odczuwam przesyt grami o układaniu tetrisa na planszy. Patchwork kiedyś bardzo mi się spodobał, ale po jakimś czasie zaczął nużyć. Second Chance okazało się dużo lepszą „rysowanką” od Doodle’a, ale żadna z nich nie zachwyciła na tyle, by pozostały w kolekcji. Nova Luna miała być powiewem świeżości, bo tutaj naszym celem nie jest zapełnienie przestrzeni, a stworzenie najoptymalniejszego układu kolorów kafelków sąsiadujących ze sobą. W efekcie dostajemy grę, w której moim zdaniem jest ogrom losowości i wpływ graczy na wynik końcowy jest w istocie niewielki.

W gronie doświadczonych graczy, właściwie za każdym kończyliśmy z 1-2 krążkami na ręce. Każdy z graczy był o krok od zwycięstwa, a nawet ten, kto wygrał nie widział w tym jakiejś swojej szczególnej zasługi. Prawie za każdym razem wybór kafelka był oczywisty – albo mieliśmy jeden zdecydowanie najkorzystniejszy, albo nie było różnicy. Właściwie nie mamy wpływu na pozostałych graczy, każdy patrzy tylko na swoją konstrukcję i ewentualnie kontroluje ile żetonów mają pozostali. Nie tego się spodziewałam.

Z zalet w każdym składzie – dwu, trzy i czteroosobowym grało nam się równie dobrze. Podczas pojedynku mamy trochę większą możliwość kontroli poczynań przeciwnika, ale nadal jest ona niewielka.

Werdykt

Nova Luna jest przyjemną, rodzinną i bardzo łatwą grą. Niestety dla graczy bardziej zaawansowanych jest zbyt losowa i daje za małą możliwość wpływu na przebieg rozgrywki. Nie jest w jawny sposób zepsuta, ale nie daje poczucia kontroli i budowania strategii, co obiecywała już we wstępie. Ot, podnosimy kafelki w pasujących kolorach, a jeśli akurat żadne się nie pojawią to musimy szybko zmienić plany. Niestety nadal najlepszą grą, z ulubionego gatunku Uwe Rosenberga, pozostaje Park Niedźwiedzi, który nawet nie został przez niego zaprojektowany. Nova Luna dostała w naszym domu ocenę 4 w skali BGG – niezbyt dobra, ale moglibyśmy zagrać znowu.

  • Wykonanie: +

    + Zgrabne, pięknie ilustrowane pudełko

    + Grube i wytrzymałe żetony

    – Niewiele elementów w pełnej cenie

  • Ocena końcowa: 4

    + Proste, familijne zasady

    – Brak głębi i wyborów

    – Przewaga gracza rozpoczynającego

    – Irytująca losowość kafelków

Dziękuję wydawnictwu Lucky Duck Games za przesłanie egzemplarza do recenzji.
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2020/10/DSC07436.jpg 733 1100 Marysia Kidawska-Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Marysia Kidawska-Adamiak2020-10-07 21:33:552021-01-16 19:13:15Nova Luna – Kolejna odsłona Patchworka?
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Watergate Link to: Watergate Watergate Link to: Bitwa Warszawska Link to: Bitwa Warszawska Bitwa Warszawska
Scroll to top Scroll to top Scroll to top