Niepodległa

Pierwszy marca to Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Byli to członkowie polskich organizacji niepodległościowych, którzy nie pogodzili się z pojałtańskim ładem i oddaniem kraju pod sowiecką okupację. Wbrew powszechnej opinii działania zbrojne w Polsce nie zakończyły się wraz z dniem zakończenia drugiej wojny światowej. Podobnie wyglądała sytuacja 27 lat wcześniej, gdy w listopadzie 1918 roku Polska odzyskała niepodległość, ale walki o państwowość i granice trwały jeszcze przez lata. Możliwość powrotu naszego kraju na mapę świata, była efektem wieloletniej pracy różnych środowisk od lewa do prawa, ścierania się różnych idei i współpracy przeciwników politycznych. O tych ciężkich i fascynujących czasach opowiada, najpoważniejsza z dotychczasowych, gra Instytutu Pamięci Narodowej – Niepodległa.

Przybliżenie gry

Niepodległa to kooperacyjna gra planszowa, przedstawiciel prostych area control, z mechaniką opartą na rzutach kośćmi i zarządzaniu losowością. Tytuł posiada dwa warianty – podstawowy i zaawansowany. Ta recenzja dotyczy tego drugiego wariantu. Pierwszy jest typowo edukacyjny i przeznaczony dla młodzieży szkolnej. Wersja rozszerzona nadal nadaje się do grania familijnego, ale w założeniu powinna również zadowolić zaawansowanych graczy. Czy Niepodległa dobrze oddaje realia początku XX wieku i – przede wszystkim – czy jest to mechanicznie dobry tytuł?

Elementy gry

Fantastyczna okładka zdobi całkiem spore pudełko. Jego rozmiar uzasadnia duża, dwustronna plansza i masa elementów umieszczona w dedykowanym insercie. W nim znajdziemy ponad sto kart, są to zarówno karty misji do wariantu podstawowego i zaawansowanego, jak i postaci, czy zagrożeń. Poza tym mamy jeszcze kilkanaście drewnianych, dedykowanych kości, dużo żetonów i znaczników. Wszystkie są wytrzymałe, funkcjonalne i bardzo ładnie się prezentują. Instrukcje mają swoje wady, nie wszystko jest w nich powiedziane wprost, choć w internecie można już znaleźć erratę, która nie pozostawia wątpliwości jak powinniśmy grać w Niepodległą. Olbrzymią wartością dodaną jest dla mnie opracowanie historyczne, dodane do gry, jak i planszetki z biogramami najważniejszy postaci, czy opisami kluczowych organizacji politycznych i wojskowych. Całość prezentuje się bardzo dobrze, a do tego jest dostępna w – jak na dzisiejsze standardy – bardzo atrakcyjnej cenie.

Jak w to się gra?

Przygotowanie gry nie sprawia problemów. Wykładamy karty startowe, ustawiamy w odpowiednich miejscach pozostałe karty misji i zagrożeń, wystawiamy startowe siły zaborców, układamy żetony na polach początkowych, rozdajemy graczom odpowiednią liczbę pionków i kostek neutralnych – różną w zależności od liczby graczy.

W każdej turze dzielimy kości neutralne między graczy i wysyłamy nasze pionki na wybrane karty misji. Każda ma określone wymagania wyrażone w symbolach, które musimy wyrzucić na naszych kościach. Nie pójście na konkretną kartę misji będzie skutkowało karą, sukces w misji da nam nagrodę. Może to być na przykład postęp na torze polityki/dyplomacji, wprowadzenie wojska na mapę, czy uzyskanie kości wybitnej postaci.

Pierwszy rzut kośćmi jest zawsze darmowy, za przerzucanie kostek, czy przekazywanie ich innemu graczowi musimy odrzucić żeton morale. Im mniej mamy morale, tym więcej kart zagrożenia musimy odkryć na koniec tury. Wysokie morale daje nam ochronę przed negatywnym skutkiem kolejnego etapu.

Gra kończy się turą po odzyskaniu niepodległości. Wtedy musimy stawić czoła dwóm dużym misjom obowiązkowym, czyli Bitwie Warszawskiej i Konferencji Wersalskiej, a także kilku losowym misjom finałowym. W zależności od tego, jak bardzo udało nam się odzyskać kontrolę nad krajem, jakiego postępu dokonaliśmy na torach politycznych i ile oddziałów zaborców pozostaje w kraju, misje te będą odpowiednio łatwiejsze lub trudniejsze. Grę wygrywamy jeśli uda nam się zwyciężyć we wszystkich finałowych misjach. Chcąc uzyskać lepszy wynik, możemy dobrać dowolną liczbę misji dodatkowych, ale poziom trudności znacząco wtedy wzrasta.

Klimat

Co powinna zrobić historyczna, edukacyjna gra planszowa, żebym uznał ją za klimatyczną? Powinna w przystępny sposób przybliżać nam realia historyczne okresu rozgrywki, kluczowe postacie i działania tamtych lat. Jak ten warunek spełnia Niepodległa? Według mnie perfekcyjnie. Jestem olbrzymim fanem historii XX wieku, a Niepodległa pokazała nieznane dla mnie fakty i przybliżyła wydarzenia, które z nazwy kojarzyłem, ale szczegółów nie miałem nigdy okazji poznać. Po pierwszej rozgrywce spędziłem kilka godzin przeglądając internet w poszukiwaniu postaci, których historii nie miałem wcześniej okazji dobrze poznać, a teraz byłem do tego odpowiednio zmotywowany.

Podsumowanie

Niepodległą w internecie możemy znaleźć w cenie 70-80 złotych. W takiej kwocie zwykle możemy znaleźć karciankę, a tutaj mamy do czynienia z pełnoprawnym produktem z olbrzymią wartością edukacyjną. Nawet gdyby istniał tylko ten podstawowy wariant, to przy takim bogactwie elementów i tej jakości wykonania, byłaby to sensowna inwestycja, a jeśli dodamy do tego wariant zaawansowany…

Mechanicznie zasady rozszerzone bronią się bardzo dobrze. Gra się w to nadspodziewanie przyjemnie, wbrew pozorom nie jest to proste i bezmyślne rzucanie kośćmi w celu uzyskania konkretnego wyniku. Musimy dobrze zarządzać swoimi zasobami, sensownie dzielić kośćmi między graczami i odpowiednio wybierać nagrody za wykonane misje. Musimy także minimalizować straty – nie da się wygrać wszystkich misji, część trzeba poświęcić i od wyboru przegranych zadań może zależeć ostateczny sukces w walce o Niepodległość.

Niestety mam wrażenie, że w grze istnieje strategia optymalna. Nadal nie jest to pewna droga do zwycięstwa, ale nie widzę sensu grać w inny sposób. To nie jest tak, że każda gra wygląda dokładnie tak samo. Karty wychodzą w różnej kolejności, inne będziemy mieli wyniki na kostkach, inne misje uda się wykonać na danym etapie gry. Ogólny szkielet i kierunek odbudowywania państwa będzie jednak u nas zawsze ten sam. Ta konkretna strategia po prostu działa, a przeglądając warunki prostszych misji finałowych, szybko dojdziecie do wniosku w co warto inwestować, a gdzie i z kim nie opłaca się walczyć. Tutaj jednak zauważę, że historycznie jest to nawet uzasadnione, ale z punktu widzenia grywalności odrobinę jednak przeszkadza.

Na zakończenie podsumowania chciałbym przytoczyć smutną rzecz, wyczytaną na boardgamegeeku. Dwóch naszych rodaków zdecydowało się wystawić Niepodległej ocenę „1” za… poruszany przez grę temat, dodając komentarze o obecnie rządzącej partii i jej zapleczu… Wcześniej czytałem na forum gamesfanatica o propagandzie, mrocznej instytucji i próbie manipulacji środowiskiem graczy planszowych. Brak mi cenzuralnych słów, żeby opisać takie zachowanie. Oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii, ale to jest jednak przejaw zacietrzewienia politycznego, które piszącym po prostu blokuje procesy poznawcze. Traktowanie bezstronnej gry, opisującej i uczącej polskiej historii, jako symbolu ideologii partyjnej jest niepoważne. Czy każdy kto pilnie uczył się historii Polski jest automatycznie przypisany do jednej ze stron dzisiejszego sporu? Nie.

Werdykt

Spodziewałem się, że Niepodległa będzie dobrą grą edukacyjną, która jednak mechanicznie mnie nie zainteresuje. Nie jestem fanem kościanych kooperacji, Zombicide bardzo szybko wyleciało z naszej kolekcji. Tymczasem okazało się, że rozgrywka jest na tyle dynamiczna i przyjemna, że czas z nią spędzony płynie bardzo szybko, choć pewnie wyjęcie jej z realiów historycznych i wtłoczenie jej w bardziej abstrakcyjne realia, trochę by grze odjęło. Pewnym problemem jest też obecność optymalnej strategii, ale ogólnie daję grze ocenę 7,5 chętnie w Niepodległą zagram, a jako materiał wspomagający naukę historii bardzo gorąco polecam.

  • Wykonanie: +

    + Ogrom elementów w niskiej cenie

    + Bardzo dobra jakość wykonania

    + Dedykowane kostki

    + Opracowanie historyczne i karty postaci

  • Klimat: +

    + Historia wylewa się wręcz z tego pudła

  • Ocena końcowa: 7,5

    + Walor edukacyjny

    + Angażująca rozgrywka

    + Proste zasady

    – Istnienie strategii optymalnej

    – Niedokładna instrukcja i konieczność zapoznania się z erratą