Fabryka Czekolady

Niedawno dzięki Naszej Księgarni pozwiedzaliśmy oceaniczne głębiny w poszukiwaniu skarbów. Dzisiaj zajmiemy się sportem nieco mniej ekstremalnym, a mianowicie wcinaniem czekolady. Mamy do wyboru masę smakowitych rodzajów, a najwięksi smakosze będą odpowiednio wynagrodzeni. W Fabryce pracują pokrewne nam dusze – planszoholicy. Niestety nie potrafili oprzeć się pokusie zapoznania z planszowymi nowinkami i zagrali nad linią produkcyjną czekoladowych specjałów. Teraz niektóre tabliczki kryją pionki, czy kostki, na których można sobie połamać zęby. Na szczęście zawsze możemy zapolować na prawdziwy rarytas – białą czekoladę! Teraz pozostaje pytanie… Warto było buszować po tej fabryce, czy może lepiej wrócić do nurkowania?

Przybliżenie gry

Fabryka Czekolady to szybka, dwuosobowa gra karciana. Zawalczymy w niej o tytuł największego smakosza kakaowych specjałów, lub miłośnika rzadkiej, białej czekolady. Będziemy zagrywać karty – tabliczki czekolady – na linię produkcyjną. Kiedy już nie będziemy mogli powstrzymać ślinotoku, podnosimy pięć tabliczek z taśmy i dodajemy je do swoich zbiorów. Jeśli któryś z graczy zbierze w ten sposób trzy białe czekolady, to natychmiast ogłaszamy go zwycięzcą. Przy braku spełnienia tego warunku podliczamy punkty.

Elementy gry

W malutkim pudełeczku znajdziemy talię dużych i bardzo dobrze wykonanych kart oraz jeden żeton, które wygodnie leżą w estetycznej i funkcjonalnej wyprasce. Oczywiście znajdziemy też krótką i bardzo dobrze napisaną instrukcję. Elementów mamy niewiele, ale w przypadku tego tytułu nic więcej nam nie potrzeba. Wykonanie jest bardzo solidne, wreszcie mamy karty, które nie błagają o koszulki i dzielnie zniosą wiele rozgrywek.

Jak w to się gra?

Przygotowanie gry jest banalne. Odrzucamy trzy karty z gry, rozdajemy graczom po pięć kart na rękę, a z pozostałych kart wystawiamy dwie odkryte na stole. Do tych kart, w swojej turze, możemy dołożyć jedną z lewej strony „taśmy produkcyjnej”, albo wziąć pięć lewych kart z taśmy i wyłożyć przed sobą. Co ważne, wzięcie kart na rękę możliwe jest tylko raz w czasie danej rundy. Niezależnie od tego, kiedy zdecydujemy się wziąć karty, runda kończy się po pozbyciu się wszystkich kart z ręki. Gra trwa cztery takie rundy, chyba że którykolwiek z graczy zbierze trzy białe czekolady w swoim obszarze gry. Grę wygrywa albo wspomniany posiadacz trzech białych czekolad, albo posiadacz największej liczby punktów. Te zdobywamy za przewagę w liczbie posiadanych czekolad danego rodzaju, doliczamy punkty z kart bonusowych i odejmujemy te z kart kar.

Podsumowanie

Nasza Księgarnia chyba lubi wyszukiwać tytuły z dość osobliwą tematyką i dokonywać w tym aspekcie totalnej rewolucji. Fabryka czekolady ujrzała światło dzienne jako Throne and the Grail w 2016 roku. Jak zapewne się domyślacie, pierwowzór nie miał nic wspólnego z produkcją smakołyków. W japońskim oryginale będziemy walczyć o wpływy, żeby zasiąść na tronie królestwa. Naszą białą czekoladą jest… Święty Graal. Przyznacie, że nowy temat jest zdecydowanie smaczniejszy.

Pierwsza partia w Fabrykę Czekolady była ogromnym zawodem. Wypadła blado w porównaniu do Głębi, którą niedawno recenzowaliśmy. Na szczęście zagraliśmy kolejną partię, i jeszcze jedną. Po wielu rozgrywkach zupełnie nie wiem co mi tu się początkowo nie spodobało. Zasady są proste, każdy ruch jest ważny, a i interakcji mamy zaskakująco dużo. Obecnie jesteśmy tym tytułem zauroczeni i polecamy go nie tylko koneserom kakaowych słodkości. Fabryka Czekolady to świetna, kompaktowa dwuosobówka, która jest krótka i emocjonująca. Niejednokrotnie z szybciej bijącym sercem czekaliśmy na ruch przeciwnika, który mógł nam sprzątnąć sprzed nosa pożądane karty, lub dołożyć zepsutą tabliczkę.

Werdykt

Czy Fabryka Czekolady zastąpiła nam Gejsze w domowym zestawie gier? Choć to podobny poziom trudności gier, to jednak brakuje jej błysku geniuszu, który był obecny w Gejszach. Jest to jednak bardzo przyjemny tytuł, który pod płaszczykiem banalnej tematyki, skrywa sprytną grę w zbieranie idealnego zestawu. Bawiliśmy się zdecydowanie lepiej, niż podczas rozgrywek w Głębię i jest to dla mnie idealny przykład 7 w skali BGG – chętnie w Fabrykę Czekolady zagram i polecam innym, ale nie będzie to mój pierwszy wybór spośród naszych dwuosobówek.

  • Wykonanie: +

    + grafiki są minimalistyczne, ładne i estetyczne

    + karty odporne na tasowanie

  • Klimat: -

    + w tej mechanice zbieranie czekolad z linii produkcyjnej ma więcej sensu niż szukanie świętego Graala

    – ale nadal jest to połączenie luźne

  • Ocena końcowa: 7

    + krótki czas gry

    + łatwe zasady

    + świetne wykonanie

    + angażująca rozgrywka

    – nie wszystkim naszym znajomym się spodobała

Dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia za przesłanie egzemplarza do recenzji.