Pierwsi Marsjanie: Przygody na Czerwonej Planecie – unboxing

Jedna z najbardziej oczekiwanych gier 2017 roku wylądowała w polskich domach! Pierwsi Marsjanie: Przygody na Czerwonej Planecie, swoją oficjalną premierą będą mieli dopiero na GenConie, ale pierwsze przedsprzedażowe egzemplarze dziś dotarły do „wspierających”. Muszę w tym miejscu pochwalić Pocztę Polską, której dostarczenie paczki do klienta zajęło mniej niż 24h od jej wysłania, a kurier pojawił się pod drzwiami mieszkania dopiero w okolicach godziny 16, dając domownikom czas na powrót z pracy.Na pierwszy rzut oka widać co to za paczka. Wydawnictwo Portal oznaczyło ją ze wszystkich stron, informując, że to oni są jej nadawcą. Co ciekawe paczka na górze ma napis po polsku, a dopiero niżej angielskie tłumaczenie. Miła niespodzianka.

Po otwarciu paczki, naszym oczom rzucają się… „chrupki kukurydziane” będące zabezpieczeniem w czasie transportu. Nie zostawiajcie ich w zasięgu ręki małych dzieci.

Po usunięciu chrupek mamy przed sobą list od Ignacego Trzewiczka, w którym dziękuje za wsparcie projektu, dzieli się z nami spostrzeżeniami na temat gry, a nawet zostawia służbowego maila do kontaktu w sprawie zasad, misji, czy aplikacji, która jak pewnie wiecie jest niezbędna do rozgrywki.

Opakowanie jest wykonane porządnie. Grafika na pudełku naprawdę mi się podoba i jest w mojej opinii lepsza niż ta zastosowana przy Robinsonie.

Na tyle pudełka rzuciła mi się w oczy informacja o patronacie medialnym wp.pl. Szczerze mówiąc nie widziałem jeszcze przykładu reklamowania nowej gry Trzewika na tym portalu, ale i tak warto to zauważyć.

Instrukcja jest według mnie napisana dobrze i zrozumiale. Gra jest rozwinięciem Robinsona i mam wrażenie, że osoby zaznajomione z pierwowzorem nie powinny mieć problemów z przygodami na czerwonej planecie.

Pod instrukcją znajduje się plansza przedstawiająca naszą bazę na Marsie i okolice. Oczywiście znajdziemy też tutaj kilka torów potrzebnych nam do zarządzania rozgrywką.

Jednym ze stretch goali przedsprzedażowych była paragrafowa gra, autorstwa Rafała Szymy, dziejąca się w uniwersum Pierwszych Marsjan. Szczerze mówiąc w życiu grałem tylko w Dreszcza (i Seafalla…), ale chętnie wypróbuję kosmiczną wersję takiej rozgrywki.

We właściwej grze mamy do dyspozycji sześć scenariuszy i dwie kampanie. Co ciekawe jedna z nich jest rozgrywką typu legacy i oferuje jednorazową przygodę. Choć nie mam najlepszych wspomnień z Seafalla, a Pandemic Legacy również mnie nie zachwycił to jednak nie mogę się doczekać kampanii „Witamy na Marsie”.

W ramach stretch goali, Portal zapewnił nam żetony sprzętu, a także książkę z kodami do aplikacji. Zamiast spodziewanej kartki a5, otrzymaliśmy klimatyczną tabliczkę z działaniami matematycznymi. Dopiero ich rozwiązanie pozwoli nam zacząć oszukiwać grę. Ja z tego rozwiązania korzystać nie zamierzam, ale przyznam że zostało wykonane pomysłowo.

W pudełku znajdujemy masę wyprasek z żetonami. Pozwalają nam zarządzać bazą, odkrywać nowe tereny, kontrolować morale astronautów, czy oznaczyć pierwszego gracza. Żetony są dobrej jakości i nie powinny się zbyt szybko ścierać.

Pod wypraskami znajduje się wytrzymały, kartonowy insert mieszczący pozostałą zawartość gry.

Figurki HUBa i łazików są fenomenalne. Poziom szczegółowości jest wysoki, a przedsprzedażowe „washowanie” spowodowały, że są jeszcze bardziej klimatyczne niż ich standardowe wersje.

Mamy tutaj jeszcze więcej znaczników, żetony astronautów, a także kostki, które pełnią tę samą rolę co kostki w Robinsonie.

Czwórka astronautów, zamiast standardowej karty postaci, ma identyfikatory z funkcją, zdolnością podstawową i zdjęciem, a do tego karty z krótkimi opisami postaci i trzema zdolnościami dodatkowymi.

Ostatnimi elementami gry są karty. Warto dodać, że Portal zapewnił nam woreczki strunowe, które będą służyć do przechowywania kart i ułatwią przygotowanie przyszłych rozgrywek.

Karty AMP pomagają nam w rozgrywkach w składach mniejszych niż czteroosobowy i pełnią rolę psa i Piętaszka z Robinsona.

Karty ulepszeń, badań i obiektów pozwalają nam rozwijać naszą bazę, zarządzać nią i realizować cele misji. Wszystkie karty w grze są dobrej jakości i wyglądają na wytrzymałe.

Karty uszkodzeń – jak łatwo się domyślić – służą do oznaczenia psujących się w bazie rzeczy. Są podzielone według sekcji, a kolory nie są dobrane przypadkowo. Czerwone uszkodzenia systemowe są najgroźniejsze, pomarańczowe z sekcji mieszkalnej łagodniejsze, a żółte robocze, choć nie wolno ich lekceważyć, są mniejszym zmartwieniem. Moim faworytem jest „przed chwilą działało” kojarzące się mocno z rutynową odpowiedzią działu wsparcia IT w firmach: „u mnie działa”.

Na sam koniec zostawiam karty namiaru. Będą nam potrzebne w misjach, w których będziemy szukali czegoś na powierzchni Marsa – na przykład lądownika, który udało nam się w ciężkich marsjańskich warunkach zgubić, a bardzo potrzebujemy jego zawartości. Patrząc na te karty, przypomina mi się film „Moon” i jazda księżycowym łazikiem z non stop powtarzanym komunikatem „Looking for longrange comms„.

No jest jeszcze jedna rzecz w pudełku.

Naklejka.

Nie mam pojęcia po co mi ona.


Wiadomość z ostatniej chwili: do gry powinna zostać dołączona jeszcze dodatkowa wypraska, z czterema kaflami obszarów. Ja takowej nie posiadam, Portal kazał się kontaktować bezpośrednio z nimi, w celu dosłania brakujących elementów.

Dodatkowe cztery karty obszarów to tak naprawdę cztery żetony POI.

  • Toja Elemele

    Hej, nie mogę znaleźć informacji, ale czy mógłbyś podać dokładnie, czym będzie się różniła gra w wersji sklepowej od tej z przedsprzedaży? Z góry dziękuję

    • Tego do końca nikt nie wie, bo Portal z ekskluzywnej zawartości wycofywał się rakiem.

      Na pewno nie będą powashowane figurki.

      Zabraknie czterech żetonów POI.

      Nie będzie naklejki ;).

      Zabraknie gry paragrafowej.

      Będą tylko kartonowe znaczniki zasobów, zamiast tych trzech plastików z naklejkami.

      Nie będzie tabliczki z kodami.

      Coś kojarzę, że może nie być tych żetonów AMP, ale tu pewny nie jestem.

  • czy przypadkiem te brakujące kafle obszarów to nie są te cztery znaczniki POI na osobnej wyprasce?