Forum Trajanum

Stefan Feld to dla mnie jeden z dziwniejszych autorów. Od Jorvika odbiłem się z hukiem, dałem tej grze jedną z niższych ocen na blogu, a po czasie mam wrażenie, że byłem zbyt łagodny. Miałem okazję poznać kilka innych jego gier i żadna nie chwyciła mnie za serce, choć nie mogę powiedzieć, że były to tytuły złe. Po prostu nie dla mnie. Za to Zamki Burgundii… Wybitna gra, która w wariancie dwuosobowym zasługuje na pełną dyszkę. Zachwycony Zamkami zdecydowałem się dać szansę Forum Trajanum od upadłego niedawno wydawnictwa Games Factory, ale czy Imperium Rzymskiemu udało się zagrozić Burgundii?

Przybliżenie gry

W Forum Trajanum wcielamy się w zarządców kolonii, które będziemy rozbudowywać i pielęgnować na chwałę Optimusa Princepsa. Nie dość, że odpowiadamy za rozwój naszego poletka, to musimy zadbać o właściwy wkład w rozbudowę największego cesarskiego Forum i gorliwe informowanie Rzymu o swych osiągnięciach. Marek Ulpiusz Trajan musi być z nas dumny, aby obdarzył nas swoją szczodrością. Brzmi to poważnie i klimatycznie, ale czy takie jest w rzeczywistości?

Elementy gry

Za około 150 złotych dostajemy adekwatną zawartość. Pudełko może nie zachwyca graficznie, ale jest bardzo solidne. Pod wiekiem znajdziemy dużą i czytelną planszę, cztery planszetki gracza i pięć fragmentów mozaiki. Tekturowe elementy są wykonane bardzo dobrze – są solidne i nie widać na nich śladów użytkowania po wielu partiach. Do gry niezbędna będzie też masa kafelków pojedynczych i podwójnych budynków, po cztery kafelki dźwigu dla gracza, monety, suwaki i 136 kafelków kolonii. Drzewa płakały podczas produkcji tej gry. Mamy też siedemdziesiąt dwa piony służące do wznoszenia budynków, szesnaście znaczników w czterech kolorach graczy, trzyczęściową kolumnę i figurkę startową, która nie umie stać prosto. Podsumowując za niewygórowaną cenę dostajemy dużą ilość porządnie wykonanych elementów.

Jak w to się gra?

Tłumacząc zasady czułem się jak przy Burano od Lucrum Games. Za dużo, zbyt pogmatwanych i męczących szczegółów, o których trzeba pamiętać. Sama gra jest w zasadzie prosta i po rozegraniu testowej partii wszystko robi się jasne, ale przy pierwszym kontakcie z nią trzeba się nieźle natrudzić.

Przygotowanie rozgrywki zabierze nam trochę czasu, bo mamy masę tekturowych żetonów, które muszą znaleźć swoje miejsce. Budynki dzielimy zgodnie z kolorystyką oraz rozmiarem i wykładamy na odpowiednie miejsca na planszy. Każdy z graczy otrzymuje planszetkę, którą musi zapełnić malutkimi kafelkami wysłanników. Jakby tego było mało, musimy wyszperać wśród nich trzy przedstawicielki płci pięknej. Losowo wybrana pani znajduje swoje miejsce na lewej stronie planszetki gracza – obszarze obywateli, w odpowiedniej klasie społecznej. W zależności od składu osobowego musimy ułożyć odpowiednią mozaikę na terenie forum. Jeszcze tylko tasowanie i dzielenie na stosy kart ulic, wybranie kart Trajana, ustawienie fragmentów kolumny, posortowanie zasobów i można grać… Oczywiście przy kolejnych partiach wszystkie te czynności wykonujemy dość szybko, ale zdecydowanie przydałby się tu insert.

Podstawowa mechanika jest banalna. Co turę ciągniemy dwie karty ulic, które wyznaczają, z których kolumn/wierszy naszej planszetki możemy podnieść dwa kafelki wysłanników. Na ich rewersach są narysowane bonusy jakie mogą nam przynieść (mogą to być pionki robotników, trybunów, asystentów, budowniczych, żetony monet, możliwość przesunięcia suwaka). Wybieramy jeden z nich, drugi oddajemy przeciwnikowi po naszej prawej stronie. Sami również otrzymujemy żeton przeciwnika i ostatecznie decydujemy, który zamienimy na zasoby, a który odrzucimy.

Zdobyte zasoby zamieniamy na budowle, które kładziemy na zwolnionych miejscach planszetek graczy. Jeśli zbudujemy kolorowy budynek, to wysyłamy naszych wysłanników na mozaikę forum. Szare budynki pozwalają nam się przesunąć na jednym z trzech torów bonusów, lub zdobyć punkty zwycięstwa.

Jak już o punktowaniu wspominamy, to do zwycięstwa prowadzi nas w tej grze:

  • budowanie szarych budynków, których liczbę w wierszu mnożymy przez liczbę zatrudnionych tam obywateli
  • umieszczanie wysłanników przy polach orłów na planszy forum
  • umieszczanie wysłanników w dużej grupie
  • realizację celów Trajana
  • odkrywanie dźwigów
  • postęp na torach bonusów

Bardzo ciekawym zabiegiem jest zastosowanie suwaka do punktacji. Im dalej ten suwak się znajduje (i w zależności od tego, jak jest obrócony), tym więcej punktów zdobywamy za wypełnianie celów Trajana i największą grupę wysłanników. Gra trwa trzy tury, każda z nich trwa cztery rundy, po których wygrywa gracz posiadający najwięcej punktów.

Klimat

Brak. Temat jest obecny, ale nie ma zupełnego znaczenia. Na końcu instrukcji mamy nawet krótki leksykon Trajana wprowadzający odrobinę osadzenia historycznego, ale raczej pechowiec tłumaczący grę innym nie będzie do niego sięgał, żeby urozmaicić im partię.

Podsumowanie

Forum Trajanum to gra poprawna. Niestety niczym się nie wyróżnia z ogromu tytułów pojawiających się na rynku. Nie budzi szczególnych emocji – no, może poza irytacją w trakcie tłumaczenia jej innym graczom. Wspominałem, że kontakt z nią przypominał mi nierówną walkę z Burano. Forum Trajanum ma zdecydowanie bardziej wygładzone zasady, ale nie ma też nic, co by zapadało w pamięć. Tytuł ze stajni Lucrum Games ma bardzo chaotyczne reguły, ale tamtejsze budowanie kolorowych budynków i mnogość metod zdobywania punktów sprawiała nam więcej przyjemności, niż wznoszenie kolonii na chwałę Cesarza.

Gra ma bardzo przykrą cechę, której się po suchym euro od Felda absolutnie nie spodziewałem. Jest nią duża losowość. Po pierwsze kolejność pojawiających się kart ulic ma olbrzymie znaczenie dla rozgrywki. Pod koniec gry zupełnym przypadkiem jeden z grających może nie mieć żadnej możliwości wyboru pola, które sobie odkryje. Co więcej, sam wybór wysłannika jest w pełni losowy – przed podniesieniem go z planszy nie wiemy co odkryjemy, więc nie ma to nic wspólnego ze strategicznym wyborem, a i taktyką bym tego raczej nie nazwał.

Muszę przyznać, że gra posiada jedną zauważalną zaletę. Jest szybka i dynamiczna. Przy czym nie chodzi mi o złośliwe chwalenie, że jest zła, ale przynajmniej szybko się kończy. Gra jest według mnie przeciętna, ale jej czas rozgrywki wyróżnia ją na tle konkurencji. Nie czujemy się zmęczeni rozgrywką, jesteśmy w stanie szybko zagrać kolejną partię po rozegraniu poprzedniej. Innym pytaniem jest, czy będzie nam się chciało…

Forum Trajanum nie jest najlepszą grą Stefana Felda. Co ciekawe nie jest nawet najlepszą grą Stefana Felda wydaną w 2018 roku! Miałem okazję zagrać partię w Carpe Diem i bawiłem się po prostu lepiej. Jeśli chodzi o układanie kafelków na planszy gry są dość podobne, obie trwają po cztery rundy, ale to w tym drugim tytule mamy do czynienia z oryginalnym rozwiązaniem ruchu po siedmioramiennej gwieździe. W Forum Trajanum na dłuższą metę żadna z zaproponowanych mechanik nie pozostaje w pamięci.

Werdykt

Forum Trajanum jest grą przeciętną. Nie mogę jej zarzucić błędów mechanicznych, pod tym względem jest poprawna. Losowość stanowi dla mnie problem, ale nie jest czymś nie do przeskoczenia. Dodając do tego jednak rozdrobnienie zasad, brak oryginalności i problematyczne wprowadzenie nowych graczy… Z drugiej strony muszę przyznać, że Forum Trajanum jest szybkie i w rozsądnym czasie daje nam poczucie rozegrania pełnoprawnego tytułu, ale nie jest to dla mnie wystarczająca zaleta. W zalewie dobrych eurogier, ta konkretna raczej zniknie w morzu przeciętności, a na pewno otrzyma ode mnie ocenę 5,5 – jeśli ktoś będzie nalegać to mogę w to zagrać, ale raczej będę sugerował inny tytuł, nawet tego samego autora.

  • Wykonanie: +/-

    + dużo elementów w pudełku

    + solidne wykonanie

    – smętne grafiki

    – fatalna figurka pierwszego gracza

  • Klimat: -

    – brak klimatu

  • Ocena końcowa: 5,5

    + szybka

    + poprawne mechaniki

    – nic oryginalnego

    – chaotyczne reguły

    – spora losowość