• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Wyścig balonów

15 listopada 2019/0 Komentarze/w Gry planszowe, Recenzja/Autor Sebastian Adamiak
Dzisiaj podzielimy się kilkoma słowami na temat małego pudełeczka, które znalazło się w naszym domu zupełnie przypadkowo. Mowa o zwycięzcy pierwszej edycji konkursu skierowanego do początkujących projektantów gier, organizowanego przez Empik i Grupę Wydawniczą Foksal, czyli Wyścigu Balonów autorstwa Grzegorza Buźniaka. Szczerze mówiąc rynek jest obecnie tak zalewany nowościami, że nie spodziewaliśmy się niczego zaskakującego po grze konkursowej. Czy skończyło się na jednym z największych zaskoczeń tego roku? Zapraszamy.

Przybliżenie gry

Wyścig balonów to na pierwszy rzut oka sympatyczna, familijna gierka. Gracze maja za zadanie pokierować tytułowymi balonami, tak by odwiedzić jak najwięcej urzędów pocztowych, oraz wylądować jak najbliżej określonego punktu na mapie. Każdy z graczy na początku partii dobiera zakrytą kartę (lub karty w grze dwuosobowej) balonów – określa ona, za który balon dany baloniarz zapunktuje na koniec gry.  Bardzo ciekawym zabiegiem jest fakt, że w swojej turze gracz musi poruszyć wszystkimi balonami. Tor ruchu zależy od rzutu kośćmi, które następnie musimy przyporządkować do poszczególnych aerostatów, w czasie limitowanym przez załączoną klepsydrę. Dodatkowym utrudnieniem są żetony przeszkód, które będą przemieszczać się po planszy zagrażając naszym balonom. Nadal brzmi banalnie? Może podkreślę, że klepsydra przesypuje się szybko, a każdy zły ruch balonu powoduje utratę punktów.

Elementy gry

W malutkim pudełeczku ozdobionym świetną grafiką (która nie podoba się mojemu Mężowi, ale on jest daltonistą, więc ma zaburzone poczucie estetyki) znajdziemy niewiele elementów. Ot plansza z mapą, wzornik ruchu, dziewięć kart, pięć kości, klepsydra odmierzająca 30 sekund i garść żetonów. Nic więcej nam tu jednak nie potrzeba. Elementy są wykonane z grubej tektury i ozdobione prostymi, ale spójnymi i ładnymi grafikami. Miłym zaskoczeniem jest piękna wypraska pokryta fragmentem mapy terenu, po którym odbywa się wyścig. Instrukcja jest krótka i wyczerpująca, choć brakuje mi tu grafiki ułatwiającej rozstawienie gry, którą znajdziemy na dnie pudełka.

Jak w to się gra?

Przygotowanie rozgrywki nie sprawia zbytnich problemów, ale warto skorzystać ze wspomnianej grafiki na spodzie pudła. Musimy pamiętać, żeby wzornik ruchu był w zasięgu wszystkich graczy i koniecznie leżał w takiej samej orientacji, jak główna plansza. Od tego zależy, czy będziemy w stanie szybko i precyzyjnie zaprogramować ruchy balonów. Następnie gracze losują karty kolejności i karty balonów, które musimy skrzętnie schować przed przeciwnikami.

Głównym mechanizmem rozgrywki jest rzut kością i przyporządkowanie ich do poszczególnych balonów. Każdy z aerostatów musi pokonać dwa pola w kierunku zdefiniowanym przez wynik kości, przedstawionym na wzorniku. Ważne jest to, że na owym wzorniku balony są przedstawione w określonej kolejności, w której muszą się poruszyć. Jedynym wyborem jest to, czy przesuwamy je w kolejności od lewej do prawej, czy odwrotnie. Jest to o tyle istotne, że niepełny ruch balonu, spowodowany zderzeniem z przeszkodą, czy innym balonem, łączy się z otrzymaniem punktów karnych w ilości równej niewykonanym ruchom. Punkty karne otrzymujemy też za każdą kość, której nie zdążymy ustawić. Po zakończonym przesuwaniu balonów aktywny gracz podnosi każdy żeton poczty, na którym zatrzymał się dowolny z balonów. W każdej rundzie będzie się pojawiała jedna nowa przeszkoda, a każdy z graczy w swojej turze będzie przesuwał dwie z nich (lub wszystkie w przypadku ostatniego).

Gra kończy się, gdy wszystkie przeszkody znajdą się na planszy, lub którykolwiek z balonów dotrze na płytkę lądowiska (nie mylić z żetonem pola lądowania). Punktujemy za każdy zdobyty żeton poczty (3 punkty), a następnie tracimy punkty za żetony kary i każde pole, które dzieli nasz balon od lądowiska.

Klimat

Mogłoby się wydawać, że w tak malutkiej grze trudno doszukiwać się klimatu. Uważam jednak, że ten tytuł zaskakująco dobrze przemycił napięcie towarzyszące podczas prawdziwego wyścigu. Dodanie klepsydry jest prostym zabiegiem, który powoduje, że graczom pocą się ręce i niejednokrotnie dochodzi do katastrofalnych pomyłek. Tematyka jest niesztampowa i świetnie pasuje do mechaniki. Poczta balonowa może nie jest idealną metodą przewozu listów, bo dużo zależało od często przypadkowego lotu balonów, który tutaj świetnie imitują kości. Jeśli po zagraniu w zwycięzcę empikowego konkursu najdzie Was chrapka na obejrzenie prawdziwych zawodów, to odbywają się one między innymi w Nałęczowie.

Podsumowanie

Wyścig balonów okazał się ogromnym zaskoczeniem. Myśleliśmy, że będzie to trochę infantylna i łatwa gra dla rodzin, a dostaliśmy tytuł stawiający przed graczami prawdziwe wyzwanie. Ograniczenie czasowe utrudnia rozgrywkę i wprowadza pozytywny stres. Zasady są proste, ale swobodne używanie wzornika ruchu może nam chwilkę zająć. Pierwsze ruchy mogą się skończyć zdobyciem punktów karnych, a klepsydra będzie najgorszym wrogiem.

Powiem szczerze, ja jestem w Wyścigu balonów tragiczna. Zawsze ledwo wyrabiam się w ciągu tych trzydziestu sekund i zgarniam punkty karne. Im więcej partii miałam na koncie, tym lepiej mi szło, ale nadal moje wyniki nie zachwycały. Nie wspominając o tym, że mój balon nie potrafił dotrzeć do mety. Tutaj wspomnę o moim największym zarzucie do tej gry. Dla większości to pewnie nie będzie problem, ale denerwuje mnie to, że podczas gry zdobywamy tak mało punktów. Żetonów poczty jest tylko dziewięć, a są one jedynymi nagrodami, na jakie możemy liczyć. W efekcie wyniki bliskie zeru, albo nawet ujemne.

Sebastian za to świetnie odnajduje się w realiach Wyścigu balonów. Prawie zawsze udaje mu się dolecieć idealnie do pola lądowania i nie ma problemu z wyrobieniem się w ciągu jednej klepsydry. No, ale on ma niesamowite szczęście w kościach, bo to one w znacznej mierze decydują o wygranej. Oczywiście nawet z najlepszymi rzutami możemy przegrać, ale czasami mimo dobrej gry, to właśnie rzuty decydowały o porażce. Taki urok losowych gier.

Werdykt

Wyścig balonów to gra, którą bardzo trudno mi ocenić. Z jednej strony doceniam świetną mechanikę, niespotykaną tematykę i wzorowe wykonanie. Z drugiej jestem w nią tak słaba, że sama nie będę proponować kolejnych partii. Tytuł ten polecam wszystkim fanom podejmowania szybkich, taktycznych decyzji. Dla mnie chyba pozostanie wariant do gry z dziećmi, czyli bez klepsydry. Ostatecznie Wyścig balonów to 6 w skali BGG – solidny tytuł, w który mogę zagrać, jeśli ktoś będzie mnie namawiał.

Jeśli macie schowany w szafie prototyp gry możecie spróbować swych sił w drugiej edycji empikowego konkursu. Więcej informacji znajdziecie pod adresem https://www.empik.com/empikultura/stworz-gre-i-wskocz-na-polke-empiku-2-edycja-konkursu,108189,a

  • Wykonanie: +

    + estetyczne grafiki

    + solidne wykonanie elementów

  • Klimat: +

    + stres wprowadzony przez klepsydrę

    + prostota mechaniki idealnie połączonej z ciekawym tematem

  • Ocena końcowa: 6

    + świetne wykonanie

    + tematyka

    + jedno z lepszych ujęć emocji towarzyszących wyścigowi

    – dla mnie zbyt stresująca

    – ze zbyt dużą liczbą punktów karnych

Dziękuję wydawnictwu FoxGames za przesłanie egzemplarza do recenzji.
Tagi: FoxGames
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2019/11/DSC053822.jpg 650 1998 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2019-11-15 22:21:102021-01-16 19:13:25Wyścig balonów
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Sagrada
Obłędny Rycerz
Reef
APERIODYK#19 Rozliczenie oczekiwań edycja 2019
Kroniki Zbrodni Noir
The Mind – pokarm dla umysłu?
uKaimady – #4 – trzy tytuły od FoxGames
Kingdomino Duel
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: APERIODYK#16 Piękny 2019 Link to: APERIODYK#16 Piękny 2019 APERIODYK#16 Piękny 2019 Link to: D-Day Dice – wrażenia z wersji demo Link to: D-Day Dice – wrażenia z wersji demo D-Day Dice – wrażenia z wersji demo
Scroll to top Scroll to top Scroll to top