Kolejowy Szlak

Ponownie zapraszam do zapoznania się z tytułem Wydawnictwa FoxGames. Wydają oni masę świetnych gier, nie bacząc na pogłębiający się deficyt pieniążków w naszych portfelach. Sprytne Lisy widząc, że rok 2019 upłynie pod znakiem wszelkiego rodzaju Roll&Write’ów, nie mogły pozostać w tyle. Na nasz rynek wdarły się zatem tory Kolejowych Szlaków. Celowo użyłam tu liczby mnogiej, bo mamy równolegle wydane dwie wersje – Głęboki Błękit i Płomienną Czerwień, które różnią się nie tylko estetyką. Jakie zatem dzielą je różnice? A przede wszystkim, czy są to dobre gry? Zapraszam do zapoznania się z naszą recenzją.

Przybliżenie gry

W Kolejowym Szlaku mamy za zadanie stworzyć na desce kreślarskiej plan połączeń komunikacyjnych. Zwycięstwo przypadnie w udziale temu graczowi, który najefektywniej wykona wspomniane zadanie. Jak to zrobić? Poprzez wpisywanie wylosowanych na kościach fragmentów tras, dzięki którym połączymy ze sobą jak najwięcej wyjść, stworzymy najdłuższą autostradę i linię kolejową oraz kiedy jak najmniej naszych dróg będzie się kończyło w szczerym polu. Pomysł na tę grę wydaje się bardzo prosty, może nawet nieco nudnawy, ale jak jest w istocie?

Elementy gry

Wykonanie stoi na, charakterystycznym dla Lisów, wysokim poziomie. Już samo pudełeczko jest bogato ilustrowane i świetnie rozwiązane. Zamiast typowego wieka mamy tu pokrywkę z ukrytym magnesem. Wewnątrz znajdziemy krótką instrukcję i sześć planszetek dla graczy. Każda z nich ma inną grafikę i jest ścieralna, więc jest wielokrotnego użytku. Pod nimi znajdziemy wypraskę mieszczącą osiem kości i mazaki znane nam z Jednym Słowem. Z babskiego punktu widzenia dodam, że kolory wyprasek (łososiowa w wersji niebieskiej i zielona w czerwonej) są prześliczne.

Jak w to się gra?

Każdy z graczy dostaje swoją planszę i mazak. Tyle jeśli chodzi o przygotowanie partii. Podstawowa wersja gry trwa siedem rund, podczas których będziemy rzucać czterema kośćmi trasy. Gracze jednocześnie wpisują na plansze wylosowane fragmenty trasy stosując się do kilku prostych zasad. Każda trasa musi rozpoczynać się od co najmniej jednego z wejść (które mają określony typ – autostradę lub kolej). Musimy wpisać wszystkie wyniki na kościach chyba, że nie mamy możliwości połączenia ich z którymkolwiek wyjściem. Nie możemy bezpośrednio połączyć autostrady z koleją, do tego celu służą stacje.

W każdej partii możemy użyć do trzech z sześciu tras specjalnych. Są to widoczne w górnej części planszetki wzory, które nie pojawiają się na kościach. Każdej możemy użyć jednokrotnie (wpisanie takowej zaznaczamy na planszy) i tylko raz na rundę. W naszym gronie ogłaszamy kiedy pozostały tylko trzy rundy do końca gry, żeby każdy miał okazję wpisać wszystkie trzy trasy specjalne. Każdy wpisany fragment trasy powinniśmy oznaczyć numerem rundy w prawym górnym rogu pola.

Punkty podliczamy za:

  • Wszystkie połączone wyjścia – sumujemy wartości punktowe widoczne w tabeli na planszy za każdą z sieci tras łączącą dwa lub więcej wyjść
  • Najdłuższą autostradę i kolej – jeden punkt za każdy kwadrat trasy
  • Zajęte pola centralne – po punkcie za każde takie miejsce
  • Odejmujemy po jednym punkcie za każdą drogę kończącą się w szczerym polu

Powyższe zasady odnoszą się jedynie do podstawowego wariantu gry jednakowego w obu wersjach kolorystycznych. Na planszetce graczy w obszarze podliczania punktów jest również pole z gwiazdką, które wypełniamy podczas grania w jeden z czterech (po dwa na wersję) wariantów zaawansowanych gry.

Zasady dodatkowe

Każdy z wariantów dodatkowych wprowadza dwie kości, którymi rzucamy razem z tymi z wersji podstawowej. Dodają one nowe możliwości zbudowania punktów i rozbudowy naszych połączeń komunikacyjnych.

Głęboki błękit zawiera pasujące do nazwy rozszerzenia – Rzeki i Jeziora. Wspólną zasadą jest to, że wpisywanie wyniku dodatkowych kostek jest opcjonalne oraz skróceniu ulega czas gry – do sześciu rund.

Jeziora

Nietrudno się domyślić, ze z tym rozszerzeniem będziemy tworzyć na swojej planszy akweny wodne. Wyniki jeziornych kostek nie podlegają zasadzie połączenia z już istniejącą trasą. Możemy je wpisywać w dowolnym miejscu na planszy. Brzegi jezior mogą być zaopatrzone w porty, które umożliwiają tworzenie większych sieci połączeń. Dodatkowe punkty otrzymujemy za każde pole zajmowane przez nasze najmniejsze jezioro, a otwarte brzegi nie skutkują utraty punktów.

Rzeki

Nie zapewniają dodatkowych połączeń drogą wodną, ale mogą być zaopatrzone w mosty pomagające nam stworzyć dłuższe połączenia. Nie można ich łączyć bezpośrednio z wyjściami i innymi rodzajami tras. Na koniec gry punktujemy najkorzystniejszą z naszych rzek (punkt za każde zajmowane przez nią pole, plus trzy punkty jeśli oba końce stykają się z brzegiem planszy). Niestety każdy niepołączony z krawędzią planszy koniec rzeki jest liczony jako błąd i skutkuje utratą punktu.

Płomienna czerwień jest wyposażona w bardziej nieprzewidywalne rozszerzenia. Tutaj będziemy musieli zmierzyć się z niszczycielskimi meteorytami i wrzącymi jeziorami lawy. Ponownie gra zostanie skrócona do sześciu rund.

Meteoryty

W tym wariancie kostki nie będą nam oferowały nowych tras, tylko określą miejsce trafienia meteorytu, pozostawiającego po sobie krater. Rozpoczynając od centralnego pola planszy sprawdzamy na kościach prezentujących kierunek i ilość pól, które miejsce uległo niszczycielskiej, kosmicznej sile. Oczywiście jeśli meteor trafi w fragment trasy to ulega ona zniszczeniu. Na tym miejscu można ponownie zbudować drogę. Możemy zignorować działanie meteorytu jeśli poświęcimy jedną z nienarysowanych jeszcze tras specjalnych. Na szczęście ta niszczycielska siła ma też swoje dobre strony. Takie kratery są bogate w cenne minerały, więc każda droga, która do nich prowadzi daje nam dwa dodatkowe punkty, ale nie zapewnia ciągłości połączeń komunikacyjnych.

Lawa

Na początku partii w centralnym miejscu planszy rysujemy wulkan. To właśnie on będzie zalewał nasz teren jeziorami lawy. Tym razem musimy wpisać co najmniej jeden wynik kostki lawy, obok standardowo obowiązkowych kostek podstawowych. Każdy nowy obszar lawy musi się stykać z już obecnym, jeśli nie jesteśmy w stanie spełnić tego warunku musimy stworzyć nowy wulkan lub zamazać fragment istniejącej już trasy. Otwarty brzeg jeziora lawy liczy się jako błąd. Dodatkowe punkty zdobywamy za każde zamknięte jezioro (po pięć) i za każde pole największego jeziora lawy (po jednym punkcie), niezależnie od tego, czy jest zamknięte.

Podsumowanie

Kolejowy Szlak Głęboki Błękit trafił do nas dzięki uprzejmości wydawnictwa FoxGames. Byliśmy bardzo zainteresowany nowym tytułem walczącym o graczy w coraz liczniejszej kategorii Roll&Write. Najlepszą recenzją będzie chyba to, że po kilku pierwszych grach kupiliśmy naszej Przyjaciółce Płomienną Czerwień w prezencie urodzinowym. Chwyciło.

Gra jest bardzo prosta, wytłumaczenie jej zajmuje góra pięć minut i po chwili możemy już toczyć wyrównany bój o najlepszą infrastrukturę drogową na stole. Warunki są dla wszystkich takie same, losowość występuje (w końcu to roll), ale sami sobie jesteśmy winni jeśli się zablokujemy. W takim wypadku pomagają stacje i trasy specjalne, choć… momentami dają złudne poczucie bezpieczeństwa, a w ostatecznym rozrachunku mogą przynieść więcej problemów niż korzyści.

Jeszcze raz muszę podkreślić piękno wykonania Kolejowego Szlaku. Z jednej strony minimalizm elementów, z drugiej brak irytującego zeszyciku, który zastąpiono suchościeralnymi tabliczkami i mazakami. Idealna kompozycja do takiej gry i przewaga nad produktami konkurencji. Problemem może być dla niektórych dostępność gry – do końca roku Kolejowy Szlak jest obecny tylko w sieci Empik. Nie ukrywajmy, że ta sieć nie słynie z najlepszych cen, a do stycznia jeszcze daleko.

Jeśli chodzi o wybór preferowanej wersji Kolejowego Szlaku to obie mają swoje plusy i minusy, ale tak naprawdę najlepiej bawimy się przy zwykłej, czystej siedmiorundowej rozgrywce. Tutaj jednak pojawia się problem – Sebastian każdą partię gra mniej więcej tak samo i prowadzi go to do podobnego, wysokiego wyniku. Nie szuka nowych rozwiązań, gra swoje i trzeba przyznać, że mu to się sprawdza. Tytuł ten zrobił się przez to nieco powtarzalny, ale wtedy z pomocą przyszły rzeki i meteoryty, które zmusiły go do wprowadzenia zmian w swojej strategii. Ja swojej optymalnej strategii nadal nie znalazłam, więc bawię się świetnie niezależnie od wybranej wersji.

Głęboki błękit jest zdecydowanie spokojniejszą wersją. Tutaj każdy tworzy krajobraz bez większych zakłóceń. Jeziora pozwalają wykręcić wysokie wyniki, ale mogą drastycznie skrócić najdłuższe trasy. Rzeki potrafią wprowadzić trochę zamieszania, jednak przy ostrożnym graniu dadzą więcej korzyści niż strat. Płomienna czerwień jest nieco trudniejszym i bardziej nieprzewidywalnym wariantem. Jeziora lawy bywają niebezpieczne i mogą zdewastować stworzone już połączenia. Meteoryty są zdecydowanie najciekawszym dodatkiem, który oferuje nam roll&write od FoxGames. Bywało, że w ostatniej rundzie dewastowały kluczowy element infrastruktury, a gracz nie miał możliwości tego uniknąć, bo wykorzystał już wszystkie trasy specjalne. Podsumowując jeśli szukacie spokojniejszej wersji to polecam błękit, a jeśli marzy Wam się dreszczyk emocji to wybierzcie czerwień.

Werdykt

Kolejowy Szlak to bardzo przyjemny roll & write. Jesteśmy olbrzymimi fanami Welcome To i byliśmy bardzo zawiedzeni zbyt prostym Patchworkiem Doodle. Kolejowy Szlak znajduje się gdzieś między tymi tytułami. Jest to prawdziwy roll & write, gdzie rzeczywiście rzucamy kośćmi i malujemy coś na planszy. Kiedyś właśnie tak sobie wyobrażaliśmy gry tego typu, dziś tytuł ten znajduje miejsce na naszej półce, choć z uwagi na prostotę i powtarzalność z Welcome To przegrywa. Porażka w pojedynku z ideałem nie jest powodem do wstydu i Kolejowy Szlak otrzymuje ocenę 8 – bardzo chętnie w to zagramy, choć nie tak często jak w hit od Rebela.

  • Wykonanie: +

    +ścieralne tabliczki

    +grafiki na tabliczkach

    +świetne pudełko

    -cena wyjściowa

  • Ocena końcowa: 8

    + łatwość wprowadzenia nowych graczy

    + szybka i angażująca rozgrywka

    + prawdziwy roll & write

    – wkradająca się powtarzalność

Dziękujemy FoxGames za udostępnienie do recenzji Głębokiego Błękitu.