Rozliczenie oczekiwań na 2018 rok

Chyba muszę trochę ostrożniej podchodzić do wyboru gier, na które czekam. W tym roku jest jeszcze gorzej niż w poprzednim. Światło dzienne ujrzały tylko cztery z dziesięciu gier. Co gorsza, tylko połowa z nich okazała się tak dobra, jak mi się początkowo wydawało. No cóż jasnowidzem nie jestem i na pewno nie zostanę. Na szczęście poznałem wiele gier, które po zapowiedziach nie wzbudziły mojego zainteresowania, ale zachwyciły mnie, gry trafiły na mój stół. O nich powstanie osobny tekst, a tymczasem czas rozliczyć się z kiepskich przepowiedni.

10. U-BOOT

U-BOOT zaliczył drobne opóźnienie. Miał rzutem na taśmę zdążyć ukazać się w 2018 roku, ale niestety trafi do wspierających dopiero w tym miesiącu. Jak na standardy Kickstarterowe jest to żadne opóźnienie, ale siłą rzeczy gra ląduje w kategorii „nie wyszła w 2018 roku”. Tyle dobrego, że przynajmniej ograłem prototyp tej gry – z moimi wrażeniami mogliście się zapoznać tutaj – i było to bardzo przyjemne doświadczenie. Odrobinę się boję jak zostanie przyjęty na rynku, jego poziom trudności był olbrzymi, ale autorzy robili co mogli, by uczynić go przyjemniejszym dla graczy.

9. Gandhi: The Decolonization of British India, 1917 – 1947

COIN, który miał wprowadzić niewalczącą frakcję, niestety nie ukazał się w 2018 roku i ma opuścić magazyny GMT Games nie wcześniej niż w kwietniu 2019. Użytkownicy BGG wątpią w taki obrót sprawy i przewidują dalsze opóźnienia i wydanie gry dopiero w 2020. Niejako na pocieszenie udało mi się w 2018 zagrać w Colonial Twilight, czyli w dwuosobową wersję systemu COIN.

8. Imperial Struggle

Zimna Wojna w realiach osiemnastowiecznego konfliktu Francji i Wielkiej Brytanii? Bardzo na to czekałem, ale GMT Games przeniosło także i ten tytuł na kwiecień 2019. Trzeba czekać dalej, ale raczej jest na co. Na osłodę zapowiedziano wydanie nowej edycji Zimnej Wojny w Polsce przez Wydawnictwo Phalanx. Będzie to ciekawy pojedynek – klasyka po Polsku w pięknej wersji, kontra nowe szaty króla w języku Shakespeare’a.

7. Western Legends

Na siódmym miejscu pierwsza gra, której udało się wyjść na czas w 2018 roku. Jest to też pierwsze rozczarowanie. Co prawda w moich pierwszych wrażeniach Western Legends chwaliłem, ale… Klimat jest super i ogrom możliwości robi świetne wrażenie. Niestety nie dojechała najważniejsza rzecz w grze planszowej, czyli mechanika. Tytuł ten jest mocno niesprawiedliwy, choć jest pewien, że zyska sporo fanów. Mi po prostu losowość i brak balansu w punktowaniu za bardzo przeszkadzają.

6. The Networks wersja PL

Tutaj nie dość, że gra się nie ukazała, to jeszcze została po cichu anulowana. Wydawnictwo Board and Dice zupełnie wycofało się z wydawania gier na polskim rynku i skupiło się na zagranicy. Oczywiście nie jest to nic nagannego, ale wielka szkoda, że The Networks po Polsku po prostu nie będzie. Czas zainwestować w wersję angielską.

5. Star Trek Ascendancy Borg Assimilation

Borg zaatakował naszą galaktykę i naprawdę mi się spodobał. Oryginalne zasady mają swoje problemy i dużo lepiej grać na te z boardgamegeeka. Jedynym problemem tego dodatku jest wydłużenie gry, więc raczej będę go stosował do gier trzyosobowych, a czteroosobowe rozgrywać będziemy bez połączenia z kwadrantem Delta. Utrudni to życie tylko załodze Voyagera, a nam pozwoli rozegrać pełną rozgrywkę w rozsądnym czasie.

4. Projekt Gaja wersja PL

Gra się ukazała i jest dla mnie kolejnym rozczarowaniem. Nie jest zła. Mechanicznie jest dobrze, spore zróżnicowanie ras naprawdę mi się podoba, jest bardzo regrywalna. Niestety wybitnie nie podobają mi się końcowe tury, które dłużą się niemiłosiernie, a także bardzo upierdliwe przygotowanie rozgrywki. Trwa to bardzo długo, nawet jeśli dobrze wiemy co gdzie ustawić. Choć pierwotnie chwaliłem szatę graficzną – przypominającą takie hard SF – to niestety ostatecznie okazała się problematyczna dla rozgrywki. Wszystko jest niewidoczne i… po prostu brzydkie. Zdecydowanie bardziej wolę wyjąć na stół Terra Mysticę zamiast Projektu Gaja.

3. Detective: A Modern Crime Boardgame

Detektyw był grą, dla której przejechałem pół Polski na Portalkon. Miałem nosa, bo od początku mi się spodobał, a pełna kampania… Dostała ode mnie dziesięć na dziesięć w mojej hurraoptymistycznej recenzji! Nie wycofuję się z tego werdyktu. Detektyw jest dla mnie grą genialną, która daje mi dokładnie to, czego oczekuję od tego typu rozgrywki. Trzeba było się momentami wysilić, ale satysfakcja jest olbrzymia. W 2019 Portal zabierze nas do Miami ubiegłego wieku, gdzie będziemy mieli możliwość kontynuowania naszej detektywistycznej przygody. Nie mogę się doczekać! Kto jeszcze w Detektywa nie grał, niech natychmiast naprawi ten błąd. Strona Antares stoi już na nowym serwerze i powinna działać poprawnie.

2. Sherlock Holmes Consulting Detective wersja PL

W 2017 roku Sherlock był na ósmym miejscu oczekiwanych gier. W zeszłym zajął już drugie miejsce. Niestety po raz kolejny jego premiera została przesunięta na kolejny rok… Teoretycznie powinien ukazać się w styczniu, ale nie wiadomo co z tego wyjdzie. Mam nadzieję, że wreszcie będę miał okazję przyjrzeć się Sherlockowi. Strasznie mnie ciekawi, jak klasyczna gra detektywistyczna wypadnie na tle Detektywa i Kronik Zbrodni.

1. Nemesis

Czekam na Nemesisa od lat. Dawno dawno temu w odległym mieście miała go wydać Fabryka Gier Historycznych, pod jakąś inną nazwą wydawniczą. Następnie przejął go Rebel i premiera była zapowiadana na Essen Spiel 17′. Później nawiązano współpracę z Awaken Realms, znacząco podniesiono cenę i – jak to bywa z grami Awaken Realms – premiera bardzo się opóźniła. Wersje sklepowe powinny ukazać się w pierwszej połowie roku, ale nikt sobie za to ręki uciąć nie da. Mechanicznie i klimatycznie szykuje się gra – nie bójmy się tego nazwać – wybitna, ale nadal wolałbym w nią grać od dwóch lat, mając do dyspozycji żetony zamiast figurek i dużo bardziej przystępną cenę dla polskiego portfela.