• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Concordia

10 grudnia 2018/0 Komentarze/w Gry planszowe, Recenzja/Autor Sebastian Adamiak

Standardowa ścieżka, którą przechodzi głośna gra planszowa w rankingu BGG to szybki atak na pierwszą setkę, umacnianie się na wysokich pozycjach, a w kolejnych latach powolny spadek i – w zależności od osiągniętego poziomu – zabetonowanie się na konkretnej pozycji lub popadnięcie w zapomnienie. Concordia jest ciekawym wyjątkiem na tle pozostałych tytułów. Od lat powoli, lecz konsekwentnie buduje swoją pozycję i wspina się coraz wyżej w rankingu BGG. Jeszcze w czerwcu 2017 była na 35. miejscu, dziś znajduje się na miejscu 20., a przypominam, że mówimy o grze z 2013 roku! O co to całe zamieszanie i czy widać rękę Maca Gerdtsa w grze bez rondla?

Przybliżenie gry

Concordia to ekonomiczna eurogra o rozbudowywaniu swojej siatki placówek handlowych i kolonizowaniu kolejnych miejsc, ku chwale Imperium Rzymskiego. Co ciekawe mimo, że tytuł ten jest autorstwa Maca Gerdtsa to… nie znajdziemy tutaj rondla! Gra jest specyficznym deck-builderem, ale po dokładniejszym przyjrzeniu się, niewiele różni się zastosowana tu mechanika, od tej zastosowanej w poprzednich grach niemieckiego autora. Co ważne wbrew obecnym trendom mamy do czynienia z rasową grą planszową, gdzie musimy poruszać się po planszy, budować tam domki, statki i zatrudniać kolejnych kolonistów. Co powoduje, że Concordia mimo upływu lat nadal pnie się w górę rankingu BGG?

Elementy gry

Jak zwykle przy grach Gerdtsa mamy do czynienia ze specyficznym rozmiarem pudełka i okropną okładką. Jest ładniejsza niż ta Imperiala 2030 i Concordii: Salsa, ale nadal… W środku pudełka mamy równie standardowy zestaw od PD Verlag. Kartonowy pseudoinsert, drewniane zasoby, domki, ludziki i stateczki, plansze magazynów, znaczniki dóbr, bonusów i monet. Dwustronna mapa z jednej strony przedstawia półwysep apeniński (polecana do rozgrywek trzyosobowych),a po drugiej Imperium Rzymskie (polecana do rozgrywek czteroosobowych). Plansza jest ładna, choć oznaczanie bonusów w dodatkach jest rozwiązane sensowniej (a biorąc pod uwagę, że dwustronna plansza z Brittania/Germania jest idealna dla rozgrywek dwu i pięcioosobowych to wydaje się obowiązkowym zakupem). Standardowo spotykamy się z niemiecką solidnością i wytrzymałością. Karty zastosowane w grze się nie niszczą mimo intensywnego użytkowania. Instrukcja jest króciutka i mieści się na dwóch kartkach.

Jak w to się gra?

Przygotowanie do rozgrywki nie nastręcza większych problemów. Po wybraniu mapy, na której będziemy grać wystawiamy po jednym koloniście i statku w startowych miejscach, a także losowo rozkładamy żetony dóbr w odpowiednich miastach. Na podstawie wylosowanych dóbr dobieramy żetony bonusów i ustawiamy w odpowiednich regionach. Każdy z graczy zaczyna z taką samą liczbą początkowych zasobów i odpowiednią – w zależności od kolejności – ilością pieniędzy. Standardowo w grach Maca Gerdtsa ostatni gracz otrzymuje kartę z bonusami. Tutaj jest to Prefectus Magnus, który podwaja nam liczbę bonusowych surowców przy zagrania karty Prefekta, którą to kartę przekazujemy po wykorzystaniu odwrotnie do kolejności gry.

W każdej turze gracz zagrywa jedną kartę i wykonuje napisaną na nich akcję. Nie mamy tutaj określonego momentu dociągnięcia nowych kart – o takowym decydujemy sami zagrywając kartę Trybuna. Co ciekawe im później ją zagramy, tym więcej monet w nagrodę dostaniemy. Karty pozwalają nam dostawiać nowych kolonistów na planszę, budować domki, uruchamiać produkcję w prowincjach, kupować nowe karty, kopiować działania przeciwnika, czy sprzedawać towary. Tak naprawdę mamy tutaj do czynienia z przeniesieniem rondla na karty, które okazało się bardzo udane. Każda karta ma dodatkowo określone bóstwo, za które punktuje na koniec gry. Oznacza to, że dokupując karty decydujemy o tym, za które elementy zarobimy w danej grze więcej punktów zwycięstwa. Za co zdobywamy punkty? Za pieniądze, domki, prowincje, kolonistów i produkowane dobra. Gra kończy się w momencie wystawienia ostatniego domku przez dowolnego z graczy, albo opróżnienia toru kart do zakupu. Osoba, która doprowadziła do zakończenia gry otrzymuje dodatkowe siedem punktów zwycięstwa na koniec gry. Wygrywa oczywiście osoba z łącznie największą liczbą punktów.

Klimat

Klimatu w Concordii według mnie po prostu nie ma.

Podsumowanie

Concordia jest grą cudowną. Jestem nią totalnie zauroczony i jest to moje ulubione euro. Totalnie nie przeszkadza mi tutaj brak klimatu, czy brzydka okładka. W tym wypadku są to totalnie pomijalne elementy. Gra sprawia mi olbrzymią frajdę, a poza tym jest to planszówka. Taka prawdziwa gra planszowa, gdzie plansza po coś jest i rzeczywiście po niej się poruszamy, wchodzimy w interakcję z miejscami na niej i ustawiamy na niej nasze domki. Może dla kogoś jest to dziwne, ale lubię tradycyjne gry planszowe z planszą, a niestety coraz więcej jest takich planszowych tylko z nazwy… Tak naprawdę są one grami karcianymi, które czasem nawet nie silą się na dodawanie planszy, żeby w jakikolwiek sposób uzasadnić podtytuł planszowa na pudełku.

Jestem olbrzymim fanem rondla i nie byłem przekonany do pomysłu deck-buildingowej gry Maca Gerdtsa. Okazało się, że jest to po prostu przeniesienie mechanizmu rondla do ręki graczy i danie im nowych decyzji do podjęcia. Zamiast kręcić się w kółko po z góry ustalonym torze, sami decydujemy kiedy „zawrócimy” i będziemy mogli wykonywać te same akcje co poprzednio. Dorzucenie mnożników punktów zwycięstwa na zbierane karty to kolejny genialny pomysł niemieckiego autora. Dzięki temu każda gra jest inna i musimy reagować na sytuację na planszy i torze kart.

Olbrzymią zaletą jest skalowalność rozgrywki, zwłaszcza po dokupieniu mapy Britannia/Germania. Wtedy każdy skład osobowy będzie posiadał idealną dla siebie mapę, ale i podstawowy zestaw jest w pełni wystarczający. Uwielbiam również losowo rozkładane dobra na początku gry i karty dostępne do zakupu. Jest to odpowiednio kontrolowane (miasta są oznaczone literkami, żeby rozkład dóbr był sensowny, a liczba kart zależy od liczby graczy) i wpływa bardzo dobrze na regrywalność Concordii.

Werdykt

Concordia to gra wybitna. Jest to moje ulubione euro i za każdym razem bawię się tak samo dobrze. Jestem olbrzymim fanem gier Maca Gerdtsa i nie sądziłem, że wymyśli lepszą mechanikę niż rondel. On przeniósł go na karty i udało mu się wynieść swoją grę na jeszcze wyższy poziom. Jestem pewien, że Concordia będzie pięła się w rankingu BGG coraz wyżej i wyżej. Ona w pełni na to zasługuje. Moja ocena to 10 – zagram zawsze, wszędzie i w każdym składzie osobowym. Tylko tej okładki utrudniającej sprzedaż w sklepie żal…

  • Wykonanie: 8

    + Niemiecka solidność

    + Drewniane figurki i statki

    + Ładne i ciekawe plansze

    – Okropna okładka

    – System oznaczania bonusów w podstawowych mapach

  • Klimat: 1

    – Brak klimatu

  • Ocena końcowa: 10

    + Proste zasady

    + Genialna mechanika rondla na kartach

    + Mnożniki punktów zwycięstwa na kartach

    + Gra planszowa z planszą

    + Skalowalność

    + Regrywalność

Tagi: Euro, Mac Gerdts, topka
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2018/12/DSC09161.jpg 1728 2592 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2018-12-10 20:30:512021-01-16 19:13:38Concordia
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Roll Player
APERIODYK#20 Miało być pięknie, a wyszło…
Bonfire – Stefan Feld w nowej odsłonie?
Rozliczenie oczekiwań na 2017 rok
Najbardziej oczekiwane gry 2018 roku
TOP 10 gier granych w 2017 roku
APERIODYK#27 Piękniejsze TOP10 vol. 4.0
Maracaibo – po przejściu kampanii
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Panaceum Link to: Panaceum Panaceum Link to: Mage Wars Arena – unboxing i pierwsze wrażenia Link to: Mage Wars Arena – unboxing i pierwsze wrażenia Mage Wars Arena – unboxing i pierwsze wrażenia
Scroll to top Scroll to top Scroll to top