APERIODYK #14 Przemyślenia na koniec sierpnia

Sierpień był miesiącem mojego wyjazdu wakacyjnego i ciężkich upałów. Nie pomagało to w ogrywaniu planszówek, ale sytuację standardowo ratowały Fantastyczne Światy. Mam wrażenie, że w branży również nastąpiło rozprężenie wakacyjne, w końcu to ostatni moment na złapanie oddechu przed Essen. Kilka zapowiedzi jednak się pojawiło, a polscy gracze wojenni odnieśli olbrzymi sukces na Kickstarterze. Nie można też zapomnieć o kolejnym wielkim odejściu z Fantasy Flight Games…

Corey Konieczka opuszcza FFG!

Właśnie od tego odejścia zaczynamy. Tego, że Christian T. Petersen opuści firmę, którą założył, mimo wszystko się spodziewałem. Nie byłem oczywiście zadowolony, ale wydawało się to logiczną konkluzją przejęcia Fantasy Flight Games przez Asmodee. Odejście Coreya Konieczki jest dla mnie szokiem. Przed chwilą na rynku pojawiło się Star Wars: Zewnętrzne Rubieże, rok temu świat próbował się przekonać do jego Unique Games w postaci Discover: Nieznane Lądy. Wcześniej Konieczka odpowiadał za hity, takie, jak StarCraft: The Board Game, Battlestar Galactica, czy RuneWars. Z najnowszych dokonań należy wspomnieć o ciepło przyjętej Rebelii i Twilight Imperium 4ed.

Nie mam pojęcia jak będzie teraz wyglądała linia wydawnicza FFG bez ich czołowych postaci. Nie wiem co o tym myśleć w kontekście oczekiwanych przeze mnie dodatków do TI4. Sam Corey przenosi się do Unexpected Games – studia pod banderą Asmodee USA, które ma postawić na innowacyjne projektowanie gier planszowych. Zobaczymy co przyniesie przyszłość, ale jednego możemy być pewni – pewna epoka w naszej branży została zakończona.

Kolejne polskie wydania popularnych zagranicznych gier

Wydawnictwo Phalanx przygotowuje polską edycję nowej gry Jaimey’ego Stegmaiera, czyli Tapestry. Jest to próba wpłynięcia na wody gier cywilizacyjnych, niezwykle popularnego w ostatnim okresie autora, który jak zwykle postawi na innowacyjne rozwiązania i imponująco wykonane elementy. Co ciekawe, celem graczy będzie stworzenie cywilizacji o najbarwniejszej historii. Kojarzy się to z finałem Gry o Tron… oby efekt w wypadku Tapestry był zdecydowanie lepszy.

Portal Games z kolei wyda własną edycję Roll for the Galaxy. Jest to wiadomość, której oczekiwaliśmy już od tegorocznego Portalconu i logiczna kontynuacja serii wydawniczej. Skoro Portal wziął się za całą linię Race for the Galaxy i wydanie samodzielnej gry planszowej New Frontiers, osadzonej w tym samym świecie, to ogłoszenie RftG było tylko kwestią czasu. Jestem ciekawy jak sobie poradzi cała „linia Galaxy” biorąc pod uwagę niemałą konkurencję w tym segmencie rynku.

Na koniec spora bomba od Wydawnictwa Lacerta. Czekamy na polską edycję Spirit Island! Jest to kooperacyjna gra planszowa, w której wcielamy się w duchy chroniące mieszkańców wyspy przed najeźdźcami zza wielkiej wody. Cóż za temat na grę! Klimat, piękne wykonanie, mechaniki area control, set collection… Brzmi fenomenalnie, a czternaste miejsce w rankingu Boardgamegeek nie wzięło się znikąd. Długo musieliśmy czekać na polskiego wydawcę Spirit Island, ale wydaje się, że było warto.

Zapowiedź tajemniczej gry

Czekaliście? ? Tak jak obiecaliśmy – dziś mamy dla Was zapowiedź niesamowitej gry – zobaczcie sami! ?

Opublikowany przez Wydawnictwo Lacerta Wtorek, 20 sierpnia 2019

Bored Games wchodzi na rynek

W erze konsolidacji banków, firm ubezpieczeniowych, czy wielkich wytwórni filmowych, informacja o powstaniu nowego wydawnictwa gier planszowych, niepowiązanego z branżą zabawkarską, czy książkową, jest dla mnie niespodzianką. Bored Games, bo o nich mowa, zamierza skupić się na poszukiwaniu nowych polskich autorów gier planszowych i wspieraniu ich w całym procesie wydawniczym. Pierwszym tytułem z ich logo będzie Horror Game Show, które w zamierzeniu ma być klimatycznym połączeniem Big Brothera i Igrzysk Śmierci, a ufundować ma się w czasie kampanii na Kickstarterze. Nie pozostaje nam nic innego jak trzymać kciuki, choć pewności co do sukcesu takiego planu działania mieć nie możemy.

Ogromny sukces Sukcesorów

Pewność możemy mieć za to w przypadku kampanii Wydawnictwa Phalanx na Kickstarterze. Powiedzmy sobie szczerze – to, że nowa edycja Sukcesorów się ufunduje było w zasadzie pewne. Osiągnięcie celu minimalnego w pierwszych dwóch godzinach kampanii stanowi już jednak niespodziankę, a ponad 164 backerów z Polski wręcz sensację. Cieszę się tym podwójnie, ponieważ oznacza to, że Sukcesorzy otrzymają pełnoprawną polską edycję! W naszym pięknym języku rzadko wydaje się gry wojenne, więc pojawienie się tytułu legendy od Richarda Berga i Marka Simonitcha będzie dla mnie niewątpliwie jednym z najważniejszych wydarzeń 2020 roku. Wielkie brawa dla całej społeczności graczy wojennych w Polsce! Sam Phalanx zebrał już łącznie ponad 220 tysięcy funtów, a według kicktraqa całość kampanii powinna zakończyć się sumą zbliżoną do 300 tysięcy funtów! To więcej niż w przypadku Nanty Narking, czy nowej edycji Hannibala. Sukces U-BOOTa był oczywiście nie do powtórzenia, ale prognozowany wynik uplasowałby Sukcesorów na drugiej pozycji najbardziej udanych kampanii Phalanxów. Po raz kolejny wielkie gratulacje panowie i czekamy na Wyścig do Moskwy.

W co grałem w tym miesiącu?

W sierpniu rozegrałem 104 partie w 14 tytułów. Brzmi ekstra! W końcu wyjazd wakacyjny nie pomaga i na zwykłe granie jest w takim okresie mniej czasu. Jeśli bym odjął jednak rozgrywki w Fantastyczne Światy… Bo widzicie zagraliśmy w nie tradycyjnie najwięcej partii i to aż … 85. Tak, osiemdziesiąt pięć razy graliśmy w Fantastyczne Światy. Nie, nadal nam się nie znudziły. Dziś podniósłbym ocenę w recenzji do dychy. Nie czepiałbym też się skalowania, bo mieliśmy kilka świetnych partii w pełnym składzie. Majstersztyk.

Grą miesiąca zostaje Time’s Up Party. Nigdy wcześniej w Time’s Up nie grałem. Miałem mniej więcej pojęcie o co w tym chodzi, ale nie czułem potrzeby przetestowania. Cóż za błąd! Świetna zabawa ze znajomymi w czasie wyjazdu wakacyjnego. Długo nie zapomnę części haseł i – a może zwłaszcza? – sposobu ich pokazywania w trzeciej fazie. Bardzo polecam każdemu, kto jeszcze nie zna rodziny Time’s Up.

Wreszcie udało mi się też zagrać w grę legendę! Spiel des Jahres roku 1996 – El Grande. To klasyczne (w dosłownym tego słowa znaczeniu) area control, w którym Wolfgang Kramer ustanowił kanoniczne dla tego gatunku rozwiązania, stosowane przez autorów do dziś. Sama gra? Podobała mi się, jest bardzo prosta, umieszczona w interesującym okresie historycznym. Co ciekawe, jeden z moich współgraczy stwierdził, że problemem w tej grze jest duża losowość, a drugi narzekał na absolutny brak tejże losowości. Nie dogodzisz…

Dużym zaskoczeniem okazał się Obłędny Rycerz. Jest to najnowsza propozycja FoxGames, będąca produktem na pograniczu gry i zabawki. Kojarzycie z przełomu wieków drewniane labirynty 3D, przez które trzeba przeprowadzić metalową kuleczkę, unikając wpadnięcia w dziury w podłodze? Tutaj mamy do tego dorzucone przeszkody, figurki rycerzy i kampanię składającą się z dwudziestu plansz. Już niedługo recenzja, ale dla graczy familijnych polecam w ciemno!

Rozczarowanie miesiąca? Nemesis. Przy czym jest to tylko i wyłącznie wrażenie po pierwszej rozgrywce, które możliwe że zostanie „przelane na papier” w najbliższej przyszłości. Teraz zaznaczę od tego, że rozczarowanie nie oznacza, że jest to zła gra. Tego jeszcze nie wiem. Jednakże na razie mnie nie zachwyciła. Biorąc pod uwagę ile czasu na nią czekałem i fakt, że znajdowała się rokrocznie w ścisłej czołówce oczekiwanych gier… No miało to wyglądać inaczej. Nemesis na chwilę obecną to dla mnie przerost formy nad treścią, a przeogromne figurki… psują dla mnie klimat! Na pewno dam grze jeszcze niejedną szansę i może zmienię zdanie, ale na dziś jest to rozczarowanie.