APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.0
Wojna… Pandemia… Inflacja… Potrzebujecie trochę odpoczynku od medialnego zgiełku? Ja na pewno bardzo tego potrzebuję. Wobec tego zapraszam Was do spędzenia kilku minut z planszówkami. Czytaj dalej
Wojna… Pandemia… Inflacja… Potrzebujecie trochę odpoczynku od medialnego zgiełku? Ja na pewno bardzo tego potrzebuję. Wobec tego zapraszam Was do spędzenia kilku minut z planszówkami. Czytaj dalej
Jak wiecie w 2020 roku przemyślenia wrzucałem raczej raz na pół roku, zamiast zwyczajowych podsumowań co miesiąc. Powody wymieniłem w poprzednim aperiodyku, ale przede wszystkim – szczerze mówiąc nie było o czym pisać. Jakkolwiek pod względem covidowym to był szalony rok, to poza problemami transportowymi z Chin, raczej żadnego ważnego tematu nie ominąłem. Styczeń z kolei był miesiącem, w którym w nasz spokojny planszowy światek wpadły problemy pierwszego świata. Chciałbym napisać, że wjechały na białym koniu, ale chyba nie wypada… Czytaj dalej
2020 – to był ciekawy rok, nie zapomnę go nigdy. Czego sobie życzę w 2021? Czegoś zupełnie innego… Kojarzy mi się on nieodłącznie z czołówką czwartego sezonu Babylon 5: „It was the year of fire… the year of destruction (…) the year of great sadness… the year of pain (…) It was the year everything changed.”. Ten – dosłownie – chory rok, który jest już za nami, miał też niewątpliwy wpływ na branżę planszową, ale także na każdego z nas osobiście. Widać to w życiu codziennym, widać to po naszej aktywności blogowej w tym roku, widać po aktywności niektórych znanych kanałów YouTubeowych pod koniec 2020… 2021 zapowiada się podobnie ciężko, ale nie możemy załamywać rąk. Czas zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Zacznijmy od rozliczenia roku pandemicznego. Czytaj dalej
Maj był miesiącem, podczas którego część obostrzeń narzuconych na nas z powodu koronawirusa została wycofana. Planszówkowicze nieśmiało zaczęli się spotykać przy stołach, wróciły wieloosobowe tytuły i wspólna zabawa. Optymizmu Polaków nie podzielili Niemcy, odwołując Essen Spiel 20′, zapowiadając jednocześnie przeniesienie najważniejszych targów w naszej branży w odmęty internetu. Czerwiec z kolei zapamiętamy jako miesiąc gorącej dyskusji o różnorodności w grach planszowych, rozpoczętej – trochę nieświadomie – przez redaktora naczelnego ZnadPlanszy Marcina „Yosza” Krupińskiego.
Trochę zaniedbaliśmy nasz cykl przemyśleń, ale obiecujemy poprawę. Tematów nazbierało się dużo, a niektóre z nich troszkę nam podnoszą ciśnienie. Epidemia i izolacja wzmagają negatywne emocje i sprzyjają zaostrzeniu konfliktów. To zrozumiałe, że wszyscy są podminowani, ale po co wyżywać się na sobie nawzajem… Koronawirus odbił się nie tylko na naszych nastrojach, ale i na niektórych planszowych premierach. Oczywiście zostały też odwołane wszelkie masowe spotkania. Rozdano nagrody Golden Geek, co też nie obyło się bez kontrowersji. Brakuje optymizmu, ale spróbujemy go dla Was poszukać! Zapraszamy.
W tym roku poznałem masę gier. Mieliśmy prawdziwy wysyp nowości, wśród których nie brakowało tytułów bardzo dobrych, jak i tych nieco gorszych. O większości tych lepszych w jakiejś formie napisaliśmy (tu i na facebook’u), ale o tych gorszych często nie wspominałem. Nie jest łatwo pisać o grach, które nam się nie spodobały, ale nie są w oczywisty sposób zepsute. Z jednej strony rozumiem, że niektórzy je bardzo lubią. Z drugiej po to bawimy się w recenzowanie planszówek, żeby ostrzegać potencjalnych kupców przed zbyt pochopnym zakupem. Im bardziej popularny jest krytykowany tytuł, tym radykalniejszy jest negatywny odzew. Dlatego chciałbym w jednym tekście zawrzeć moje największe planszówkowe rozczarowania 2019 roku. Rozprawmy się z nimi raz a dobrze.
Ostatnie podsumowanie umieściłem na blogu w październiku. Od tego czasu poznaliśmy sporo nowych, świetnych gier, ale przede wszystkim porzuciliśmy Fantastyczne Światy! Od osiemnastego września zagraliśmy tylko dwie partie, co przy ponad trzystu w całym roku, jest naprawdę słabym wynikiem. Przyczyną jest niemal dziecinna gra z pewnym małym czarodziejem z blizną na czole… Polski świat planszowy ruszył za to zdecydowanie na Kickstartera. Za ciosem poszedł Portal Games, na dobre zadomowił się tam Phalanx i Awaken Realms, a swoich szans spróbowało także Strategos Games i Hobbity. Czytaj dalej
Wyślij dziecko do żłobka mówili. Będzie fajnie mówili. Mamy dziesiąty października, młody „chodzi” do żłobka od początku września. Przez ten czas spędził tam łącznie sześć dni i przyniósł do domu w prezencie wirusy. On, na szczęście, zniósł to dzielnie, za to my… W związku z tym aktywność na blogu spadła, a przemyślenia pojawiają się z dużym opóźnieniem. Graliśmy najmniej od kwietnia i w ogóle ostatnie sześć tygodni nie było najlepszym czasem w życiu. Nie oznacza to jednak, że absolutnie nic się w tym okresie nie działo. Zadebiutowałem na youtube, grałem w absolutnie fantastyczną grę detektywistyczną, a w branży… Crowdfunding dołuje, dawne gry wracają w nowej postaci, a lis staje się kaczką. Zapraszam! Czytaj dalej
Sierpień był miesiącem mojego wyjazdu wakacyjnego i ciężkich upałów. Nie pomagało to w ogrywaniu planszówek, ale sytuację standardowo ratowały Fantastyczne Światy. Mam wrażenie, że w branży również nastąpiło rozprężenie wakacyjne, w końcu to ostatni moment na złapanie oddechu przed Essen. Kilka zapowiedzi jednak się pojawiło, a polscy gracze wojenni odnieśli olbrzymi sukces na Kickstarterze. Nie można też zapomnieć o kolejnym wielkim odejściu z Fantasy Flight Games…
Przełom lipca i sierpnia 2019 roku oznacza GenCon – najważniejszy dla mnie konwent roku. To właśnie wtedy Fantasy Flight Games zapowiada nadchodzące hity, a inni starają się mnie zaciekawić swoimi ameritrashami. Gale Force Nine też powinno zaprezentować jakąś fantastyczną nowość, a WizKids pokazać coś na miarę The Expanse. Powinno… bo nic z tego w tym roku się nie wydarzyło… Stąd rozczarowanie widoczne na tytułowym zdjęciu.
