APERIODYK#21 Przemyślenia na koniec pierwszej tercji 2020 roku!

Trochę zaniedbaliśmy nasz cykl przemyśleń, ale obiecujemy poprawę. Tematów nazbierało się dużo, a niektóre z nich troszkę nam podnoszą ciśnienie. Epidemia i izolacja wzmagają negatywne emocje i sprzyjają zaostrzeniu konfliktów. To zrozumiałe, że wszyscy są podminowani, ale po co wyżywać się na sobie nawzajem… Koronawirus odbił się nie tylko na naszych nastrojach, ale i na niektórych planszowych premierach. Oczywiście zostały też odwołane wszelkie masowe spotkania. Rozdano nagrody Golden Geek, co też nie obyło się bez kontrowersji. Brakuje optymizmu, ale spróbujemy go dla Was poszukać! Zapraszamy.

Nagrody Golden Geek

Board Game of the Year
Winner – Wingspan
Runner Up – Paladins of the West Kingdom
Runner Up – Tapestry

Strategy Game
Winner – Wingspan
Runner Up – Maracaibo
Runner Up – Paladins of the West Kingdom

Thematic Game
Winner – Dune
Runner Up – Star Wars: Outer Rim
Runner Up – The Lord of the Rings: Journeys in Middle-earth

Wargame
Winner – Undaunted: Normandy
Runner Up – UBOOT: The Board Game
Runner Up – Blitzkrieg!: World War Two in 20 Minutes

Golden Geek za 2019 rok zostały rozdane. W plebiscycie BoardGameGeeka absolutnym zwycięzcą zostało Na Skrzydłach. Mogliście już przeczytać, że według mnie to gra na poziomie 4/10 w skali BGG, ale jednak tysiące graczy na świecie ją pokochało. Nie wiem co w niej innowacyjnego i jakim cudem gra może wygrać jednocześnie w kategorii gra rodzinna jak i strategiczna. Nie zmienia to faktu, że autorom i wydawcom należą się gratulacje. W końcu to ich praca nad rozwojem gry i jej marketingiem przyniosła zwycięstwo.

Cieszę się z docenienia Tapestry (jednak ten Stegmaier potrafi projektować świetne gry!), Dune‚y (idealnie przeniesiony świat książki na planszę), a także zwycięstwa Undaunted Normandy. Co do tego ostatniego tytułu – mam nadzieję, że moja pozytywna opinia miała jakiś wpływ na Ogry Games i ich decyzję o przygotowaniu polskiej edycji tej. Wszystkim polecam zapoznanie się z tym tytułem, bo jest to prosta gra w realiach wojennych, bez masy zasad i przeładowania żetonami. Olbrzymie gratulacje dla Phalanxów i ich U-Boota z drugim miejscem w tej kategorii i trzema innymi nominacjami.O ile oparte na euromechanice Undaunted i symulator U-Boota jestem w stanie uznać za gry wojenne, to Blitzkrieg! jest planszówką logiczną jedynie osadzoną w realiach Drugiej Wojny Światowej. Rozgrywka mi się podobała, ale nominacji w tej kategorii dostać nie powinien.

Marketing

Reklamy, reklamy, wszędzie reklamy. Gdzie się nie obejrzymy tam atakują nas uśmiechnięte twarze przekonujące do kupna produktu, dzięki któremu nasze życie będzie wspanialsze. Kosmetyki, suplementy, zabawki dla małych i dużych… Każdy producent zachwala swoje produkty na różne sposoby, by dotrzeć do jak największego grona kupców. Jest to zjawisko absolutnie normalne, bo to właśnie od tych kupców zależy, czy dany wytwórca będzie miał dach nad głową. Nieuniknione było pojawienie się „agresywniejszych” reklam planszówek, bo nasz rynek pozwala coraz większemu gronu wydawców przekształcić się z hobbystów w przedsiębiorców, zajmujących się grami na pełen etat. Oczywiście nie wszystkim taka forma marketingu odpowiada i wielokrotnie pojawiały się głosy krytykujące to, że gra (tu wstaw nazwę) zaraz będzie wyskakiwać z lodówki.

Większość planszowego marketingu dociera do nadal dość hermetycznej grupy. Recenzje pojawiają się głównie na kanałach specjalizujących się w grach bez prądu. W takie obszary rzadko zapuszczają się zupełnie niedzielni gracze. Na facebookowej grupie planszówkowej zawsze z dużym entuzjazmem są omawiane artykuły promujące nasze hobby, publikowane w mediach głównego nurtu. Jakość takich artykułów jest niestety zróżnicowana, ale każde takie wydarzenie mnie bardzo cieszy. Zwłaszcza teraz, przy okazji promowania spędzania czasu w domu, wiele portali, gazet i telewizji odkryło, że planszówki wykraczają poza Monopoly i Chińczyka.

Najlepszą kampanię marketingową w naszym kraju, w mojej ocenie ma na koncie FoxGames. Ich promowanie Dziennika 29 – plakaty, konkursy, autobus z zagadkami to genialne połączenie. Wreszcie mieliśmy promocję na wysokim poziomie, mogącą trafić do ogromnej rzeszy klientów. Czy tak będzie teraz wyglądał standard w reklamowaniu gier planszowych?

Nie. Dlaczego? Odpowiedź jest jasna i oczywista – chodzi o pieniądze. Planszówki to nadal mało dochodowy biznes, a takie kampanie to ogrom pieniędzy. Dlatego nadal głównymi metodami promocji będzie staranie się o jak największą rzeszę testerów (recenzentów i graczy), którzy będą publikowali swoje spostrzeżenia w internecie oraz wszelkie promocje i konkursy. Niestety niektórzy mam wrażenie przesadzają z rozdawnictwem – jeśli co tydzień mamy kolejną promocję, akcję, konkurs to w końcu nam się to znudzi. To zresztą widać ostatnio, bo po nawale zabaw i polowań na rabaty mamy w tym obszarze ciszę. Wszędzie należy zachować zdrowy umiar.

Ciśnienie podniosło nam zupełnie coś innego. Wyczerpane nakłady. Tak, wiem, że niektórzy faktycznie niedoszacowują zainteresowania rynku, albo nie mają możliwości sprowadzenia dużego nakładu. Wiadomość „nakład wyprzedany” najczęściej ma po prostu charakter informacyjny, ale nierzadko ma po prostu napędzić sprzedaż. Taki marketing w stylu OLX… Często po wyprzedaniu nakładu u wydawcy, sklepy jeszcze przez długi okres dysponują pudełkami i nie ma żadnego problemu z dostępnością tytułu. Prawda jest taka – to od nas, kupujących zależy, czy po takiej informacji rzucimy się na daną grę porzucając zdrowy rozsądek, czy jednak podejdziemy do tematu na chłodno. Warto doceniać dobre tytuły i kupować je od razu w okolicach premiery, ale nie dajmy się zwariować. No chyba, że jest to nowy dodatek do Brzdęka – wtedy jednak warto się pospieszyć.

Polaryzacja w środowisku planszówkowym

Tutaj krótko i treściwie… Grupa gry planszowe na facebooku jest prawdopodobnie największym forum łączącym polskich planszocholików. Niestety ostatnio coraz częściej dochodzi do ostrych wymian zdań. Do tego administratorzy zaczęli ograniczać aktywność lub zupełnie blokować niektórych użytkowników. Jest to normalne działanie, bo od tego są, tylko szkoda, że coraz więcej z „pokrzywdzonych” nawet nie wie jaki był powód pozbawienia ich internetowej wolności na grupie. Od administratorów oczekujemy większej przejrzystości działań i poświęcenia – w miarę możliwości – odrobiny cennego czasu na kontakt z niesfornymi użytkownikami. Może część z nich nawróciłaby się na dobrą drogę. Przede wszystkim jednak prosimy wszystkich korzystających z grupy o większą kulturę wypowiedzi i zdecydowanie większą tolerancję dla odmiennych poglądów. Wszystkim będzie lepiej.

Koronawirusowe opóźnienia

Nie trzeba być jasnowidzem, żeby przewidzieć wpływ światowej pandemii na terminy premier planszówek. Szczerze mówiąc zaskoczyło mnie, że na stosunkowo niewiele tytułów będziemy musieli dłużej czekać. Byłem przekonany, że będzie to zjawisko dużo powszechniejsze. Portal Games poinformował, że zapowiedziane na ten rok – Skytopia, God of War, Scenariusz za Milion, Reavers of Midgard oraz Vienna Connection będziemy mieli okazję przetestować w naszym ojczystym języku dopiero w 2021 roku. Już wcześniej opóźnienie zaliczył Black Angel od Wydawnictwa Rebel, czy Viticulture od Phalanx. Część opóźnień może być również zaplanowana z powodów marketingowych – już odwołano Pyrkon, a GenCon nawet jeśli będzie miał miejsce to w ograniczonej formie. Na dziś nikt nawet nie jest pewien czy Essen Spiel 20′ się odbędzie, a to już byłaby rewolucja w skali całej branży. Z tym wszystkim musimy się niestety pogodzić, ale na szczęście dobrych tytułów na rynku mamy masę, więc nuda nam nie grozi.

Plany newsletterowe Phalanxów

No to teraz przejdźmy do optymistycznej części. Prace nad nowymi edycjami Fire in the Sky i Age of Napoleon nadal postępują i te gry nie wypadają z planów wydawniczych. Przyznam, że o przyszłość tych projektów troszkę się obawiałem i zostałem uspokojony. Na chwilę obecną także Sukcesorzy powinni ukazać się w planowanym terminie, a już zaraz wystartuje kolejna kampania kickstarterowa Phalanxów – Domination! W czerwcu będziemy mogli wesprzeć wydawnictwo w próbie wydania nowej edycji Mini WWII. Projekt Wei-Cheng Chenga był ciekawszą wersją Quartermaster Generala, ale bardzo cierpiał na historycznym niezbalansowaniu – po wejściu Amerykanów do wojny, Alianci prawie zawsze wygrywali rozgrywkę. Wydawnictwo poświęciło dużo pracy naprawieniu tego mankamentu i myślę, że o efekt końcowy możemy być spokojni. Phalanxi nie zapominają również skąd ich wydawnictwo się wywodzi: rozszerzenie do Magnatów nadchodzi wielkimi krokami, a na dodatek – co w kwietniu wydałoby mi się żartem primaaprilisowym – planują wznowienie legendarnej gry Jarosława Flisa, czyli Roku 1920. Jeszcze raz dane nam będzie stoczyć wojnę polsko-bolszewicką, a także wziąć udział w działaniach zbrojnych na froncie wschodnim Pierwszej Wojny Światowej.

„Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie…”

Wiadoma sytuacja spowodowała dużo szybszą cyfryzację różnych sfer naszego życia. Są jednak jakieś plusy. Okazało się, że możemy dzięki internetowi zwiedzać muzea, uczyć się i nawet odbyć wizytę lekarską. Planszówki, choć szczycą się mianem gier bez prądu, coraz częściej uzyskują wersje cyfrowe, co według mnie jest bardzo dobrym zjawiskiem. Nie zastąpi nam to spotkania ze znajomymi nad grą z drewna i tektury, ale jest świetną alternatywą kiedy takie spotkania nie są możliwe. Coraz więcej wydawnictw oferuje możliwość przetestowania swych gier przez Tabletop Simulator. Nawet recenzenci otrzymują teraz kody umożliwiające przetestowanie gier w formie cyfrowej, co zdecydowanie ułatwia ich wypróbowanie w liczniejszym składzie osobowym. Przyszłość nadeszła szybciej niż wszyscy się spodziewali.

Mamy też masę świetnych zapowiedzi! Już wspominaliśmy, że 22 czerwca na Kickstarterze wystartuje kampania Domination od Phalanx’ów. Jeśli tytuł się ufunduje to mamy zagwarantowaną polską wersję. Ponadto pojawi się nowa edycja gry, której powrotu nikt się nie spodziewał, czyli Lewisa i Clarka. Wreszcie będziemy mogli wypróbować jedynkę rankingu BGG w kategorii gier wyścigowych za cenę niższą niż białego kruka.

Odświeżenie Rebelowego klasyka to dla nas zupełnie drugoplanowa informacja w świetle innej, wspaniałej wieści. Grand Austria Hotel – genialna gra z 2015 roku, u nas wydana przez Lacertę, dawno wyprzedana i zapomniana – będzie miała dodatek! Nie możemy się doczekać i mamy nadzieję, że Jaszczurki pokuszą się o jego lokalizację i może dodruk podstawki… Za to na pewno pod szyldem sympatycznego gada pojawi się rozszerzenie do świetnego Parku Niedźwiedzi, czyli najlepszej według nas gry patchworkowej. Kolejnym szokiem była zapowiedź odświeżonej wersji Tribune! Tego się nie spodziewaliśmy, a gra jest absolutnie godna polecenia i od lat pozostaje w naszej dynamicznie zmieniającej się kolekcji. Lucrum Games dalej rozwija Brzdękową rodzinę i już we wrześniu możemy spodziewać się kolejnego dodatku. Powiem krótko – wszystko z Brzdękiem na okładce musi znaleźć się w mojej kolekcji. Z niecierpliwością czekamy na Viticulture od Phalanx, która pojawi się na rynku już 20 maja.

Mamy też nowy rekord planszowej zbiórki na Kickstarterze. Frosthaven zebrał ogromną sumę 12 969 162 dolarów, zostawiając w tyle wszelkie przeładowane plastikiem kampanie CMON i Awaken Realms. Niesamowity wynik. Wstyd przyznać, że nasze domowe Gloomhaven leży dalej nietknięte…

Do tego wszystkiego dzisiaj od godziny 15 trwa pierwszy planszowy konwent online organizowany przez Portal Games. Przybywajcie tłumnie i spotkajmy się chociaż w tym wirtualnym wydaniu. Trzymamy kciuki za brak problemów technicznych, bo o pomysłowość wydawnictwa z Knurowa jesteśmy spokojni.

Kącik promocyjny

Promocje dla fanów gier nie do końca bez prądu przygotował Portal – do 10 maja możecie za darmo pobrać „Poprzez wieki” ze Sklepu Play oraz App Store’a. Na Humble Bundle dostępna jest piękna paczka cyfrowych planszówek od Asmodee Digital. Wydawnictwo Lacerta w oczekiwaniu na nowe gry czyści magazyny i dzięki temu możemy kupić od nich masę bardzo dobrych tytułów w jeszcze lepszych cenach. Promocję znajdziecie pod tym adresem.

Ostatnio mamy również mnóstwo gier i rozszerzeń do samodzielnego wydruku, czyli w wersji Print and Play. Obserwujcie Planszowe Newsy to na pewno żadnej z takich okazji nie przegapicie!

Kącik autoreklamy

Część z Was może śledzi pojawianie się naszych tekstów na bieżąco, za co serdecznie dziękujemy. To właśnie wszelkie reakcje, komentarze i dyskusje nadają sens naszemu prowadzeniu bloga. Dla wszystkich innych w tym miejscu podsumujemy co się ukazało na blogu od stycznia tego roku. Może zainteresuje Was jakiś tekst, który przeoczyliście? Linki do tekstów są w tekście.

Jakość gier, które recenzje się u nas pojawiły była, delikatnie mówiąc, zróżnicowana. Poznaliśmy genialne – Brass Birmingham i Roota, które zajęły pierwsze miejsca w naszych prywatnych rankingach (tu znajdziecie mój ranking, a tu Marysi). Według nas są to tytuły absolutnie wybitne, choć Root na na dwie osoby nieco traci, a teraz ciężej spotkać się w większym składzie. Na naszym stole zawitali również świetni Kartografowie, którzy niemalże przegonili Welcome to z podium dla naszego ulubionego Roll and Write’a. Dla fanów wymagających sucharów dobrą propozycją jest Pret-a-Porter, którego reedycja z odświeżoną szatą graficzną okazała się bardzo solidną grą. Stara-nowa gra od Portalu nie zachwyciła nas tak bardzo, jak Brass, ale pozwoliła bardzo miło spędzić czas przy stole.

Początek roku pozwolił nam poznać dwa świetne prototypy. Rocketmen bez problemu podbił kickstarterowe niebiosa i pod koniec roku powinien wystartować w podróż do 3773 wspierających. W tekście punktowaliśmy niedopracowane karty, ale wiemy, że wydawnictwo nie spoczęło na laurach i problem naprawiło. W naszym domu zawitał też jeden scenariusz nadchodzących nowych Kronik Zbrodni, cóż tu można powiedzieć, poza tym, że uwielbiamy ten system. Wspierający najwyraźniej podzielają nasze zdanie, bo zainwestowali ponad milion dolarów.

Jak to w życiu bywa, nie wszystko się udaje. Kilka gier nie skradło naszych serc. Są to Kingdomino Duel, Trismegistus, Chytrogród i Sonar. Na osłodę mamy świetne dodatki do Brzdęka i… zróżnicowane do T.I.M.E. Stories. Jeśli interesują Was gry umilające nam czas pandemii to przegląd wersji papierowych znajdziecie tutaj, a zdigitalizowanych tu. Napisaliśmy również zestawienie Roll and Write’ów i podsumowanie gier, które nas totalnie zawiodły. Zapraszamy!