• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

Undaunted Normandy

15 września 2020/0 Komentarze/w Gry planszowe, Recenzja/Autor Sebastian Adamiak

W 2020 roku świętujemy setną rocznicę Bitwy Warszawskiej, będącej kluczowym wydarzeniem dla całej wojny polsko-bolszewickiej. Na rynku pojawiło się kilka tytułów traktujących o tej tematyce, ale dużo bardziej rozpoznawalnym konfliktem wojennym w naszym kraju jest niewątpliwie Druga Wojna Światowa. Jest ona dużo bardziej obecna w naszej kulturze, w kinie, czy w serialach telewizyjnych. Nie inaczej jest w świecie planszówek. Dotychczas większość tych tytułów była jednak skomplikowanymi grami wojennymi, które nie nadawały się do grania w gronie casuali. Kiedy trafiłem na Undaunted Normandy, wydawane na dniach przez Ogry Games jako Nieustraszeni Normandia, wiedziałem że ta sytuacja już się zmieniła.

Przybliżenie gry

Undaunted Normandy to gra planszowa oparta na prostym systemie Card Driven Game. W dwuosobowej partii jeden z graczy wciela się w dowódcę amerykańskiego plutonu, a drugi prowadzi do boju pluton armii niemieckiej. Gra łączy ideę deck-buildingu z taktyczną walką na planszy w stylu Heroes of Normandie, czy Memoir 44. Oryginalnym rozwiązaniem jest usunięcie najbardziej skomplikowanych zasad gier tego typu: nie sprawdzamy tutaj zasięgu, czy linii wzroku, a jedyne co nas interesuje to to ile musimy wyrzucić na kostce, żeby trafić przeciwnika. Czy gra nie jest zbyt uproszczona, jak na potrzeby graczy lubujących się w tematyce historycznej?

Elementy gry

W angielskim wydaniu znajdujemy ponad 100 kart, 18 kafli mapy, 4 kości k10 i masę żetonów. Bardzo podoba mi się grafika okładkowa, która wprost kojarzy mi się z legendarną Kompanią Braci. Świetnie została napisana instrukcja, która już po pierwszym przeczytaniu nie pozostawia wątpliwości jak się w Undaunted gra. Doceniam uwzględnienie rysu historycznego w kontekście każdego scenariusza. Szkoda że wartość intelektualna i graficzna, w oryginale nie szła z jakością wykonania. Bardzo cienkie karty, bezużyteczny insert nie pozwalający przechowywać tych kart w koszulkach i przede wszystkim łatwo niszczące się kafle mapy. Trzeba jednak docenić, że cena za pudełko z tym tytułem nie jest wygórowana i pewne niedociągnięcia można wybaczyć.

Jak w to się gra?

Każdy z graczy ma talię kart, która odpowiada prowadzonym przez nich do boju oddziałom. Każdy żołnierz jest reprezentowany przez kartę, a pozycja jego grupy jest zaznaczona przez żeton leżący na planszy. Każda jednostka ma swoją specjalność – zwiadowcy odkrywają nowe obszary, strzelcy przejmują kontrolę nad celami taktycznymi, operatorzy kaemu dają potężne wsparcie ogniowe swojej drużynie, a członkowie naszego sztabu pozwalają dobrać nowe karty na rękę, czy dodać je do naszej talii.

Na początku tury każdy z graczy dobiera na rękę cztery karty ze swej talii. Następnie rozstrzygamy, kto ma inicjatywę poprzez zagranie jednej zakrytej karty. Gracz, który wybrał tę o wyższym numerze będzie rozpatrywał swoje akcje jako pierwszy. Należy pamiętać, że zagrana na inicjatywę karta nie będzie rozpatrywana pod kątem akcji. Następnie zwycięzca inicjatywy zagrywa wszystkie karty z ręki i rozpatruje ich działania.

Każdy oddział, który chce oddać strzał ma określoną liczbę kości, którymi rzuca – najczęściej jedną, karabiny maszynowe dwie, a snajper trzy. Liczymy ile kafli od celu znajduje się nasz oddział, dodajemy obronę przeciwnika, modyfikator terenu i rzucamy kością K10. Nasz wynik musi być większy lub równy od zsumowanej obrony oddziału wroga.

Gra kończy się po zrealizowaniu celu naszej strony, który jest inny w każdym scenariuszu. Najczęściej polega on na kontrolowaniu konkretnych miejsc, ale z uwagi na konstrukcję scenariuszy, obaj gracze będą dążyć do osiągnięcia zwycięstwa w inny sposób.

Klimat

Klimat Undaunted jest fantastyczny. Każda karta symbolizuje konkretnego żołnierza, znanego nam z imienia i nazwiska. Trafienie przeciwnika powoduje odrzucenie jednej karty, czyli eliminację jednego z biorących udział w walce żołnierzy. Jest to bardzo prosta zależność, ale pozwala bardzo mocno wczuć się w klimat rozgrywki i poczuć się jak dowódca konkretnego plutonu w czasie walk o Normandię.

Sama konstrukcja scenariuszy jest niezwykle klimatyczna. Tutaj nie mamy do czynienia z bohaterskimi czynami, gdzie żołnierze w pojedynkę odwracają losy wojny. Nie. Tutaj mamy za zadanie zdobyć stodołę, odrzucić przeciwnika od swoich pozycji, zdobyć przeprawę na rzece, czy pozbyć się wroga z wieży kościelnej. Jesteśmy jedynie trybikiem w całej wielkiej maszynie wojennej. Walczymy o realizację pozornie małego celu, ale jak wiadomo to właśnie wysiłek takich żołnierzy, wykonujących takie zadania, składał się na sukces strategiczny na całym froncie w Normandii.

Podsumowanie

Największą zaletą Undaunted Normandy jest jej prostota i przystępność. Zasady tłumaczy się momentalnie, wprowadzenie kogoś nowego do rozgrywki nie nastręcza problemów. Spokojnie można w grę grać z ludźmi mniej ogranymi, czy osobami nieprzepadającymi za taktycznymi grami wojennymi. Wszystko tutaj jest proste, łatwe i przyjemne. Jest jednak sporo przestrzeni do kombinowania i starcia nie są zawsze takie same. Nawet grając kolejny raz ten sam scenariusz nie będziemy narzekać na powtarzalność.

Ta prostota może odrzucić część zaawansowanych graczy. Nie ukrywam jednak, że mnie sprawdzanie linii wzroku (i kłócenie się o nią…) , zasięgu i dodatkowo jakichś warunków atmosferycznych, wyjątków, wyjąteczków po prostu męczy i od takich tytułów najczęściej odrzuca. Tutaj jest to banalnie proste, ale i logiczne. W grze na takim poziomie, gdzie starcia odbywają się na niewielkim dystansie, gdzie walczą ze sobą pojedynczy żołnierze, wszyscy tak naprawdę są w stanie siebie zobaczyć i oddać do przeciwnika celną serię ze swojego karabinu. Nie ma potrzeby tego komplikować.

Trzeba jeszcze dodać, że mechanicznie system tworzenia talii działa tutaj perfekcyjnie. Często warto na początku się przyczaić, wykorzystać niezbędnych w danym momencie starcia żołnierzy, a dopiero później odkryć karty i rzucić do boju regularnych strzelców, którzy zajmą kluczowe obiekty w danym scenariuszu. Jednocześnie możemy się starać zapchać przeciwnikom rękę kartami mgły wojny, żeby ich zdolność operowania w trudnym terenie spadła do zera.

Werdykt

Undaunted Normandy to w swojej kategorii gra wybitna. Prosta gra wojenna, możliwa do rozegrania nawet w gronie rodzinnym. Łącząca ze sobą system CDG, deckbuildingu i taktyczną walkę oddziałów na mapie. Jest to jeden z najlepszych tytułów w jakie graliśmy w zeszłym roku i na ten moment jeden z najlepszych wydawanych w Polsce w 2020. Nie mogę się doczekać kiedy w moje ręce trafi polska wersja gry, czyli Nieustraszeni Normandia. A tymczasem daję grze ocenę 9 – absolutnie trzeba zapoznać się z tym tytułem i grać kiedy tylko pozwoli na to czas.

  • Wykonanie: -

    + Grafiki

    – Cienkie karty

    – Wrażliwe kafle mapy

  • Klimat: +

    + Klimat dowodzenia plutonem

    + „Kameralne” scenariusze

    + Jedna karta = jeden żołnierz

  • Ocena końcowa: 9

    + Prostota zasad

    + Przystępność rozgrywki

    + Przedstawienie starcia na poziomie plutonu

    + Emocje

    – Jakość kart i elementów

Gra otrzymana w ramach patronatu medialnego
Tagi: druga wojna, gra wojenna, Thompson
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2019/10/DSC05442.jpg 1026 2540 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2020-09-15 19:22:242021-01-16 19:13:17Undaunted Normandy
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
Undaunted Normandy – pierwsze wrażenia
Bitwa Warszawska
Viticulture
Wyścig do Moskwy – wrażenia z prototypu
D-Day Dice – wrażenia z wersji demo
Domination – wrażenia z prototypu
TOP10 gier, które poznałem w 2018 roku
Lincoln
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Escape Tales Low Memory Link to: Escape Tales Low Memory Escape Tales Low Memory Link to: Watergate Link to: Watergate Watergate
Scroll to top Scroll to top Scroll to top