Undaunted Normandy

W 2020 roku świętujemy setną rocznicę Bitwy Warszawskiej, będącej kluczowym wydarzeniem dla całej wojny polsko-bolszewickiej. Na rynku pojawiło się kilka tytułów traktujących o tej tematyce, ale dużo bardziej rozpoznawalnym konfliktem wojennym w naszym kraju jest niewątpliwie Druga Wojna Światowa. Jest ona dużo bardziej obecna w naszej kulturze, w kinie, czy w serialach telewizyjnych. Nie inaczej jest w świecie planszówek. Dotychczas większość tych tytułów była jednak skomplikowanymi grami wojennymi, które nie nadawały się do grania w gronie casuali. Kiedy trafiłem na Undaunted Normandy, wydawane na dniach przez Ogry Games jako Nieustraszeni Normandia, wiedziałem że ta sytuacja już się zmieniła.

Przybliżenie gry

Undaunted Normandy to gra planszowa oparta na prostym systemie Card Driven Game. W dwuosobowej partii jeden z graczy wciela się w dowódcę amerykańskiego plutonu, a drugi prowadzi do boju pluton armii niemieckiej. Gra łączy ideę deck-buildingu z taktyczną walką na planszy w stylu Heroes of Normandie, czy Memoir 44. Oryginalnym rozwiązaniem jest usunięcie najbardziej skomplikowanych zasad gier tego typu: nie sprawdzamy tutaj zasięgu, czy linii wzroku, a jedyne co nas interesuje to to ile musimy wyrzucić na kostce, żeby trafić przeciwnika. Czy gra nie jest zbyt uproszczona, jak na potrzeby graczy lubujących się w tematyce historycznej?

Elementy gry

W angielskim wydaniu znajdujemy ponad 100 kart, 18 kafli mapy, 4 kości k10 i masę żetonów. Bardzo podoba mi się grafika okładkowa, która wprost kojarzy mi się z legendarną Kompanią Braci. Świetnie została napisana instrukcja, która już po pierwszym przeczytaniu nie pozostawia wątpliwości jak się w Undaunted gra. Doceniam uwzględnienie rysu historycznego w kontekście każdego scenariusza. Szkoda że wartość intelektualna i graficzna, w oryginale nie szła z jakością wykonania. Bardzo cienkie karty, bezużyteczny insert nie pozwalający przechowywać tych kart w koszulkach i przede wszystkim łatwo niszczące się kafle mapy. Trzeba jednak docenić, że cena za pudełko z tym tytułem nie jest wygórowana i pewne niedociągnięcia można wybaczyć.

Jak w to się gra?

Każdy z graczy ma talię kart, która odpowiada prowadzonym przez nich do boju oddziałom. Każdy żołnierz jest reprezentowany przez kartę, a pozycja jego grupy jest zaznaczona przez żeton leżący na planszy. Każda jednostka ma swoją specjalność – zwiadowcy odkrywają nowe obszary, strzelcy przejmują kontrolę nad celami taktycznymi, operatorzy kaemu dają potężne wsparcie ogniowe swojej drużynie, a członkowie naszego sztabu pozwalają dobrać nowe karty na rękę, czy dodać je do naszej talii.

Na początku tury każdy z graczy dobiera na rękę cztery karty ze swej talii. Następnie rozstrzygamy, kto ma inicjatywę poprzez zagranie jednej zakrytej karty. Gracz, który wybrał tę o wyższym numerze będzie rozpatrywał swoje akcje jako pierwszy. Należy pamiętać, że zagrana na inicjatywę karta nie będzie rozpatrywana pod kątem akcji. Następnie zwycięzca inicjatywy zagrywa wszystkie karty z ręki i rozpatruje ich działania.

Każdy oddział, który chce oddać strzał ma określoną liczbę kości, którymi rzuca – najczęściej jedną, karabiny maszynowe dwie, a snajper trzy. Liczymy ile kafli od celu znajduje się nasz oddział, dodajemy obronę przeciwnika, modyfikator terenu i rzucamy kością K10. Nasz wynik musi być większy lub równy od zsumowanej obrony oddziału wroga.

Gra kończy się po zrealizowaniu celu naszej strony, który jest inny w każdym scenariuszu. Najczęściej polega on na kontrolowaniu konkretnych miejsc, ale z uwagi na konstrukcję scenariuszy, obaj gracze będą dążyć do osiągnięcia zwycięstwa w inny sposób.

Klimat

Klimat Undaunted jest fantastyczny. Każda karta symbolizuje konkretnego żołnierza, znanego nam z imienia i nazwiska. Trafienie przeciwnika powoduje odrzucenie jednej karty, czyli eliminację jednego z biorących udział w walce żołnierzy. Jest to bardzo prosta zależność, ale pozwala bardzo mocno wczuć się w klimat rozgrywki i poczuć się jak dowódca konkretnego plutonu w czasie walk o Normandię.

Sama konstrukcja scenariuszy jest niezwykle klimatyczna. Tutaj nie mamy do czynienia z bohaterskimi czynami, gdzie żołnierze w pojedynkę odwracają losy wojny. Nie. Tutaj mamy za zadanie zdobyć stodołę, odrzucić przeciwnika od swoich pozycji, zdobyć przeprawę na rzece, czy pozbyć się wroga z wieży kościelnej. Jesteśmy jedynie trybikiem w całej wielkiej maszynie wojennej. Walczymy o realizację pozornie małego celu, ale jak wiadomo to właśnie wysiłek takich żołnierzy, wykonujących takie zadania, składał się na sukces strategiczny na całym froncie w Normandii.

Podsumowanie

Największą zaletą Undaunted Normandy jest jej prostota i przystępność. Zasady tłumaczy się momentalnie, wprowadzenie kogoś nowego do rozgrywki nie nastręcza problemów. Spokojnie można w grę grać z ludźmi mniej ogranymi, czy osobami nieprzepadającymi za taktycznymi grami wojennymi. Wszystko tutaj jest proste, łatwe i przyjemne. Jest jednak sporo przestrzeni do kombinowania i starcia nie są zawsze takie same. Nawet grając kolejny raz ten sam scenariusz nie będziemy narzekać na powtarzalność.

Ta prostota może odrzucić część zaawansowanych graczy. Nie ukrywam jednak, że mnie sprawdzanie linii wzroku (i kłócenie się o nią…) , zasięgu i dodatkowo jakichś warunków atmosferycznych, wyjątków, wyjąteczków po prostu męczy i od takich tytułów najczęściej odrzuca. Tutaj jest to banalnie proste, ale i logiczne. W grze na takim poziomie, gdzie starcia odbywają się na niewielkim dystansie, gdzie walczą ze sobą pojedynczy żołnierze, wszyscy tak naprawdę są w stanie siebie zobaczyć i oddać do przeciwnika celną serię ze swojego karabinu. Nie ma potrzeby tego komplikować.

Trzeba jeszcze dodać, że mechanicznie system tworzenia talii działa tutaj perfekcyjnie. Często warto na początku się przyczaić, wykorzystać niezbędnych w danym momencie starcia żołnierzy, a dopiero później odkryć karty i rzucić do boju regularnych strzelców, którzy zajmą kluczowe obiekty w danym scenariuszu. Jednocześnie możemy się starać zapchać przeciwnikom rękę kartami mgły wojny, żeby ich zdolność operowania w trudnym terenie spadła do zera.

Werdykt

Undaunted Normandy to w swojej kategorii gra wybitna. Prosta gra wojenna, możliwa do rozegrania nawet w gronie rodzinnym. Łącząca ze sobą system CDG, deckbuildingu i taktyczną walkę oddziałów na mapie. Jest to jeden z najlepszych tytułów w jakie graliśmy w zeszłym roku i na ten moment jeden z najlepszych wydawanych w Polsce w 2020. Nie mogę się doczekać kiedy w moje ręce trafi polska wersja gry, czyli Nieustraszeni Normandia. A tymczasem daję grze ocenę 9 – absolutnie trzeba zapoznać się z tym tytułem i grać kiedy tylko pozwoli na to czas.

  • Wykonanie: -

    + Grafiki

    – Cienkie karty

    – Wrażliwe kafle mapy

  • Klimat: +

    + Klimat dowodzenia plutonem

    + „Kameralne” scenariusze

    + Jedna karta = jeden żołnierz

  • Ocena końcowa: 9

    + Prostota zasad

    + Przystępność rozgrywki

    + Przedstawienie starcia na poziomie plutonu

    + Emocje

    – Jakość kart i elementów

Gra otrzymana w ramach patronatu medialnego