• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

APERIODYK#16 Piękny 2019

6 listopada 2019/0 Komentarze/w Felietony/Autor Sebastian Adamiak

W październiku miałem okazję pierwszy raz zagrać w Root. Z niecierpliwością czekam na dodatek, by móc przetestować wariant z nowymi frakcjami, ale już teraz wiem, że gra powinna znaleźć się wysoko w moim rankingu TOP 10 gier poznanych w 2019 roku. To samo jednak pisałem przy okazji Podróży przez Śródziemie, podobnie chwaliłem Nemesis. Ta powtarzalność spowodowała, że przejrzałem sobie gry, które poznałem w tym roku. Kolokwialnie pisząc: opadła mi szczęka. Wydaje mi się, że będę musiał rozbić moją topkę na dwie kategorie i zmienić zasady. Nawet wtedy część świetnych gier nie załapie się na żadną z tych list.

Jaki był dla mnie 2018? To był wspaniały rok, nie zapomnę go nigdy.

Tworząc listę w 2018 roku nie ograniczałem się tylko do gier świeżo wydanych w Polsce, ale do wszystkich tytułów, które poznałem w tym okresie. Jedyne polskie nowości obecne na mojej zeszłorocznej liście to Amazonki, Kroniki Zbrodni i Detektyw. Pozostałe tytuły nie miały polskiej wersji (ale były one zapowiedziane), lub zostały wydane w latach poprzednich. Na listę załapały się gry po jednej – fenomenalnej, ale jednak jednej – rozgrywce czyli Wojna o Pierścień, Bitwa Pięciu Armii i Churchill. Jakbym miał się ograniczyć do gier wydanych w Polsce w 2018 to miałbym olbrzymi problem. TOP3 łatwo sobie wyobrazić, ale co jeszcze mógłbym dobrać? Z pewnością znalazłyby się tam Brzdęk i Decrypto. Pewnie na listę załapałyby się Altiplano, Aura, Lincoln, Pulsari Sagrada. Z braku laku, bo gry zostały przeze mnie ocenione między siedem, a osiem. Oznacza to, że są dobre, ale według mnie nie wybitne.

2019 rok to zupełnie inna bajka.

Teraz dla porównania przyjrzyjmy się, co takiego dali nam nasi wydawcy w tym roku. Tekst zacząłem od Roota i tutaj tylko powtórzę moje uwielbienie dla tego tytułu. Pod przykryciem bajkowej otoczki, dostajemy pełnokrwistą grę wojenną, w której odwiecznemu starciu konserwatystów i liberałów, przyglądają się komunistyczni partyzanci i wędrowiec. Czy Root jest pewniakiem do wygrania tej topki? Przecież Nemesis i Podróże przez Śródziemie zostały przeze mnie na blogu przyjęte hurraoptymistycznie. Tak, czy siak, porównanie tych trzech tytułów z Amazonkami, Detektywem i Kronikami Zbrodni wypada jednoznacznie. Przy całej mojej miłości dla Detektywa – jest to absolutna przepaść.

Końcówka roku przyprawia o zawrót głowy. W ostatnich tygodniach odebrałem głośne Brass: Birmingham (kilka miesięcy temu testowałem wersję Lancashire). Ogrywałem też Star Wars Zewnętrzne Rubieże, które z pewnością zagości w wielu podsumowaniach roku. Niedawno miałem pierwszą styczność z hitem Essen – Trismegistusem (choć tutaj moje pierwsze wrażenia są negatywne). Na domiar „złego” w tym tygodniu premierę miała bardzo chwalona Abominacja, która już czeka na pierwszą partię. Istne szaleństwo.

To nie jest kwestia tylko tego miesiąca. Przecież w pierwszej połowie roku bardzo chwaliłem FoxGamesowe Queendomino, Dziennik 29 i Wielką Pętlę. Wszystkie dostały ocenę 9/10. Dodatkowo 2019 przebiega pod szyldem Roll&Write’ów, więc polską premierę miało genialne Welcome To, a także bardzo dobry Kolejowy Szlak. Nie można zapomnieć o świetnych eurograch Lucrum Games – klasycznym Newtonie i prostym 4X, czyli fenomenalnym Dice Settlers. Przyznam, że nawet Camel Up kupił mnie swoim urokiem i prostotą…

Już jest ciasno, a przecież jeszcze – poza Rootem – nie wspomniałem o grach Portal Games. Podwodne Miasta naprawdę nam się spodobały, a, choć zupełnie inaczej było w przypadku Teotihuacan, Królestw Północy, czy Narcos, to te trzy tytuły również zostały docenione w polskim świecie planszówkowym. W listopadzie premierę mają też Architekci i Paladyni Zachodniego Królestwa, a sam czekam na swoją kopię nowej edycji Pret-a-Porter. Głowa boli mnie coraz bardziej.

Co z prototypami?

W poprzednich latach do topki na pewno załapałyby się prototypy. Na rynek crowdfundingowy wreszcie wjechało Glory: A Game of Knights. O rychłym wydaniu tego tytułu było głośno od pewnego czasu, ale dziś kampania jest już za nami i wiemy, że okazała się sporym sukcesem. Pojedynki rycerskie są bardzo angażujące i nie mogę doczekać się pełnej wersji. Opinie o Tytanach czytaliście całkiem niedawno, a teraz temat wróci ze pzdwojoną siłą, bo gra wylądowała na Kickstarterze. Pangea po udanej kampanii znajdzie się u graczy jeszcze w 2019, a na Essen można już było odebrać swoją kopię. Nowość od RedImp charakterysuje się klimatem rodem z Dominant Species, ubranym w zdecydowanie przystępniejszą, ale równie satysfakcjonującą mechanikę.

Phalanxi dali mi możliwość zagrać w Europe Divided, które jest świetną „kontynuacją” Zimnej Wojny. To starcie Federacji Rosyjskiej z szeroko pojętym zachodem jest kolejnym wyśmienitym projektem Davida Thompsona (do którego to autora jeszcze wrócimy). Wczoraj odebrałem prototyp Wyścigu do Moskwy i jestem absolutnie pewien, że Waldek Gumienny stworzył produkt jeszcze lepszy od Wyścigu do Renu. Z samych prototypów można by stworzyć listę, której bym się nie wstydził, a przecież są jeszcze…

Zagraniczne premiery

W tym roku ogrywaliśmy głównie polskie premiery, ale i te zagraniczne gościły na naszym stole. Muszę przyznać, że to co do nas trafiło było wybitne. Detective City of Angels to gra, która potencjalnie kładzie na łopatki Kroniki Zbrodni, Sherlocka Holmesa: Detektywa doradczego, czy polskiego Detektywa. Historie w „naszych” grach detektywistycznych może są ciekawsze i fabularnie lepiej rozwinięte, ale kompetytywna mechanika DCoA i idea przesłuchań świadków jest czymś, co wyróżnia ten tytuł na tle poprzedników.

Ograliśmy też dwie gry Davida Thompsona, czyli wydane w poprzednich latach War Chest, ale także nowiutkie Undaunted Normandy. Obie prezentują świeże podejście do abstrakcyjnych gier wojennych. Jedna to szachy na sterydach, będąca dla mnie następcą Neuroshimy Hex. Druga to połączenie deckbuildingu z taktyczną grą o starciach w Normandii i jak wiecie z pierwszych wrażeń, z miejsca mnie ta gra kupiła.

Prawda jest taka, że w poprzednich latach nawet Star Trek: Conflick in the Neutral Zone mogłoby się załapać na listę TOP10 poznanych gier. Dla mnie jest to najciekawsze podejście do gier „flickowych”, a luźna inspiracja Star Trekiem tylko podwyższa moją ocenę. Czysta zabawa.

Przecież są jeszcze gry z poprzednich lat!

Przypomnę, że w latach 2017 i 2018 lista obejmowała wszystkie gry poznane przeze mnie w danym roku. Oznacza to, że znalazły się na niej nie tylko nowości, ale też starsze tytuły. No to teraz dorzućmy gry, które w poprzednich latach nie trafiły do mojej kolekcji. Na pierwszy ogień mocne uderzenie – Fantastyczne Światy. Mam 314 rozegranych partii i nadal mi mało. Genialny design, zamknięty w kilkudziesięciu kartach jest hitem wśród naszych znajomych.

Będąc w temacie małych pudełeczek muszę wspomnieć Joraku i Mini WWII. Pierwsze to zaskakująco dobre Area Control, które choć niepozorne, powinno zainteresować zwolenników gatunku. Mini WWII to abstrakcyjne podejście do tematu drugiej wojny światowej, dość podobne do Quartermaster Generala, ale niestety obarczone problemem zachwianego balansu stron. Doceniam jednak projekt gry i wierzę, że balans oraz zasady zostaną poprawione i dostaniemy nową edycję, już pod sztandarem Wydawnictwa Phalanx.

Będąc przy grach wojennych – wreszcie zagrałem w Hands in the Sea. Można ją nazywać weuro, można wojennym deckbuilderem, ale przedstawienie pierwszej wojny punickiej bardzo mnie przekonuje i myślę o kolejnych rozgrywkach. Co ważne, gra spodobała się też Marysi, dzięki czemu nie będzie standardowym „pułkownikiem”. Moja Małżonka również zachwyciła się nową edycją 1960: Making of the President. Dla mnie jest to najlepsza gra w stylu Zimnej Wojny. Bije zarówno wspomniane Twilight Struggle, jak i Labirynt Wojna z Terroryzmem, czy 1989: Jesień Narodów. Dodatkowo, dzięki temu produktowi, wreszcie zrozumiałem ordynację wyborczą Stanów Zjednoczonych.

To nadal nie koniec… nadrobiliśmy zaległości z The Networks i Baseball Highlights 2045. Pierwsze to bardzo przyjemne euro, z masą smaczków dla fanów seriali TV. Zapewniło nam ono masę dobrej zabawy, ale już trochę się przejadło. Baseball Highlights to jeden z najlepszych deckbuildingów na rynku, świetna dwuosobowa gra i choć sam nie znam się kompletnie na baseballu, to z tego co wiem świetnie oddaje realia tego sportu. Gra ma jedną wadę – notorycznie w nią przegrywam…

Małym odkryciem jest jeden ze starszych tytułów Alexanda Pfistera. Dotarło do mnie mnóstwo głosów, że jego najnowsze dzieło – Blackout to taka gorsza Mombasa. W zeszłoroczny Czarny Piątek zaopatrzyłem się więc w ten czteroletni staroć od Lacerty i wreszcie w niego zagrałem. Gra nas wprost zachwyciła i wyparła z naszej kolekcji niegdyś chwalone Great Western Trail.

Kolejnym zaskoczeniem było Legendary Encounters: X-Files. Mechanicznie jest lepsze od Aliena, a także ciekawsze od Firefly’a. Generalnie uznaję egranizację przygód Muldera i Scully za najlepszą iterację serii LE, ale niestety nigdy w nią jeszcze nie wygraliśmy. O ile w Alienie przeszliśmy wszystkie filmy z pozytywnym wynikiem, a w przypadku Firefly’a – cały sezon serialu, to tutaj albo jest zdecydowanie trudniej. Może musimy lepiej poznać materiał źródłowy, by być w stanie stworzyć odpowiedni zespół.

Na koniec duża niespodzianka. Z ciekawości – podyktowanej sukcesem tego tytułu w konkursie Planszowej Gry Roku – przetestowałem Ślimaki to Mięczaki. Gdybym miał dziecko w odpowiednim wieku, to grałbym z nim w Ślimaki jak szalony. Ba! Przyjęły się one także w gronie dorosłych, jako wieloosobowy tytuł na zakończenie ciężkiego planszowego spotkania.

Co ja zrobię…

Wyszło z tego tekstu podsumowanie roku, ale musiałem się z Wami podzielić tym, co zaobserwowałem. Zbyt często spotykam się z narzekaniami na wydawców i marudzeniem, że nie ma dobrych gier. Tymczasem wygląda na to, że żyjemy w złotej erze planszówek. Każda kolejna premiera głośnej gry to święto, można wręcz powiedzieć, że trochę nam to spowszedniało. W jednym tygodniu przychodzi paczka z trzema potencjalnymi hitami i większość nie zawodzi. Już kiedyś wspominałem, że żeby gra utrzymała się w kolekcji musi już być wręcz wybitna. Teraz nawet część gier wybitnych, będzie musiała ustąpić miejsca na półkach, żeby zrobić miejsce dla kolejnych nowości. Czas chyba rozstać się z kilkoma klasykami, posiadanymi od lat…

Wracając do samego top 10 roku 2019. Pewnie będę musiał się ograniczyć do gier wydanych w Polsce w tym roku, a resztę przerzucić na jakąś inną listę. W Planszowej Grze Roku 2020, o ile taki konkurs oczywiście się odbędzie, Kapituła będzie miała olbrzymi ból głowy. Pewnie wiele gier będących faworytami niektórych graczy nawet nie dostanie się do III Etapu. Dyskusje wokół decyzji będą gorące i każda strona będzie miała swoje „niepodważalne” argumenty. To jest naprawdę niesamowity rok.

Tagi: aperiodyk, topka
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2019/11/ból-głowy.jpg 1080 1440 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2019-11-06 18:03:242021-01-16 19:13:25APERIODYK#16 Piękny 2019
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
APERIODYK #15 Przemyślenia w środku października
TOP 10 gier granych w 2017 roku
Concordia
APERIODYK#18 Dwumiesięczne podsumowanie
Aperiodyk #12 Przemyślenia na koniec czerwca
APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.0
Piękniejsze TOP10
APERIODYK#22 Z punktu widzenia kobiety-gracza
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: Winston i GoTown – małe gry Helvetiq’a Link to: Winston i GoTown – małe gry Helvetiq’a Winston i GoTown – małe gry Helvetiq’a Link to: Wyścig balonów Link to: Wyścig balonów Wyścig balonów
Scroll to top Scroll to top Scroll to top