Abominacja: Dziedzictwo Frankensteina

Nietypowej tematyki w grach ciąg dalszy, ale tym razem w zdecydowanie lepszym wydaniu. Z Ostatnimi Chwilami Rebelowi nie wyszło, ale kiepskie wrażenie zostało szybko zatarte przez kolejny niesztampowy tytuł. Tym razem możemy poszwendać się po planszy w poszukiwaniu… materiału budulcowego do odtworzenia eksperymentu doktora Frankensteina i stworzenia towarzysza/towarzyszki dla książkowego monstrum. Idealna tematyka na Halloween, ale dopiero przyszłoroczne, bo w tym roku gra spóźniła się o trzy dni. Warto było ubrudzić sobie ręce? No i czy ten temat nie jest zbyt mroczny? Zapraszam.

Czytaj dalej

Wyścig balonów

Dzisiaj podzielimy się kilkoma słowami na temat małego pudełeczka, które znalazło się w naszym domu zupełnie przypadkowo. Mowa o zwycięzcy pierwszej edycji konkursu skierowanego do początkujących projektantów gier, organizowanego przez Empik i Grupę Wydawniczą Foksal, czyli Wyścigu Balonów autorstwa Grzegorza Buźniaka. Szczerze mówiąc rynek jest obecnie tak zalewany nowościami, że nie spodziewaliśmy się niczego zaskakującego po grze konkursowej. Czy skończyło się na jednym z największych zaskoczeń tego roku? Zapraszamy.

Czytaj dalej

Nemesis

W 1979 roku na ekranach kin w Stanach Zjednoczonych pojawił się drugi film w reżyserii Ridleya Scotta. Po finansowej klapie Pojedynku i sukcesie Gwiezdnych Wojen, Anglik postanowił nakręcić horror w kosmosie. W ten sposób świat po raz pierwszy poznał Intruza. W Polsce film był wyświetlany pod nazwą Intruz – szósty pasażer Nemesis. Chwila! Przecież ten film nazywał się inaczej! Adamowi Kwapińskiemu, pracownikom Rebela i Awaken Realms najwyraźniej się coś pomyliło i zamiast wydać grę Obcy – ósmy pasażer Nostromo, na rynku pojawił się Nemesis. Czekaliśmy na niego pięć lat. Pamiętam, gdy przeczytałem o nim, jako o kolejnym projekcie Fabryki Gier Historycznych. W moim podsumowaniu sierpnia Nemesisa został rozczarowaniem miesiąca. Od tego czasu udało mi się gruntownie ograć ten tytuł. Ależ się pomyliłem w pierwotnej ocenie…

Czytaj dalej

Concordia VS Zamki Burgundii – warianty drużynowe

Dzisiaj bierzemy na tapet dodatki, umożliwiające grę drużynową w dwie wybitne gry. Concordia już długo gości na naszym stole – od ponad dwóch lat nie chce się znudzić. Właściwie powiem wprost, że jest to moje ulubione euro. Genialna i prosta mechanika od razu ujęła mnie za serce, a mnogość dodatków (mapy i Salsa) działają tylko na korzyść. Na zeszłorocznym Essen premierę miało kolejne duże rozszerzenie – Concordia Venus. Oczywiście natychmiast je kupiliśmy, a przy okazji zamówiliśmy też mini dodatek do ulubionego euro mojej żony, czyli Zamków Burgundii. Oba dodatki umożliwiają grę w dwóch, a w przypadku Concordii nawet trzech, drużynach. Co nam się bardziej spodobało? Czy jest sens grać w te tytuły w zespołach? Która gra na tym wariancie zyskuje, a która traci? Podpowiem, że zwycięzca jest tylko jeden i to o kilka długości.

Czytaj dalej

Obłędny Rycerz

Myślę że wielu z Was w dzieciństwie bawiło się labiryntami z kulkami. Tym, których takie zabawy ominęły spieszę z wyjaśnieniem. Były to zazwyczaj plastikowe labirynty, które przechylaliśmy, żeby pokonać je jedną, lub kilkoma metalowymi kuleczkami. Prosta, mała zręcznościówka bez fabuły. Co by było gdyby dodać do niej historię, zmieniające się mapy i różnorodne przeszkody? To pytanie zadali sobie twórcy Obłędnego Rycerza, którego polskim wydawcą jest FoxGames. Czy udało się zachować ducha zabawek naszego dzieciństwa? A może dzięki tej grze kulkowe labirynty odejdą do lamusa? Zapraszamy do zapoznania się z naszym zdaniem.

Czytaj dalej

Tytani – wrażenia z prototypu

Dudes on a map, czy też area control, to niezwykle popularny rodzaj gier w ostatnich latach. Na rynku pojawiły się Cry Havoc, Rising Sun, Inis, Scythe, czy wznowiony ostatnio Kemet. Co poza tym łączy według mnie te tytuły? Albo od początku mi się nie podobały, albo nie przetrwały próby czasu. Jeśli chodzi o ten gatunek jestem dość wybredny i choć lubię testować kolejne tytuły, to zwykle czegoś mi w nich brakuje. Siadając do Tytanów byłem umiarkowanym optymistą, ale nie spodziewałem się przełomu. Wracając z Poznania z prototypem nie mogłem się doczekać kolejnej rozgrywki. Czy świetne pierwsze wrażenie utrzymało się po kolejnych partiach?

Czytaj dalej

Reef

Wakacje powoli się kończą. Musimy wrócić do zwykłej, szarej rzeczywistości. Już niedługo zapomnimy o promieniach słońca grzejących naszą skórę, czy godzinach spędzonych na świeżym powietrzu. Jesienna aura nie będzie zachęcać do opuszczenia ciepłego domostwa. Plany zwiedzania świata i odkrywania jego pięknych zakątków odkładamy na później, kiedy znów będzie cieplej, a dni będą dłuższe. A gdyby tak ponapawać się pięknem świata bez wychodzenia z domu? Dzięki wydawnictwu FoxGames i ich najnowszej grze Reef jest to możliwe! Ale czy na pewno?

Czytaj dalej

Podwodne Miasta

Muszę przyznać że zwycięstwo Pulsar 2849 w kategorii Zaawansowanej Planszowej Gry Roku było dla mnie niemałym zaskoczeniem mimo, że należałem do Kapituły. Kosmiczna gra Vladimira Suchego przypadła nam do gustu, ale nie wydawała się mieć szans na zdobycie tego tytułu. W recenzji sprzed roku otrzymała ode mnie bardzo wysoką ocenę (8 w skali BGG). Niestety, mimo schludnie skrojonej mechaniki nie utrzymała się w naszej kolekcji, przegrywając z napływem nowszych tytułów. Jednym z nich jest kolejne dzieło tego samego autora, czyli Podwodne Miasta. Ku uciesze eurosucharzystów grę zlokalizował dla nas Portal. Nie mogłem się doczekać przetestowania tego tytułu. Czy mamy do czynienia z pretendentem do zwycięstwa w kolejnej edycji gry roku? Zapraszam!

Czytaj dalej

Dice Settlers

Dice Settlers. Osadnicy z Krwi i Kości. Osadnicy z Kościanu. Pierwsza gra objęta patronatem naszego bloga. Premiera, na którą my czekaliśmy i wierzymy, że czekaliście i Wy. Decyzję o objęciu gry patronatem trzeba podejmować szybko, nierzadko po ledwie minimalnym kontakcie z nią. W przypadku Dice Settlers znałem już opinię branży, więc ryzykowałem niewiele, ale jednak odrobinę stresu czułem. Dziś po gruntownym ograniu pełnej wersji wiem, że się nie pomyliłem. Bo Dice Settlers to gra, której rynek zwyczajnie potrzebował.

Czytaj dalej

Detektyw: Zbrodnie L.A.

Los Angeles. Miasto aniołów, Hollywood i aktualne miejsce pracy Zlatana Ibrahimovića. Jest to także jeden z symboli amerykańskich filmów akcji lat osiemdziesiątych. Plaga narkotyków, rozpustne życie, szybkie samochody i skorumpowana policja. W takich słonecznych warunkach, przyszło nam zmierzyć się z trzema nowymi scenariuszami do Detektywa Kryminalnej Gry Planszowej. Jak pamiętacie jest to moja ulubiona gra 2018 roku, więc jak łatwo sobie wyobrazić, oczekiwania miałem bardzo wygórowane.

Czytaj dalej