Kartografowie

Pewnie już macie dość tych wszystkich turlano-pisanek, o których wszędzie jest nadal głośno. Od dwóch lat cały świat, zamiast przesuwać pionki po planszy, woli rzucać kostkami/odkrywać karty i mazać po karteczkach. Roll&Write’y są odpowiedzą na naszą dziecięcą potrzebę rysowania różnych bazgrołów i dodatkowo pozwalają to robić ze znajomymi, bez wzbudzania zażenowania. Pierwszym przedstawicielem tego gatunku, który poznaliśmy jest Welcome to. Mimo zagrania w kilkanaście innych tytułów z tej kategorii to właśnie ono pozostawało nadal najlepsze. W prezencie urodzinowym otrzymałam godnego rywala dla Rebelowego Flip&Write. Przybyli Kartografowie od Ogry Games.

Czytaj dalej

Chytrogród

Lubię negatywną interakcję, wredne zagrania i negocjacje nad stołem. Dynamiczna, pełna blefu rozgrywka, mieszcząca się w rozsądnym czasie sześćdziesięciu minut przy pełnym składzie osobowym to obietnica, którą składał Chytrogród.Obietnica wystarczająco ciekawa, żebym się tą grą zainteresował. Dziś jestem już mądrzejszy i wiem w jakich aspektach gra spełnia oczekiwania, a w których marketing lekko się z prawdą rozminął. Zapraszam.

Czytaj dalej

Rocketmen – wrażenia z prototypu

Pierwszy obiekt na orbicie okołoziemskiej został umieszczony już w 1957 roku. Wystrzelenie sowieckiego satelity Sputnik 1 rozpoczęło wyścig kosmiczny między ZSRS a USA. W 1961 nadal na prowadzeniu byli Sowieci, dzięki kosmicznej podróży Jurija Gagarina. W 1969 Amerykanie zadali decydujący cios udaną misją lądowania na księżycu. Dziś coraz poważniej eksploracją kosmosu jest zainteresowany sektor prywatny i właśnie o tym traktuje nowa gra Martina Wallace’a i Wydawnictwa Phalanx, czyli Rocketmen. Mieliśmy okazję zapoznania się z prototypem. Warto zainwestować pieniądze w zbliżającą się kampanię kickstarterową? Zapraszamy.

Czytaj dalej

T.I.M.E. Stories – mój ranking dodatków

Pierwszą recenzowaną grą na moim blogu, która nie pochodziła z własnych zasobów, było T.I.M.E. Stories. Dałem jej bardzo wysoką ocenę 9.5/10 i pisałem o niej tak:

Krótko i na temat: ta gra jest genialna. Uwielbiam T.I.M.E. Stories. Wiem, że są ludzie, którym ten tytuł nie podszedł, ale dla mnie jest to miłość od pierwszego wejrzenia. Niesamowity klimat, świetny pomysł na rozgrywkę, uczucie pętli czasowej, konieczność współpracy i kooperacji w grupie.

Zdania na temat T.I.M.E. Stories nie zmieniam, ale dodatki prezentują bardzo różny poziom i odtwarzają historie w różnych klimatach. Czas zaprezentować mój ranking scenariuszy, nie uwzględniając Azylu z podstawowej wersji gry. Czytaj dalej

Zaklęta Mumia wyrusza na Ekspedycję, żeby wykonać Mokrą Robotę, czyli o dodatkach do Brzdęka słów kilka.

Zdobywca nagrody głównej Planszowej Gry Roku 2019 powrócił! Co więcej, od razu w trzech nowych odsłonach, bo trzy dodatki do Brzdęka wreszcie do nas przypłynęły. Wzięły przykład z podstawki i też kazały na siebie trochę poczekać, ale są! Nikt nie wie ile taki stan potrwa, bo stany magazynowe są wyczerpane, a wszystkie egzemplarze trafiły do sklepów. Na szczęście już na początku grudnia pojawił się nie tylko kolejny dodruk podstawowej gry, ale również Brzdęk w Kosmosie! Tymczasem zapraszamy do zapoznania się z naszym zdaniem na temat wspomnianych rozszerzeń.

Czytaj dalej

ROOT Gra o Potędze i Prawie w Leśnogrodzie

Pierwszy był Vast. Asymetryczna gra o złodzieju czyhającym na skarb smoka, który walczy o życie z dzielną… panią rycerz i hordą goblinów w tle. Dodatkowo na nich wszystkich chce się zawalić jaskinia, która ma już tego wszystkiego dość. Długo ostrzyłem sobie zęby na ten tytuł, ale brak polskiego wydania i opowieści o wysokim progu wejścia mnie do tego zniechęcały. Później pojawił się Root. Tym razem, dzięki wydawnictwu Portal mogliśmy zagrać w polską wersję, co też czym prędzej uczyniliśmy.

Czytaj dalej

Wyprawa do El Dorado

Wyprawa do El Dorado ujrzała światło dzienne w 2017 roku dzięki niemieckiemu wydawnictwu Ravensburger. Niemiecki był też styl ilustrowania, choć daleko mu do wątpliwego uroku grafik Austriaka Klemensa Franza. Na szczęście zadanie stworzenia polskiego wydania przypadło w udziale Naszej Księgarni, która nie boi się odważnie podejść do wyglądu wydawanych przez siebie gier. Dzięki temu nasza, polska Wyprawa została ozdobiona rysunkami Vincenta Dutrait. Odświeżona szata graficzna, nazwisko autora (Reiner Knizia) i trzecie miejsce wśród gier wyścigowych na BGG to gwarant sukcesu. Prawda?

Czytaj dalej

Abominacja: Dziedzictwo Frankensteina

Nietypowej tematyki w grach ciąg dalszy, ale tym razem w zdecydowanie lepszym wydaniu. Z Ostatnimi Chwilami Rebelowi nie wyszło, ale kiepskie wrażenie zostało szybko zatarte przez kolejny niesztampowy tytuł. Tym razem możemy poszwendać się po planszy w poszukiwaniu… materiału budulcowego do odtworzenia eksperymentu doktora Frankensteina i stworzenia towarzysza/towarzyszki dla książkowego monstrum. Idealna tematyka na Halloween, ale dopiero przyszłoroczne, bo w tym roku gra spóźniła się o trzy dni. Warto było ubrudzić sobie ręce? No i czy ten temat nie jest zbyt mroczny? Zapraszam.

Czytaj dalej

Ostatnie chwile. Burzliwe życie Billy’ego Kerra – ostatnie wrażenia…

Większość gier ma obecnie dość oklepaną tematykę. Prościej zrobić kolejną grę o wikingach, czy malowaniu obrazków, niż wymyślić coś świeżego i nietypowego. Kiedy usłyszeliśmy o tytule symulującym opiekę nad terminalnie chorym pacjentem skrywającym tajemnicę, którą będziemy się starali odkryć, to z miejsca byliśmy nim zainteresowani. Wreszcie coś nowego! Mechanika na papierze wydawała się troszkę za prosta, ale przecież to historia miała tu grać główną rolę. Z dużym entuzjazmem zasiedliśmy do partii… Czy ten entuzjazm przetrwał? Tytuł tekstu już sugeruje jaka jest odpowiedź na to pytanie…

Czytaj dalej

Fabryka Czekolady

Niedawno dzięki Naszej Księgarni pozwiedzaliśmy oceaniczne głębiny w poszukiwaniu skarbów. Dzisiaj zajmiemy się sportem nieco mniej ekstremalnym, a mianowicie wcinaniem czekolady. Mamy do wyboru masę smakowitych rodzajów, a najwięksi smakosze będą odpowiednio wynagrodzeni. W Fabryce pracują pokrewne nam dusze – planszoholicy. Niestety nie potrafili oprzeć się pokusie zapoznania z planszowymi nowinkami i zagrali nad linią produkcyjną czekoladowych specjałów. Teraz niektóre tabliczki kryją pionki, czy kostki, na których można sobie połamać zęby. Na szczęście zawsze możemy zapolować na prawdziwy rarytas – białą czekoladę! Teraz pozostaje pytanie… Warto było buszować po tej fabryce, czy może lepiej wrócić do nurkowania?

Czytaj dalej