Władca Pierścieni Podróże przez Śródziemie – pierwsze wrażenia

Władca Pierścieni Podróże przez Śródziemie to jedna z najbardziej oczekiwanych gier planszowych w tym roku. Jeszcze w marcu podtrzymywano informację o premierze planowanej na przełomie II i III kwartału. Jak grom z jasnego nieba spadła na nas informacja, że grę otrzymamy już 18 kwietnia. W erze przesuwania premier i Kickstarterów spóźnionych o półtora roku, Wydawnictwo Rebel z Fantasy Flight Games zdecydowało się zrobić nam wielkanocny prezent. Natychmiast rzuciliśmy się do gruntownego ogrywania tytułu, tak by móc coś o nim napisać po pierwszej rozgrywce. Dziewięć godzin i sześć scenariuszy później chyba możemy podzielić się pierwszymi wrażeniami, ale może po kolei… Czytaj dalej

Glory: A Game of Knights – wrażenia z prototypu

W powszechnym spojrzeniu średniowiecze uznawane jest za epokę zacofania, palonych na każdym kroku stosów z czarownicami i szalejących krzyżowców, którzy na krucjatach ciemiężą biednych i niewinnych autochtonów. Całe szczęście nie każdy ma taką wizję historii i w kraju znajdują się tacy pasjonaci epoki jak Dominik „Lir” Mucha i Marcin „Wis” Wisthal. Panowie od 2012 roku dopieszczają grę o turnieju rycerskim, która już na początku kwietnia wystartuje z kampanią na zagramw.to. Na wydanie tej gry czekamy już od kilku lat, Sam Healey wrzucił ją na listę najbardziej oczekiwanych gier 2019 roku, a ja miałem okazję gruntownie zapoznać się z jej ostatecznym prototypem. Czytaj dalej

TOP10 gier, które poznałem w 2018 roku

Minęła prawie połowa lutego, a ja się nadal nie rozliczyłem z zeszłego roku! Tym razem postanowiłem zaczekać z przewidywaniem, co może być tegorocznym hitem, bo w zeszłych latach szło mi to nadzwyczaj marnie. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby podsumować gry, które poznałem w zeszłym roku. Było ich dość dużo, a wśród nich znalazły się zarówno tytuły świetne, jak i te niekoniecznie udane. Dzisiaj skupię się na tych należących do pierwszej grupy. Zapraszam!

Czytaj dalej

Planeta – pierwsze wrażenia

Trzy dni temu swoją premierę miała Planeta – nowa, rodzinna gra spod szyldu wydawnictwa Rebel. Wczoraj kurier zapukał do moich drzwi i mogłem się z tym tytułem zapoznać. Przyjrzeliśmy się zawartości zaskakująco dużego pudła i zmierzyliśmy się z odpowiedzialnym zadaniem kreowania nowego świata. Mogłoby się wydawać, że będziemy mieli do czynienia z prościutkim tytułem, którego jedyną zaletą jest innowacyjne wykorzystanie magnesów i trójwymiarowej planszy. Czy rzeczywistość nas zaskoczyła? A może faktycznie układanie magnesów to zabawa tylko dla dzieci? Jak planeta przeżyła spotkanie trzeciego stopnia z rączkami czternastomiesięczniaka? Zapraszam do zapoznania się z unboxingiem i naszymi pierwszymi wrażeniami!

Czytaj dalej

Sherlock Holmes – wrażenia po scenariuszu pokazowym

Nie grywam solo. Wielokrotnie to już powtarzałem i zdania nie zmieniam. Planszówki to wydarzenie społeczne, którego największą zaletą w odróżnieniu od gier komputerowych, jest możliwość spędzenia czasu ze znajomymi. Myślałem, że nigdy nie usiądę do żadnej gry solo. Przyszedł jednak scenariusz pokazowy do Sherlocka. Nie miałem z kim grać i się przełamałem. Pierwszy raz zagrałem w coś sam. Zapytacie czy było warto? Oj tak, ale może po kolei…

Czytaj dalej

APERIODYK#1 Zapowiedzi Rebela

Rebel rozpoczął nowy rok ogłaszając wiele zbliżających się premier. W dwie z nich już zagrałem, na dwie czekam od dawna i może się w końcu doczekam. Kilka już wcześniej zwróciło moją uwagę i bardzo cieszą mnie wydania polskie. O części wcześniej nie słyszałem i raczej nie będę na nie czekał z wypiekami na twarzy. Wbrew pojawiającym się gdzieniegdzie opiniom uważam, że ten rok będzie dobry dla nadmorskiego wydawnictwa. W końcu oferują całkiem sporo ciekawych premier, a to pewnie nie koniec zapowiedzi na ten rok. Jeśli kogoś interesuje moje zdanie na temat zapowiadanych tytułów to zapraszam do zapoznania się z artykułem. Od razu uprzedzam, że większość spostrzeżeń opieram na lekturze instrukcji i filmach zagranicznych recenzentów.

Czytaj dalej

Przemyślenia na koniec grudnia

Grudzień był dość spokojnym miesiącem. Przedświąteczny czas minął bez wybuchu jakiejś większej afery w naszym planszowym świecie. Coś się skończyło (saga Mage Wars) coś się zaczęło (zapowiedzi nowych gier legacy). Grudzień będzie mi się kojarzył ze sporymi wyprzedażami w kilku sklepach internetowych, które wywołują pewne obawy dotyczące kondycji jednego z wydawnictw. Co do rozegranych przeze mnie gier to było bardzo dobrze. Grałem w Twilight Imperium 4ed i Star Trek Ascendancy i to jeszcze na dodatek dzień po dniu! Czytaj dalej

Churchill – pierwsze wrażenia

Druga Wojna Światowa to nie tylko zmagania wojenne i brutalna okupacja, najpierw brunatna, a później czerwona. To nie tylko systematyczna likwidacja elit i całych narodów. To też wielka gra dyplomatyczna pomiędzy przywódcami państw koalicji antyhitlerowskiej. Od konferencji w Casablance w 1943 roku odbyło się jeszcze kilka większych i mniejszych spotkań pomiędzy przedstawicielami wielkiej trójcy. Dla Polaków symbolem zdrady zachodu jest oczywiście ta Jałtańska, ale zarówno poprzednie jak i następne kształtowały powojenny świat. O tym właśnie opowiada gra GMT Games pod tytułem Churchill. Czytaj dalej

Tajne Agentki

W 2013 roku dzięki tajwańskiemu Wydawnictwu EmperorS4 nie ruszając się z domu mogliśmy zagościć na ulicy Hanamikoji w starej stolicy Japonii – Kioto. Jest to najsławniejsza ulica gejsz, czyli kobiet o niezwykłych umiejętnościach artystycznych, wykorzystujących swe talenty do umilania gościom czasu. W grze Gejsze (wydanej u nas przez Naszą Księgarnię) to my zabiegamy o względy pięknych, azjatyckich kobiet.

Cztery lata później to samo wydawnictwo ponownie zabiera nas na ulice Kioto, jednak w zupełnie innym celu. Wcielimy się tu w niewinnie wyglądające, acz przebiegłe tajne agentki, od których zależy los całej Japonii. Dzięki wydawnictwu Lucrum Games i ich tajwańskiej ofensywie możemy ponownie poczuć zapach kwitnącej wiśni w naszych domach. Z kubkiem aromatycznej herbaty w dłoni zapraszam do lektury.

Czytaj dalej

Great Western Trail

Pewna gra wielokrotnie była wspominana na tym blogu, zagościła na liście moich ulubionych tytułów i zapewniła nam wiele godzin dobrej zabawy. Jawną niesprawiedliwością jest fakt, że nie doczekała się ona recenzji na tym blogu. Niniejszym tekstem zamierzam ten błąd naprawić. Mowa oczywiście o Great Western Trail Aleksandra Pfistera, zajmującej dziesiąte miejsce rankingu BGG, a dla mnie ósme spośród gier, które poznałem w zeszłym roku. Tytuł ten doczekał się już dodatku, który dzięki wydawnictwu Lacerta otrzymaliśmy przed jego światową premierą (na blogu pojawił się już unboxing i pierwsze wrażenia). Zanim podzielę się pełną recenzją Kolei na Północ zapraszam do zapoznania się z moją opinią na temat podstawowej wersji Great Western Trail. Co sprawiło, że gra o pędzeniu krów do Kansas City przebojem zdobyła miano jednej z najlepszych gier planszowych? Czy warto przymknąć oko na niezbyt urodziwą okładkę i wdziać na głowę kowbojski kapelusz?

Czytaj dalej