Welcome to…

W 2018 roku na jednym z konwentów wszyscy zagrywali się w małą, niepozorną gierkę. Przez chwilę rozważałem przetestowanie jej, ale gdy zobaczyłem liczbę graczy od jednego do stu i 25 minut rozgrywki… Przy tym natłoku tytułów i niewielkiej ilości czasu wolnego wolałem zagrać
w coś większego. Po powrocie do domu okazało się, że wszyscy uczestnicy stawiają ją na piedestale twierdząc, że była to najlepsza gra całego konwentu. Tyle osób nie mogło się mylić i trzeba było ją wypróbować! Kupiłem ostatnią dostępną sztukę i stałem się posiadaczem Welcome To… Po pierwszej rozgrywce wiedziałem, że będzie często gościć na naszym stole i tak było. Roll and Write bez kostek to pomysł dziwny, ale za to jak dobrze wykonany. Czytaj dalej

Hunowie

Hunowie to koczowniczy lud, który w IV wieku naszej ery zaatakował tereny dzisiejszej Ukrainy. Spowodowało to Wielką Wędrówkę Ludów, przeniesienie się Germanów na terytorium Cesarstwa Rzymskiego, co w dłuższej perspektywie doprowadziło do upadku Rzymu. Hunów kojarzymy z filmów i książek jako bezwzględnych konnych najeźdźców, z ich skutecznymi długimi łukami refleksyjnymi. Świetny temat, idealnie nadający się do połączenia z agresywną, bitewną mechaniką planszówki. Nie dziwi więc, że nakładempod szyldem wydawnictwa Funiverse w Polsce pojawili się Hunowie, czyli… prosta, kościana gra o wypełnianiu swoich wozów towarami.

Czytaj dalej

Podróżnik – dodatek do Altiplano

Altiplano, jak już pisałem w październikowej recenzji, nie ujęło mnie za serce. Nie odmówię mu solidności i sprawnej mechaniki, ale jednak okraszone wysokogórskim klimatem zbieranie żetonów i przerabianie ich na punkty nie dało mi radości. Za to moja żona z koleżankami zagrywały się w tę grę jak szalone. Co spotkanie musiałem uciekać się po jakąś wymówkę, żeby uciec od wypasania alpak. Kilka razy można zagrać, ale co chwilę? Oczywiste było to, że dodatek Podróżnik znajdzie się w naszym posiadaniu. Nieoczywiste to jak wpłynął na częstotliwość pojawiania się gry na naszym stole. Po raz ostatni zapraszam do wspólnego wcielenia się w rolę mieszkańców terenów na styku Boliwii i Peru.

Czytaj dalej

Lincoln

Niedawno poznaliśmy listę gier nominowanych do II Etapu Planszowej Gry Roku 2019. Niestety, kolejny już raz, wśród szesnastu wyróżnionych tytułów w kategorii gier zaawansowanych nie znajdujemy przedstawiciela tytułów wojennych. Mam nadzieję, że opolskie wydawnictwo Phalanx nie poczuje się tym faktem rozczarowane i nadal będzie wydawało w Polsce gry o takiej tematyce. W 2018 roku takim tytułem był Lincoln – gra znanego i lubianego projektanta, Martina Wallace’a – traktująca o Wojnie Secesyjnej, która pozwala nam odtworzyć jeden z ważniejszych konfliktów XIX wieku. Czytaj dalej

Aura

W tej odsłonie nowości od Lucrum Games mamy do czynienia z Kickstarterowym sukcesem, czyli Petrichorem autorstwa Davida Chircop’a. Podczas crowdfundingu udało się zebrać ponad 135 tysięcy dolarów i odblokować wszystkie cele kampanii. Gra trafiła do prawie 3000 wspierających na całym świecie, a teraz jako Aura zawładnie klimatem w polskich domach. Bezdyskusyjnie jest to jedna z ładniejszych gier szturmujących polski rynek, ale czy idzie za tym ciekawa mechanika? Czy dla wydawnictwa Lucrum Games zaświeciło słońce i udało się zapunktować pole porośnięte kawowcem? Czy raczej spadł deszcz… nad jeziorem… i utopił wszystkie punkty. Zapraszam do zapoznania się z moją opinią na temat gry o podlewaniu roślin.

Czytaj dalej

Cywilizacja poprzez wieki

Vlaada Chvatil to absolutnie genialny projektant. Zaczynał jako programista gier komputerowych i stworzył niezapomnianą grę strategiczną Original War. W branży planszowej jest znany jako twórca zabawnych i szybkich gier takich, jak Ciężarówką przez Galaktykę, Space Alert, czy Tajniacy. Z drugiej strony to on stworzył jedną z bardziej rozbudowanych gier przygodowych, jaką jest Mage Knight. Perłą w koronie czeskiego projektanta jest jednak bez wątpienia Cywilizacja: Poprzez Wieki, a w szczególności jej najnowsza, trzecia edycja.

Czytaj dalej

Brzdęk! Nie drażnij smoka

Długo czekaliśmy na to, by móc odetchnąć wilgotnym powietrzem smoczych lochów i poczuć zapach siarki. Nasze dłonie tęskniły za jeszcze nieznanym, ale już wielokrotnie wyobrażonym dotykiem gadzich skarbów. Szykowaliśmy niezbędny ekwipunek, łataliśmy dziury w wysłużonym latającym kobiercu, kilka razy wypastowaliśmy cichobiegi i regularnie składaliśmy dary na smoczym ołtarzu. Wreszcie z głośnym clankiem, klongiem i brzdękiem statek z wyśnioną przez wielu zawartością przybił do portu. Jeszcze tylko dociągnięcie wystarczającej ilości włóczni, żeby pokonać wszędobylskie gobliny przebrane za celników. Później kilka nieudanych rozdań z liczbą ruchu niewystarczającą do pokonania przepaści zwanej księgowością. Drżącymi rękami dobraliśmy kolejne pięć kart i… I wreszcie mogliśmy pomknąć do najbliższego sklepu wydać ukradzione smokowi monety. Zapraszam do wspólnego zwiedzania smoczych lochów z Brzękiem od wydawnictwa Lucrum Games. Czytaj dalej

Imperial 2030

Grupa Bilderberg to nieformalne międzynarodowe stowarzyszenie wpływowych osób ze świata polityki i gospodarki. Podczas jego spotkań omawiane są najważniejsze w danym czasie dla świata sprawy dotyczące bezpieczeństwa, polityki i gospodarki. Założona została przez polskiego polityka, który… nie wsiadł do samolotu generała Sikorskiego lecącego na Gibraltar, bo akurat się rozchorował. Teorie spiskowe od lat przypisują tej grupie wdrażanie Nowego Porządku Świata i kontrolowanie działań państw. Nie wiem, czy teorie o Klubie Bilderberg są prawdziwe, ale działalność bogatych lobbystów, wpływających na działania rządów są faktem. Mac Gerdts uznał, że w 2030 roku będą mieli jeszcze większy wpływ na sytuację geopolityczną.

Czytaj dalej

Sagrada

Uwaga! Za chwilę padną słowa, które pewnie niektórych oburzą. W Azula zagrałem raz i zupełnie nie zrozumiałem jego popularności. Tak, jest ładny, owszem – lekki i familijny, ale żeby się nim tak zachwycać? Ja zupełnie nie mam potrzeby do niego siadać ponownie. Wieść o pojawieniu się „azulkillera” nie wzbudziła u mnie zbytniego entuzjazmu, ale po zapoznaniu się z zasadami moje zainteresowanie wzrosło. Na plus działa też fakt, że kobiety lubią błyskotki, a witraże brzmią lepiej od glazury, nieprawdaż? Żona powinna być zadowolona, a i ja raczej się nie nacierpię. Tych, którzy nie przerwali czytania po mojej rażącej krytyce Azula zapraszam do zapoznania się z naszą opinią o Sagradzie. Czytaj dalej

Amazonki

Gry z lojalkami nie są u nas w domu zbyt popularne. Ja swego czasu sporo grałem w BSG, ale tak mi się to ograło, że do tej gry prawdopodobnie nie wrócę. Sabotażysta to gra, którą lubię, ale znowu żona nie chce do niej siadać, bo zbyt ją stresuje. Nawet jeśli gra posiada tylko mały element ukrytych tożsamości (jak punktowanie w Troyes) to i tak jest to traktowane przez mą małżonkę jako wada. Miałem wątpliwości, czy jest sens ogrywać Amazonki skoro z góry wiadomo jak ona zareaguje… Jakże bardzo się pomyliłem. Czytaj dalej