• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

APERIODYK#26 Gry niedocenione cz.1

15 lutego 2021/0 Komentarze/w Felietony/Autor Sebastian Adamiak

Rynek gier planszowych nie jest łatwy. Jeszcze niedawno planszówki były rozrywką absolutnie niszową, więc w obliczu małego popytu wydawcy musieli starać się za wszelką cenę dotrzeć do jak największego grona fanów. Obecnie popularność gier bez prądu dość dynamicznie wzrasta, więc jak grzyby po deszczu pojawiają się nowe wydawnictwa, mamy zalew nowych tytułów, a konkurencja jest tak duża, że część z nich przemija niezauważona. Często są to po prostu gry przeciętne, które nie mają szans zawalczyć o klienta. Niestety niektóre to perełki, które nie trafiły w odpowiedni moment z premierą, lub nie otrzymały wystarczającej promocji… Ten tekst poświęcamy grom, które według nas są świetne, ale nie zostały zauważone i należycie docenione na rynku polskim.

Tribune

Ten tytuł wychwalałem już w recenzji, którą opublikowaliśmy trzy lata temu. Moim zdaniem, ta wydana w 2007 roku gra jest najlepszą odsłoną mechaniki znanej z „pociągów”. Choć nie budujemy tutaj torów, to podobnie jak w Ticket to Ride, mamy za zadanie zbierać karty w tym samym kolorze, ale tym razem po to by przejmować kontrolę nad jedną z siedmiu frakcji. Każda z nich ma inne zdolności i w odmienny sposób ułatwia dążenie do zwycięstwa. Zasoby i karty zdobywamy wysyłając naszych popleczników na wybrane z dziewięciu różnorodnych lokalizacji. Dokładniej opisałem je w zalinkowanym tekście, ale wspomnę tylko, że mamy tu pełną rozpiętość akcji – od prostego kupowania kart, przez licytację, do zdobywania łaski bogów poprzez poświęcanie kart z ręki. Możemy też skoczyć do latrynki, gdzie w kolejce przekupimy kogoś do wsparcia naszych celów, albo… podwędzimy mu z kieszeni trochę gotówki. Na nudę nie możemy narzekać. Szczerze mówiąc, mimo wieku gry, jest to nadal jeden z ciekawszych worker placementów jakie poznałem. Szkoda, że na rynku jest już zupełnie niedostępny, ale może trafi do nas ponownie, w odświeżonej wersji, która w czerwcu zeszłego roku ufundowała się na kichstarterze.

Troyes

Nie dość, że ten tytuł jakiś czas temu lądował na wielu wyprzedażach, to przez kiepską sprzedaż nie doczekaliśmy się w języku polskim genialnego dodatku – Ladies of Troyes. Na szczęście sama gra jest niezależna językowo i można swobodnie połączyć polską podstawkę z angielskim rozszerzeniem. Szata graficzna jest dość kontrowersyjna, choć nam się podoba. Zasady nie należą do najłatwiejszych. Jest to tytuł, który można dość szybko wytłumaczyć, ale pełne zrozumienie zasad i podjęcie wyrównanej walki o zwycięstwo może trochę zająć. Mimo wszystko warto poświęcić tej genialnej grze swój czas, bo wynagrodzi nam to dostarczeniem ogromu emocji. Mechanika sprowadza się do rzutu kośćmi i wykorzystywania ich do wykonywania akcji dostępnych na kartach (w każdej grze mamy losowy zestaw, początkowo niejawnych, lokacji), przejmowania dogodnych miejsc w budynkach zapewniających nam posiadanie kości i walki z zagrożeniami wdzierającymi się do naszego miasta. Najważniejsze jednak jest punktowanie, które jest świetnie rozwiązane. Mamy pulę kart determinujących co w danej partii zapewni nam dodatkowe punkty na koniec gry. Karty te tasujemy i rozdajemy graczom. Pozostaną one zakryte do samego końca rozgrywki, ale będą oddziaływały na wszystkich graczy. Skutkuje to tym, że w trakcie partii znamy tylko nasz cel, a pozostałych musimy się domyślić, obserwując postępowanie naszych przeciwników. Sami musimy uważać, żeby nie ułatwić im zadania i nie zdradzić się ze swoim celem. W efekcie będziemy prowadzić zażartą walkę, której wynik jest niepewny do samego końca. Polecam ją w szczególności wszystkim fanom bardzo negatywnej interakcji, a także gier o silnym klimacie historycznym. Ostrzegam, że osoby które stresują ukryte cele mogą się przy Troyes mocno irytować.

Grand Austria Hotel

Gra chimeryczna. Na początku naszej przygody z tym tytułem miewaliśmy zarówno partie fantastyczne, jak i zupełnie nieudane. Te drugie potrafiły być przesądzone już po pierwszym rozdaniu pomocników. Może to tylko był przypadek, może nasze błędy. Pewnie brak doświadczenia w GaH. Na szczęście, w późniejszym okresie naszej przygody z austryjackimi hotelami, większość rozgrywek była genialna. Wcielamy się tu w zarządców hoteli, którzy chcą skusić jak najwięcej i jak najbardziej wpływowych gości. Na początku każdej rundy pierwszy gracz rzuca garścią kości i rozkłada je zgodnie z wynikami na planszy przedstawiającej możliwe akcje. Może to być zdobywanie przekąsek, przygotowywanie pokoi, zatrudnianie pracowników, zdobywanie prestiżu i pieniędzy. Następnie, każdy z graczy będzie po kolei pobierał jedną kostkę i wykonywał związane z nią akcje. Będziemy wabić do swojej restauracji gości, którzy po nakarmieniu zdecydują się skorzystać z pokoju w naszym hotelu, w odpowiadającym im kolorze. Po drodze będziemy walczyć o zdobywanie bonusów i wykonywanie celów, które wybieramy losowo na początku rozgrywki. Nie można w tej grze narzekać na nudę. Niestety ma ona kilka wad. Przede wszystkim jest okraszona niezwykle „pięknymi” grafikami Klemensa Franza. Po drugie, mamy wątpliwości co do balansu losowych plansz graczy. My wolimy grać na podstawowych, które są dla wszystkich jednakowe. Ostatnim problemem, w pewnym stopniu niwelowanym przez początkowy draft, jest dociąg kart pomocników. Niektórzy są dużo bardziej „pomocni” od innych i mogą zachwiać balansem rozgrywki. Mimo wspomnianych mankamentów GAH pozostaje na naszej półce i co jakiś czas zaprasza nas do ponownego pozbawienia się w mistrzów hotelarstwa. Co więcej, w 2019 roku było to najczęściej ogrywane przez nas większe euro!

Szklany Szlak

Szybka, wymagająca i niesztampowa gra. Mamy tu ciekawy sposób odmierzania liczby surowców – za pomocą kieratu – i świetnie rozwiązane zagrywanie kart na akcję. Gramy cztery rundy, a podczas każdej z nich gracze zagrywają kolejno trzy z pięciu pozostawionych na ręku kart. Jeśli jeden z naszych przeciwników zagra kartę, którą nadal mamy na ręku, to musimy ja również wyłożyć i wykonać jedną z dostępnych na niej akcji, jednocześnie osłabiając działania przeciwnika. W idealnie zaplanowanym ruchu uda nam się wyłożyć wszystkie pięć kart – dwie jako reakcje na ruchy współgraczy i trzy w swoich turach. Najtrudniejszą mechaniką w Szklanym szlaku jest obsługa kieratu. Każde zdobycie zasobu skutkuje przesunięciem jego pionka na tarczy. Następnie rozpatrujemy ruch ramion kieratu, które zatrzymują się na pierwszym surowcu znajdującym się w kierunku oznaczonym strzałką. Bardzo sprytne, bardzo mózgożerne i początkowo niełatwe do załapania. Pocieszające jest to, że jak już zrozumiemy działanie kieratu, to cała gra, choć dalej wymagająca, przebiega płynnie. Na koniec dodam, że wykonanie jest świetne, a poukrywane na kafelkach małe smaczki umilają rozgrywkę. Szklany Szlak to nasza ulubiona gra Uwe Rosenberga.

Fantastyczne światy

Prawdopodobnie największe zaskoczenie 2019 roku. Kupiliśmy je właściwie jako dopełnienie większego zamówienia i nie spodziewaliśmy się, jak bardzo zachwyci nas ta niepozorna gierka. Zresztą nie tylko nas, bo większość znajomych zaopatrzyła się już w swoje egzemplarze. Uwaga! Ten niepozorny filler potrafi niepostrzeżenie stać się głównym daniem planszówkowego wieczoru. Pewnego dnia nieostrożnie zakładaliśmy, że zagramy dwie partie na dobry sen, a skończyliśmy na piętnastu. Ta gra absolutnie uzależnia. Rozegraliśmy w nią już 434 partie! Więcej o niej możecie przeczytać w naszej recenzji tutaj, oraz w naszym poradniku jak zacząć przygodę z tym świetnym tytułem.

Ogródek

Patchworka polubiliśmy bardzo, ale niestety początkowy entuzjazm szybko ostygł. Spróbowaliśmy wykreślanego Doodle, ale tam zupełnie nie zaiskrzyło. Na czarnopiątkowej wyprzedaży kupiliśmy Ogródek, czyli młodszego brata tetrisowej serii Uwe Rosenberga. Biorąc pod uwagę to, że gra o szyciu kołderek nadal trzyma swoją cenę, a ta o sadzeniu grządek trafia na wyprzedaże, nie obiecywaliśmy sobie wiele. Tymczasem jest to dla nas najlepsza odsłona serii. Nie dość, że została absolutnie przepięknie zilustrowana, to przewyższa pierwowzór również mechanicznie. W Ogródku będziemy tworzyć kolejne grządki starając się wkomponować w nie jak najwięcej… Doniczek i kloszy? Wymyślanie sensownego punktowania chyba nie jest mocną stroną Pana Rosenberga, ale wolimy to od liczenia guzików. Gra jest dynamiczna, mimo dość długiego czasu partii (do godziny). Szybko zapełniamy kolejne cząstki naszego ogródka, a ilustracje są tak piękne, że trudno oderwać od nich wzrok.

Ciąg dalszy nastąpi…

Tagi: aperiodyk
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2021/01/DSC077421.jpg 733 1100 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2021-02-15 18:29:112021-02-15 19:27:16APERIODYK#26 Gry niedocenione cz.1
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
APERIODYK#16 Piękny 2019
TOP10 gier wydanych w 2019 roku
APERIODYK#2 Portalcon i Portalowe zapowiedzi cz. 1
APERIODYK#19 Rozliczenie oczekiwań edycja 2019
APERIODYK#7 Zapowiedzi PHALANX
APERIODYK#17 Planszówki na PGE Narodowym 2019
Aperiodyk#8 Przemyślenia na koniec marca 2019
Aperiodyk#9 Przemyślenia na koniec kwietnia 2019
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: APERIODYK#25 Przemyślenia na koniec stycznia Link to: APERIODYK#25 Przemyślenia na koniec stycznia APERIODYK#25 Przemyślenia na koniec stycznia Link to: APERIODYK#27 Piękniejsze TOP10 vol. 4.0 Link to: APERIODYK#27 Piękniejsze TOP10 vol. 4.0 APERIODYK#27 Piękniejsze TOP10 vol. 4.0
Scroll to top Scroll to top Scroll to top