Wpisy

Zamki Toskanii – nowa odsłona Zamków Burgundii?

Zamki Burgundii to moja ulubiona planszówka. Gramy w nie od lat i mimo przelotnych romansów z innymi tytułami, to właśnie do nich zawsze wracamy. Wieść o nowej grze bazującej na „zamkowej” mechanice musiała wzbudzić mój entuzjazm. Może wreszcie grafiki nie będą tak szkaradne? Może klasyczne Zamki odejdą do lamusa, bo zastąpi je coś wielokrotnie lepszego? A może zagramy tylko w ich marną karykaturę, która szybko opuści naszą kolekcję? Na te pytania szybko znalazłam odpowiedzi, bo chwilę później Zamki Toskanii wylądowały na naszym stole…

Czytaj dalej

Czy warto kupić nową edycję Zamków Burgundii?

Zamki Burgundii to jedna z moich ulubionych gier. Właściwie to obecnie są moim numerem jeden. Zdarzają mi się chwilowe romanse, ale to do Zamków zawsze wracam. Mam na koncie mnóstwo partii i nadal nie mam dość. Bardzo ucieszyła mnie wieść o reedycji, z poprawionymi grafikami i dodatkami. Nie ukrywajmy, że oryginalne Zamki są po prostu brzydkie. Po latach przyzwyczaiłam się do nich i nawet polubiłam te szarości i pastele. Nie zmienia to faktu, że pokazywanie ich nowym graczom skutkowało salwami śmiechu i krytyki względem kiepskiego wykonania. Teraz trafiła do nas nowsza wersja. Czy wreszcie nie będę się musiała wstydzić swojej ukochanej gry?

Czytaj dalej

APERIODYK#20 Miało być pięknie, a wyszło…

W tym roku poznałem masę gier. Mieliśmy prawdziwy wysyp nowości, wśród których nie brakowało tytułów bardzo dobrych, jak i tych nieco gorszych. O większości tych lepszych w jakiejś formie napisaliśmy (tu i na facebook’u), ale o tych gorszych często nie wspominałem. Nie jest łatwo pisać o grach, które nam się nie spodobały, ale nie są w oczywisty sposób zepsute. Z jednej strony rozumiem, że niektórzy je bardzo lubią. Z drugiej po to bawimy się w recenzowanie planszówek, żeby ostrzegać potencjalnych kupców przed zbyt pochopnym zakupem. Im bardziej popularny jest krytykowany tytuł, tym radykalniejszy jest negatywny odzew. Dlatego chciałbym w jednym tekście zawrzeć moje największe planszówkowe rozczarowania 2019 roku. Rozprawmy się z nimi raz a dobrze.

Czytaj dalej

APERIODYK#19 Rozliczenie oczekiwań edycja 2019

Jak zwykle w styczniu, muszę rozliczyć swoje oczekiwania na ubiegły rok. W 2019 zamiast standardowej listy 10 tytułów, przybliżałem Wam najciekawsze zapowiedzi kilku największych polskich wydawnictw. Na naszym rynku miała pojawić się masa zagranicznych hitów, jak i wiele zupełnie nowych planszówek. Moje przewidywania na rok 2018 były w większości mocno nietrafione. Część oczekiwanych gier okazała się niewypałami, premiery większości zostały znacząco opóźnione i w efekcie tylko dwie stanęły na wysokości zadania. Czy w tym roku było lepiej? Ile z zapowiedzianych gier się ukazało i – a może przede wszystkim – które z nich spełniły pokładane w nich oczekiwania?

Czytaj dalej

T.I.M.E. Stories – mój ranking dodatków

Pierwszą recenzowaną grą na moim blogu, która nie pochodziła z własnych zasobów, było T.I.M.E. Stories. Dałem jej bardzo wysoką ocenę 9.5/10 i pisałem o niej tak:

Krótko i na temat: ta gra jest genialna. Uwielbiam T.I.M.E. Stories. Wiem, że są ludzie, którym ten tytuł nie podszedł, ale dla mnie jest to miłość od pierwszego wejrzenia. Niesamowity klimat, świetny pomysł na rozgrywkę, uczucie pętli czasowej, konieczność współpracy i kooperacji w grupie.

Zdania na temat T.I.M.E. Stories nie zmieniam, ale dodatki prezentują bardzo różny poziom i odtwarzają historie w różnych klimatach. Czas zaprezentować mój ranking scenariuszy, nie uwzględniając Azylu z podstawowej wersji gry. Czytaj dalej

Abominacja: Dziedzictwo Frankensteina

Nietypowej tematyki w grach ciąg dalszy, ale tym razem w zdecydowanie lepszym wydaniu. Z Ostatnimi Chwilami Rebelowi nie wyszło, ale kiepskie wrażenie zostało szybko zatarte przez kolejny niesztampowy tytuł. Tym razem możemy poszwendać się po planszy w poszukiwaniu… materiału budulcowego do odtworzenia eksperymentu doktora Frankensteina i stworzenia towarzysza/towarzyszki dla książkowego monstrum. Idealna tematyka na Halloween, ale dopiero przyszłoroczne, bo w tym roku gra spóźniła się o trzy dni. Warto było ubrudzić sobie ręce? No i czy ten temat nie jest zbyt mroczny? Zapraszam.

Czytaj dalej

Ostatnie chwile. Burzliwe życie Billy’ego Kerra – ostatnie wrażenia…

Większość gier ma obecnie dość oklepaną tematykę. Prościej zrobić kolejną grę o wikingach, czy malowaniu obrazków, niż wymyślić coś świeżego i nietypowego. Kiedy usłyszeliśmy o tytule symulującym opiekę nad terminalnie chorym pacjentem skrywającym tajemnicę, którą będziemy się starali odkryć, to z miejsca byliśmy nim zainteresowani. Wreszcie coś nowego! Mechanika na papierze wydawała się troszkę za prosta, ale przecież to historia miała tu grać główną rolę. Z dużym entuzjazmem zasiedliśmy do partii… Czy ten entuzjazm przetrwał? Tytuł tekstu już sugeruje jaka jest odpowiedź na to pytanie…

Czytaj dalej

Nemesis

W 1979 roku na ekranach kin w Stanach Zjednoczonych pojawił się drugi film w reżyserii Ridleya Scotta. Po finansowej klapie Pojedynku i sukcesie Gwiezdnych Wojen, Anglik postanowił nakręcić horror w kosmosie. W ten sposób świat po raz pierwszy poznał Intruza. W Polsce film był wyświetlany pod nazwą Intruz – szósty pasażer Nemesis. Chwila! Przecież ten film nazywał się inaczej! Adamowi Kwapińskiemu, pracownikom Rebela i Awaken Realms najwyraźniej się coś pomyliło i zamiast wydać grę Obcy – ósmy pasażer Nostromo, na rynku pojawił się Nemesis. Czekaliśmy na niego pięć lat. Pamiętam, gdy przeczytałem o nim, jako o kolejnym projekcie Fabryki Gier Historycznych. W moim podsumowaniu sierpnia Nemesisa został rozczarowaniem miesiąca. Od tego czasu udało mi się gruntownie ograć ten tytuł. Ależ się pomyliłem w pierwotnej ocenie…

Czytaj dalej

Concordia VS Zamki Burgundii – warianty drużynowe

Dzisiaj bierzemy na tapet dodatki, umożliwiające grę drużynową w dwie wybitne gry. Concordia już długo gości na naszym stole – od ponad dwóch lat nie chce się znudzić. Właściwie powiem wprost, że jest to moje ulubione euro. Genialna i prosta mechanika od razu ujęła mnie za serce, a mnogość dodatków (mapy i Salsa) działają tylko na korzyść. Na zeszłorocznym Essen premierę miało kolejne duże rozszerzenie – Concordia Venus. Oczywiście natychmiast je kupiliśmy, a przy okazji zamówiliśmy też mini dodatek do ulubionego euro mojej żony, czyli Zamków Burgundii. Oba dodatki umożliwiają grę w dwóch, a w przypadku Concordii nawet trzech, drużynach. Co nam się bardziej spodobało? Czy jest sens grać w te tytuły w zespołach? Która gra na tym wariancie zyskuje, a która traci? Podpowiem, że zwycięzca jest tylko jeden i to o kilka długości.

Czytaj dalej

Fantastyczne Światy – (ponad) trzysta partii później

Fantastyczne Światy to dla nas absolutne odkrycie roku. Muszę przyznać, że w recenzji opublikowanej w kwietniu, bardzo tę grę skrzywdziłem. Ocena 9/10 jest z dzisiejszej perspektywy nieporozumieniem. Ten tytuł zasługuje na mocne 10/10, znak jakości i masę nagród. Gra jest wprost fenomenalna, ale dziś – po rozegraniu ponad trzystu partii – wiem, że kilka rzeczy można było zrobić lepiej. Dodam, że to my mogliśmy zrobić te rzeczy lepiej, a miłość między nami a Fantastycznymi Światami rozkwitłaby jeszcze wcześniej. Chciałbym podzielić się z Wami pięcioma radami, które pozwolą Wam w pełni cieszyć się tą grą.

Czytaj dalej