• Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
Kaimada ZnadPlanszy.pl
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje
  • Kontakt
  • Click to open the search input field Click to open the search input field Szukaj
  • Menu Menu
Ostatnie wpisy na blogu
ZnadPlanszy.pl |BLOGI

APERIODYK#18 Dwumiesięczne podsumowanie

15 grudnia 2019/0 Komentarze/w Felietony/Autor Sebastian Adamiak

Ostatnie podsumowanie umieściłem na blogu w październiku. Od tego czasu poznaliśmy sporo nowych, świetnych gier, ale przede wszystkim porzuciliśmy Fantastyczne Światy! Od osiemnastego września zagraliśmy tylko dwie partie, co przy ponad trzystu w całym roku, jest naprawdę słabym wynikiem. Przyczyną jest niemal dziecinna gra z pewnym małym czarodziejem z blizną na czole… Polski świat planszowy ruszył za to zdecydowanie na Kickstartera. Za ciosem poszedł Portal Games, na dobre zadomowił się tam Phalanx i Awaken Realms, a swoich szans spróbowało także Strategos Games i Hobbity.

Po projektowaniu sukienek, Portal Games oblega Kickstartera

Udana czerwcowa kampania Pret-A-Porter zachęciła Portal Games do dalszego korzystania z Kickstartera. Druga edycja eurogry o modzie została już dostarczona do wspierających, a tymczasem Stronghold Undead zebrało niemalże 140 tysięcy dolarów! Niby jest to tylko połowa kwoty zebranej na P-A-P, ale też tematyka jest… bardziej kontrowersyjna. Gra o oblężeniu twierdzy przez zastępy nieumarłych? Bez wielkich figurek? A jednak ponad dwa tysiące osób zagłosowało swoim portfelem za wydaniem drugiej edycji Undeada. Ciekawe czy taki model finansowania gier i dystrybucji będzie częściej stosowany przez Portal Games.

Glory! Glory! Hallelujah!

Glory: A Game of Knights długo zajęło dotarcie na Kickstartera. Polska – udana – kampania odbyła się w kwietniu, a już w maju miała wystartować ta międzynarodowa. Okazało się, że świat musiał na Glory poczekać odrobinę dłużej, ale chyba wszyscy są zadowoleni. Ośmiuset wspierających i ponad 40 tysięcy zebranych dolarów stanowi prawie 300% zakładanego progu ufundowania. Osobiście zdziwiony nie jestem. U autorów widać prawdziwą pasję, przemierzyli ze swoją grę Polskę wzdłuż i wszerz. Mechaniki zmieniały się wielokrotnie, w projektowaniu pomagało kilka różnych wydawnictw, które na przestrzeni lat miały grę wydawać. Końcowy produkt to udane, kompetytywne euro, z pewną dozą losowości i silnym aspektem historycznym. Prototyp recenzowałem w tym miejscu.

Przybycie Tytanów

O Tytanach mogliście przeczytać na tym blogu w poprzednim podsumowaniu i w mojej recenzji prototypu. Najnowsza gra Łukasza Woźniaka zebrała prawie 150 tysięcy funtów, co oznacza, że nie osiągnięto dwukrotności progu ufundowania. Na pewno wpływ miała wysoka cena podstawowego wsparcia – 77 funtów to sporo, nawet jak na warunki zachodnie. Osobiście jestem odrobinę rozczarowany pomysłem na figurki. Te moskiewskie bardzo mi się w prototypie podobały. Kawalerzyści wszystkich nacji również mi odpowiadają, ale już piechota Rzeczpospolitej… Nie mam pojęcia czym walczy ten nietrzeźwy szlachcic, ale jeszcze większym zaskoczeniem jest ponury mnich artylerzysta broniący Orła i Korony. No i czemu szwedzka nie posiada muszkietów? Toż to ikona tamtej epoki! Tak czy siak, bardzo dobrze, że gra się ukaże. W końcu planszówki to głownie mechanika, a ta w Tytanach naprawdę mi się spodobała.

Przejdziem Ren, przejdziem Bug, zdobędziemy Moskwę

Zostawmy na chwilę mniej obytych na Kickstarterach wydawców i przejdźmy „na salony”. Phalanx i crowdfunding są już jak dobre stare, dobre małżeństwo. Nie pamiętamy już czasów sprzed tego mariażu i ciężko nam sobie wyobrazić ich rozwód. Tym razem sukces w kampanii odniósł Wyścig do Moskwy. A raczej Race to the Moscow, ponieważ nie udało się zebrać wymaganych dla polskiej wersji językowej 150 wspierających… Powiem więcej, nie udało się zebrać nawet jednej trzeciej. Ogólnie jednak uzyskano ponad dwukrotność określonego na pięćdziesiąt tysięcy funtów progu ufundowania. W recenzji prototypu mogliście się dowiedzieć, że gra stanowi duży postęp w stosunku do pierwowzoru – Wyścigu do Renu. Każdy posiadacz tamtej wersji może żałować, że nie zainwestował w Moskwę. Na szczęście wydawnictwo ma opublikować polską wersję instrukcji, a wersja angielska będzie dostępna w przyszłym roku w sklepach.

Kolejny projekt Awaken Realms? Ostatni raz byłem tak zdziwiony jak rano wzeszło słońce.

Kolejna kampania Awaken Realms raczej nikogo nie zaskoczyła. Od olbrzymiego sukcesu This War of Mine ufundowano już:

  • The Edge: Dawnfall – zebrało prawie 500 tysięcy funtów
  • Lords of Hellas – 1,7 mln
  • Nemesis – 3 mln
  • The Edge: Dawnfall v 1.6 – 784 tys.
  • Tainted Grail – 5 mln
  • Etherfields – 4 mln

Masa pieniędzy, masa wspierających, ale również masa pracy. Ogarnięcie tylu gier w krótkim czasie nie jest najprostszym zadaniem. Osobiście do wspierania Awaken Realms bardzo zraziła mnie kampania Lords of Hellas. Wysyłka dodatkowej zawartości była zapowiadana na kwiecień 2018 roku. Polska wersja miała pojawić się około trzech miesięcy później. Tymczasem mamy grudzień 2019 i dopiero przedwczoraj otrzymałem informację o wysyłce dodatków do mojego Paczkomatu. Z tego powodu kampanii Awaken Realms już nie wspieram. Najnowszy tytuł walczący o ufundowanie to worker placement w czasach starożytnych Chin. Będziemy bronić Państwa Środka przeciwko hordom barbarzyńców, którzy będą próbowali sforsować Wielki Mur. Na chwilę obecną zebrano 1,4 mln funtów i pozostały jeszcze cztery dni do końca kampanii. Wszystkich chętnych do wsparcia zapraszam na kickstarterową stronę Great Wall Board Game. Ja na razie podziękuję.

Bitwa o Wielką Brytanię

Na sam koniec przykra sprawa, której nie lekceważmy. 303 Squadron od Hobbitów miał być kolejnym eksportowym hitem na Kickstarterze. Rodzinna, kooperacyjna gra wojenna będzie miała jednak olbrzymie problemy z przekroczeniem progu ufundowania. Według kicktraqa, nawet w najbardziej optymistycznym wariancie, siedemdziesięciu tysięcy dolarów uzbierać się nie uda. Gra miała całkiem pozytywne opinie osób, które ograły prototyp. Co nie zagrało? Najczęściej mówi się o przeprowadzeniu kampanii, ale też sam pomysł na rozgrywkę był specyficzny. Z jednej strony jest to gra wojenna, a z drugiej kooperacja adresowana do rodzin. Wojennicy lubią aspekt kompetytywny, a tutaj tego zabrakło. Dodatkowo w zeszłym roku odbyły się udane kampanie Battle of Britain legendarnego Richarda Borga i Air Flix od Dice Sports (za podrzucenie tej informacji dziękuję Michałowi Ozonowi). Rynek może być aktualnie nasycony opowieściami o bohaterskich lotnikach broniących angielskiego nieba przed Luftwaffe. Hobbity nadal walczą, na chwilę obecną mają zebrane 40 tysięcy dolarów, a wszystkich chętnych do wsparcia zapraszam na stronę kampanii.

W co graliśmy w ostatnich dwóch miesiącach?

W zeszłym miesiącu nie było podsumowania rozegranych partii więc tym razem pokuszę się o zestawienie dwumiesięczne. Październik przebiegł pod znakiem chorób żłobkowych, więc mieliśmy jedynie 38 rozgrywek. W listopadzie sytuacja była trochę spokojniejsza i odnotowaliśmy 61 partii. W tym tekście pominę prototypy, które poznałem na Narodowym, bo im poświęcony jest inny wpis.

Najwięcej razy zagraliśmy wyjątkowo w Dobble Harry Potter (37). Przez ostatnie dwa miesiące ta mała gierka zastąpiła nam Fantastyczne Światy. W tej wersji grafiki są dużo lepsze niż w Dobble Star Wars. Tamtejsze przez duże pomniejszenie są bardzo niewyraźne. Tutaj komiksowe obrazki wyglądają świetnie i co najważniejsze nie przeszkadzają w grze. Prawdopodobnie każdy zna Dobble, więc nie będę się tu o nich rozpisywał. Powiem tylko, że ta króciutka, łatwa i angażująca gierka stała się idealnym zamknięciem planszówkowych wieczorów. Nigdy nie kończyliśmy na jednej partii, a wszyscy gracze, niezależnie od wieku bawili się świetnie. Dodatkowo Marysia darzy uniwersum Harry’ego Pottera bezgraniczna miłością, więc tym bardziej gra nam się przyjemnie.

Na drugim miejscu plasuje się Brzdęk że swoimi świetnymi dodatkami. Niedługo powinna pojawić się recenzja owych rozszerzeń, tylko musimy je jeszcze trochę lepiej poznać. Na tę chwilę jesteśmy zachwyceni. Mamy faworyta, czyli Ekspedycje, ale dwa większe również są bardzo dobre. Dodatkowe mapy są niezbędne, a nowe karty świetnie pasują do podstawowej talii. Nic tylko grać!

Najlepszą grą tych dwóch miesięcy bezapelacyjnie zostaje Root. Solidna gra wojenna, czerpiąca mechanikę z systemu COIN, ubrana w płaszczyk zmagań niewinnych zwierzątek. To dla mnie strzał w dziesiątkę! Wreszcie mogę zagrać w taki typ gry, ze znajomymi zakochanymi w eurosach i na dodatek owi znajomi będą równie zachwyceni. Grałem każdą frakcją, łącznie z tymi z dodatku i bardzo doceniam ich asymetrię. Każda ma swoje mocne strony i każda wymaga od nas innego podejścia do gry. Na razie zauważyłem również, że mimo odgórnie zdefiniowanych umiejętności, frakcjami można kierować w różny sposób. Zobaczymy, czy po większej liczbie partii nie wpadniemy w utarte schematy, ale na tę chwilę Root to dla mnie 10 w skali BGG.

Przez te dwa miesiące liczba partii może i nie powala, ale za to udało mi się zagrać wiele długich, historycznych tytułów. Na stole wylądowały Hands in the Sea, Here I Stand, Hitlers Reich i Paths of Glory. Z lżejszych tytułów poznałem również Undaunted Normandy, które już pojawiło się na blogu i War Chest, zapowiadające się na rewelacyjną wojenną grę logiczną. Wróćmy jednak do kobyłek. Here I Stand to genialny planszowy odpowiednik Europy Universalis. Co z tego, że graliśmy siedem godzin i w zasadzie tego tytułu nie skończyliśmy? Co z tego, że o potencjalnym zwycięstwie w rozgrywce decydował rzut kostką? Gra jest wybitna! Tak samo Paths of Glory. Na początku byłem odrobinę przytłoczony ogromem możliwości, ale ostatecznie udało mi się ogarnąć zasady i poprowadzić moją Ententę do zaszczytnego remisu.

Niestety mieliśmy również kilka rozczarowań. Kupiony ostatnio dodatek Jeszcze Więcej szkła do Sagrady zupełnie nam nie podszedł i w efekcie sprzedaliśmy go wraz z podstawową wersją. Budowanie witraży pozwoliło nam przyjemnie spędzić kilka chwil, ale na dłuższą metę przegrało z innymi pozycjami w naszej biblioteczce. Klub Detektywów mimo wielu prób zupełnie nie wypalił. Niestety w mniej licznym gronie osoba nieznająca hasła była widoczna jak na dłoni, a w większym zbyt skutecznie się ukrywała. Pomysł na papierze wydawał się świetny, ale zupełnie nie zadziałał w naszym towarzystwie. My jednak wolimy pozostać przy nieskomplikowanych zasadach starego, dobrego Dixita. Ostatnim dużym rozczarowaniem jest dodatek do Welcome to, czyli Zombie i Ciężarówka z lodami. Nie rozumiem, jak do tak świetnej gry mogą wychodzić tak słabe dodatki. Tym razem jest odrobinę lepiej niż w przypadku Pisanek, ale nadal podstawowa rozgrywka jest dużo przyjemniejsza. Na razie nie zdecydowaliśmy się kupić dodatku Halloween/Święta i na tę chwilę chyba nie podejmiemy takiego ryzyka.

Z ciekawostek – kupiliśmy Star Trek Conflick in the Neutral Zone. Dla mnie wszystko z logo Gwiezdnej Floty jest od razu lepsze, więc na razie jestem tą pstrykanką zachwycony. Prosta, klimatyczna i dobrze wykonana powinna się sprawdzić w naszej kolekcji. W okresie świątecznym muszę spróbować znów zagrać w Star Trek Ascendancy. Z młodym jesteśmy już na drugim sezonie The Next Generation, a już w styczniu premierę będzie miał Star Trek Picard. Tak źle jak z Discovery nie będzie… prawda?

Tagi: aperiodyk, przemyślenia
https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2019/12/McCoy_and_medical_staff.jpg 0 0 Sebastian Adamiak https://kaimada.znadplanszy.pl/wp-content/uploads/sites/73/2016/09/ksimada.png Sebastian Adamiak2019-12-15 14:57:502021-01-16 19:13:24APERIODYK#18 Dwumiesięczne podsumowanie
Artykuły, które również mogą się Tobie spodobać
APERIODYK #15 Przemyślenia w środku października
APERIODYK#19 Rozliczenie oczekiwań edycja 2019
APERIODYK#2 Portalcon i Portalowe zapowiedzi cz. 1
Aperiodyk#6 Przemyślenia na koniec lutego 2019
Aperiodyk #10 Przemyślenia na koniec maja
Przemyślenia na koniec sierpnia
Przemyślenia na koniec lipca
APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.0
https://facebook.com/sebastian.adamiak.3https://twitter.com/kaimada_shttp://DOMENA.znadplanszy.pl/kontakt/

Sebastian Adamiak
Łodzianin od urodzenia. Matematyk, pracownik sektora bankowego. Były członek Stowarzyszenia Miłośników ERpegów i Fantastyki w Łodzi i współorganizator Łódzkiego Portu Gier. Prywatnie fan fantastyki ogólnie, a science fiction w szczególności. Zagorzały zwolennik klimatycznych ameritrashów, zwłaszcza tych dziejących się w przestrzeni kosmicznej.

Kaimada ZnadPlanszy.pl

NAJNOWSZE WPISY

  • APERIODYK#30 Piękniejsze TOP10 vol. 5.08 marca 2022 - 21:03
  • Napad na Doomrock11 stycznia 2022 - 14:58
  • Versailles 1919 – gdy eurosuchar idzie na wojnę…25 października 2021 - 20:20
  • Alexander Pfister – osąd bohatera20 lipca 2021 - 18:22
  • Coalitions – wrażenia z prototypu6 lipca 2021 - 13:54
  • Diuna Imperium31 maja 2021 - 18:23
  • APERIODYK#29 Top 5 gier wojennych poznanych w 202018 maja 2021 - 17:52
  • Kamienna Mandala29 kwietnia 2021 - 17:49
  • Dylematy Króla19 kwietnia 2021 - 16:28
  • APERIODYK#28 Top 10 gier wydanych w 2020 roku18 marca 2021 - 16:42

Kategorie

  • Blog
  • Felietony
  • Gry karciane
  • Gry planszowe
  • Pierwsze wrażenia
  • Podcasty
  • Raporty z rozgrywki
  • Recenzja
  • SeaFall
  • Twilight Imperium
  • Unboxing
  • Wstęp

Pages

  • Kontakt
  • Blog
  • Felietony
  • Recenzje

Archiwa

  • marzec 2022 (1)
  • styczeń 2022 (1)
  • październik 2021 (1)
  • lipiec 2021 (2)
  • maj 2021 (2)
  • kwiecień 2021 (2)
  • marzec 2021 (2)
  • luty 2021 (4)
  • styczeń 2021 (3)
  • grudzień 2020 (1)
  • listopad 2020 (1)
  • październik 2020 (3)
  • wrzesień 2020 (2)
  • sierpień 2020 (5)
  • lipiec 2020 (4)
  • czerwiec 2020 (3)
  • maj 2020 (3)
  • kwiecień 2020 (2)
  • marzec 2020 (4)
  • luty 2020 (5)
  • styczeń 2020 (7)
  • grudzień 2019 (5)
  • listopad 2019 (9)
  • październik 2019 (3)
  • wrzesień 2019 (4)
  • sierpień 2019 (4)
  • lipiec 2019 (6)
  • czerwiec 2019 (6)
  • maj 2019 (5)
  • kwiecień 2019 (7)
  • marzec 2019 (7)
  • luty 2019 (10)
  • styczeń 2019 (10)
  • grudzień 2018 (8)
  • listopad 2018 (4)
  • październik 2018 (9)
  • wrzesień 2018 (4)
  • sierpień 2018 (4)
  • lipiec 2018 (2)
  • czerwiec 2018 (4)
  • maj 2018 (5)
  • kwiecień 2018 (3)
  • marzec 2018 (4)
  • luty 2018 (7)
  • styczeń 2018 (6)
  • grudzień 2017 (4)
  • listopad 2017 (6)
  • październik 2017 (2)
  • wrzesień 2017 (3)
  • sierpień 2017 (6)
  • lipiec 2017 (8)
  • czerwiec 2017 (4)
  • maj 2017 (5)
  • kwiecień 2017 (3)
  • marzec 2017 (7)
  • luty 2017 (6)
  • styczeń 2017 (6)
  • grudzień 2016 (3)
  • listopad 2016 (6)
  • październik 2016 (7)
RSS Feed Logo RSS Feed Logo Subscribeto RSS Feed

ZnadPlanszy.pl

  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
© Copyright - Kaimada ZnadPlanszy.pl | ZnadPlanszy.pl
© 2013 ZnadPlanszy.pl Wszystkie prawa zastrzeżone | Serwis stworzony przez T&Y Board Solution - Enfold Theme by Kriesi
  • Link to Facebook
  • Link to X
  • Link to Mail
  • Link to Rss this site
  • O projekcie
  • Blogi
  • Reklama
  • Facebook
  • Kontakt
  • Polityka cookies
Link to: APERIODYK#17 Planszówki na PGE Narodowym 2019 Link to: APERIODYK#17 Planszówki na PGE Narodowym 2019 APERIODYK#17 Planszówki na PGE Narodowym 2019 Link to: Abominacja: Dziedzictwo Frankensteina Link to: Abominacja: Dziedzictwo Frankensteina Abominacja: Dziedzictwo Frankensteina
Scroll to top Scroll to top Scroll to top