Aperiodyk#9 Przemyślenia na koniec kwietnia 2019
Kwiecień w tym roku oznaczał Pyrkon, a dla branży jest to miejsce, w którym spotykają się wszystkie wydawnictwa i wręczane są nagrody Planszowej Gry Roku. W tej edycji, po raz pierwszy, znalazłem się w Kapitule decydującej o rozstrzygnięciach tego prestiżowego konkursu. Przy Pyrkonie wszystkie inne wydarzenia oczywiście bledną, ale dla mnie był to miesiąc premiery mocnego kandydata do kolejnej Gry Roku. Władca Pierścieni: Podróże przez Śródziemie dotarły do nas kilka miesięcy przed planowaną datą premiery i szturmem wzięły nasz stół.
Dobrze przewidziałem wyniki polskich gier na kampaniach crowdfundingowych
W zeszłym miesiącu przewidywałem, że z czterech polskich planszowych kampanii crowdfundingowych, nie uda się uzbierać pieniędzy tylko na Exodus: Chronicles. Na pierwszy rzut oka prawie sześćdziesiąt tysięcy dolarów brzmi dobrze, ale niestety jak na tak ambitny projekt było to za mało. Część winy na pewno ponosiła wysoka cena wsparcia projektu – była to kwota za równowartość której można kupić TI4… Projekt na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Sukcesem zakończyła się kampania Phalanxów na Kickstarterze – Freedom zebrało 150% zakładanej kwoty, czyli ponad trzydzieści tysięcy funtów. Jak na grę weuro, która jest osadzona w niepopularnym okresie historycznym, jest to dobry wynik. Ravehard z kolei, ufundował się na wspieram.to rzutem na taśmę, zbierając niecałe czterdzieści tysięcy złotych. Wydawnictwo zrobiło świetną robotę na Pyrkonie, dzięki czemu pierwszego maja można było odkorkować szampany.
Najbardziej zadowoleni są jednak autorzy Glory: A Game of Knights. Prawie 85 000 złotych zebranych na zagramw.to, przy progu ufundowania 35 000, to wielce satysfakcjonujący wynik. W perspektywie mamy jeszcze międzynarodową zbiórkę na Kickstarterze, która powinna zakończyć się równie wielkim sukcesem. Gratulacje dla Lira i Wisa!
Pyrkon okiem kaimady
Jaki był tegoroczny Pyrkon? Parafrazując Franza Maurera – taki sam, albo lepszy. Ponad pięćdziesiąt tysięcy osób, które przewinęło się przez tereny Międzynarodowych Targów Poznańskich, musiało być zadowolonych. Goście? Przykładowo na Bloku Literackim był Andrzej Pilipiuk, na Bloku Komiksowym Etienne Willem, a Blok Filmowo-Serialowy zaszczycił swoją obecnością Cristopher Judge. Pewnie kojarzycie, że Gwiezdne Wrota to dla mnie jeden z najlepszych seriali S-F w historii, więc obecność aktora grającego Teal’ca to dla mnie plus dziesięć do oceny składu gości na Pyrkonie. Jak zwykle na konwencie mieliśmy masę cosplayerów i cosplayerek (pozwolicie, że o filmiku o podrywaniu dziewczyn nie będę się wypowiadał – ciężko to zrobić w formie cenzuralnej i kulturalnej), którzy jak zwykle stanęli na wysokości zadania. Zaskakuje mnie popularność Kylo Rena – widząc przyjęcie tej postaci w fandomie Star Wars… cieszę się, że jednak nie jestem jedyny, który uważa że #nigdyniebędzieszVaderem to całkiem ciekawy bohater.
Z punktu widzenia planszówkowicza najbardziej liczyłem na możliwość zagrania w pokazową wersję gry ’Ja, Inkwizytor’. Niestety nie udało się, ale z dobrych źródeł wiem, że gra jest bardzo ciekawa i jeśli po drodze coś się nie wysypie to czeka nas świetna alternatywa dla T.I.M.E. Stories. Wydawnictwo RedImp prezentowało pokazową kopię gry Pangea, która jeszcze w maju wyląduje na portalach crowdfunidngowych. Rodzima odpowiedź na Dominant Species to coś co muszę przetestować.
Z rozmów z przedstawicielami Wydawnictwa Phalanx dowiedziałem się, że (jeśli tylko będzie zainteresowanie na polskim rynku) wszystkie zapowiedziane na ten rok gry, zostaną wydane po polsku! Dotyczy to nie tylko Europe Divided, czy Sukcesorów, o których takie informacje słyszeliśmy już wcześniej, ale nawet Mini WWII i Fire in the Sky! Świetna wiadomość, chętnie bym nową edycję Sukcesorów po polsku sobie sprawił. Rebel pokazywał z kolei nową edycję Drako, miałem nawet okazję rozegrać bitwę pomiędzy rycerzami i trollami. Rozgrywka podobała mi się bardziej niż w wypadku pierwowzoru. Muszę jeszcze wyróżnić stoisko Naszej Księgarni. Tropikalna wyspa na środku hali targowej w Poznaniu? Nie wiem kto wpadł na ten pomysł, ale był wręcz wizjonerski!
Na Pyrkonie tradycyjnie odbyła się Masakrada. Konkurs cosplayerski jest szalenie popularny wśród konwentowiczów. Poziom przebrań jest bardzo wysoki i biorący udział w tym konkursie wyglądają czasem lepiej niż ich odpowiednicy filmowy, czy komputerowi. Dla nas – graczy planszówkowych – Maskarada jest równie wyjątkowa, ponieważ to właśnie wtedy odbywa się rozdanie nagród Planszowej Gry Roku.
Planszowa Gra Roku 2019
2019 to dla mnie pierwszy rok, w którym miałem okazję wziąć udział w obradach Kapituły Planszowej Gry Roku. Był to dla mnie ciężki, ale bardzo ciekawy okres. Masa gier do ogrania, odpowiedzialne decyzje do podjęcia. Czy wygrały gry, na które głosowałem? W dużej mierze nie, w jednym przypadku jestem wręcz zszokowany, ale… Naprawdę uważam, że lepszego i sensowniejszego sposobu wyboru takiej nagrody nie ma. Wiem, że wielu preferuje plebiscyt Board Times, ale… to tylko plebiscyt. Powszechne głosowanie, podatne na manipulację i wielokrotne głosy, to fajna zabawa, ale nie niesie za sobą wartości merytorycznej. Nie jest to wybór gier najlepszych, a najbardziej popularnych. Inna sprawa, że akurat wyniki BT w dużej mierze pokrywały się z moimi głosami. Widać jestem bardziej mainstreamowy niż myślałem. Dla uporządkowania lista nagrodzonych gier:
- Gra Roku Nagroda Główna – Brzdęk!
- Gra Dla Całej Rodziny – Brzdęk!
- Gra Zaawansowana – Pulsar 2849
- Gra Dla Dzieci – Ślimaki to mięczaki
- Gra Tematyczna – Detektyw
- Gra Imprezowa – Decrypto
- Gra Dla Dwóch Osób – Hero Realms
- Dodatek – Great Western Trail: Kolej na Północ
- Grafika – Azul
- Debiut – Brzdęk!
- Polski Autor – Trzewiczek, Rymer, Łapot (Detektyw)
- Nagroda im. Michała Gościniaka – Pionek
W co grałem w tym miesiącu?
W marcu rozegrałem 55 partii w 12 tytułów. Najwięcej partii – 23 – zagrałem w Fantastyczne Światy. Niezmiennie bawią, choć ostatnio aplikacja do liczenia punktów znów zaczęła się mylić…
Grą miesięca zostaje fenomenalny Władca Pierścieni: Podróże przez Śródziemie. Dla mnie gra lepsza i przyjemniejsza od Posiadłości Szaleństwa. Z moimi pierwszymi wrażeniami mogliście się już zapoznać, a w międzyczasie skończyłem kampanię i zdania nie zmieniłem – ta gra ma już pewne miejsce w moim TOP10 roku 2019.
Bardzo ciepło mogę wypowiadać się również o Newtonie. Najnowsza gra Luciano jest moim zdaniem lepsza od Lorenzo i Marco Polo razem wziętych. Jabłko powinno zdobyć sporą popularność w naszym kraju. Szkoda, że za oprawę graficzną odpowiada Klemens Franz…
Na stole zanotowaliśmy kilka powrotów. Z wielką przyjemnością odkurzyliśmy Ciężarówką przez Galaktykę, a także Kroniki Zbrodni, choć te prawdziwy tryumf święciły dopiero w majówkę.
Na wyróżnienie zasługuje Rebelowe Jednym Słowem. Bardzo ciekawa imprezowa alternatywa dla Tajniaków, która również polega na odgadywaniu skojarzeń, ale tym razem to drużyna podpowiada jednej osobie, a nie na odwrót. Nie brzmi to może rewolucyjnie, ale zabawa jest przednia.
Moim rozczarowaniem miesiąca zostaje Escape Room Tajemnica Eldorado. Słyszałem o tej serii same superlatywy, tymczasem w niecałą godzinkę przeszliśmy bezproblemowo cały scenariusz, gdzie fabuła była pomijalna, a zagadki nieciekawe. Dodatkowo jedno zadanie bardzo mocno mnie zirytowało i było niesprawiedliwym pogrywaniem sobie z graczami.

















